Miesięcznik Dzikie Życie

11/42 1997 Listopad 1997

W obronie wilków

Red.

7 października z krośnieńskiego rynku wyruszył pod urząd wojewódzki międzynarodowy pochód składający się z blisko 200 aktywistów domagających się od wojewody jako osoby odpowiadającej za stan przyrody w województwie, zabronienia planowanego odstrzału 93 wilków.

Akcję zorganizowała „Pracownia” przy pomocy słowackiej organizacji VLK i International Wolf Federation, a uczestniczyli w niej przedstawiciele kilkunastu organizacji ekologicznych z Polski, a także ze Słowacji, Czech, Belgii, Szkocji i USA (m.in. Francois van Meulebeke z The International Wolf Federation, Tom Fullum z The Ecology Center w USA i Juro Lukáč ze słowackiego VLK-a). Spotkanie z wojewodą było bardzo krótkie – wojewoda otrzymał odręcznie napisane żądanie ochrony wilka, podpisane przez zebranych uczestników akcji. Licznie ściągnięta policja wylegitymowała kilkanaście osób. Straż miejska przejeżdżając obok spontanicznego pochodu skomentowała go słowami: „Ktoś za to beknie”. Wielu kierowców sympatyzując z akcją wspierało ją klaksonami. Akcję relacjonowały liczne media, m.in TVN, Wiadomości TV, Teleekspres, TV Rzeszów, rozgłośnie radiowe i większość dzienników. Niestety, ogólnopolska Gazeta Wyborcza nie zechciała wydrukować nawet publikowanej w prasie większości województw informacji PAP owskiej. Materiał telewizyjny trafił także do mediów w Europie Zachodniej gdzie ma być użyty jako informacja o potrzebie skuteczniejszej ochrony wilka w Polsce. Spod UW w Krośnie ponad 50 osób pojechało wynajętym przez Słowaków autobusem do Presova na Słowacji, gdzie odbyła się podobna manifestacja domagająca się respektowania ochrony gatunkowej wilka w tym kraju. Manifestacja doczekała się dużego nagłośnienia w mediach (telewizja, radio, prasa). Więcej o sytuacji wilka w Polsce i na Słowacji oraz fotoreportaż z obu akcji w następnym numerze DŻ, „Pracownia” dziękuje wszystkim uczestnikom pikiet oraz wyjątkowo licznie przybyłym dziennikarzom, dzięki którym wiadomości o sytuacji wilka trafiły do milionów odbiorców.

Red.