Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/42-43 1997/1998 Gru 1997 / Stycz 1998

Szeptane na puszczy

Grzegorz K. Wojsław

Człowiek przynajmniej od czasów Sokratesa, jest jednym z głównych przedmiotów dociekań filozofów. Jednak dopiero można by rzec na naszych oczach czyli w XX w. wyodrębniła się jako odrębna dyscyplina filozofii – filozoficzna antropologia (zwana inaczej filozofią człowieka). Według słownikowej definicji stanowią ją dociekania dotyczące istoty, natury człowieka, jego roli, i powołania, sensu jego istnienia i działania… *. Z pewnością w jakiejś mierze wyodrębnienie się filozofii człowieka można uznać za świadectwo silnych tendencji antropocentrycznych i indywidualistycznych szeroko pojmowanej współczesności.

Głęboka ekologia jak wiadomo antropocentryczna nie jest. Jednak i na jej gruncie można zbudować jakąś koncepcję antropologii filozoficznej. Warto pamiętać przy okazji, że zdaniem Arne Naessa rzecznicy głębokiej ekologii mają wobec ludzi szczególne zobowiązania.

Głęboka ekologia (przynajmniej w moim przekonaniu) postrzega człowieka jako psychofizyczną jedność, w której w żadnym przypadku nie występuje opozycja pierwiastków materialnych i duchowych. Ich rozróżnienie należy uznać za wtórne. Oczywiście dostęp do tzw. „świata wartości duchowych” nie może w jakimkolwiek stopniu stanowić o przewadze człowieka nad innymi istotami. Byłoby to zresztą sprzeczne z fundamentalną dla głębokiej ekologii zasadą równości biocentrycznej.

Zasada ta przyznaje takie samo prawo do życia oraz osiągania własnych indywidualnych form wzrostu nie tylko człowiekowi, lecz także wszystkim pozostałym składnikom biosfery. Toteż postulowana przez głęboką ekologię samorealizacja (rozwój) nie może się odbywać kosztem innych istot. Samorealizacja wymaga realizowania tego, co Gary Snyder nazywa „prawdziwą robotą”. Idea ta polega na rzeczywistym przyjrzeniu się samemu sobie, aby stać się bardziej prawdziwym. „Prawdziwa robota” nie może jednak odbywać się w izolacji od świata zewnętrznego. Wręcz przeciwnie, to dzięki niej stajemy się bardziej świadomi istnienia skał, wilków, drzew i rzek. Jej wymogiem jest zrozumienie faktu, że wszystko jest ze sobą powiązane**. Tak – głęboka ekologia w żadnym razie nie może stać się ucieczką przed rzeczywistym światem i jego najtrudniejszymi problemami.

Grzegorz K. Wojsław

Przypisy:

* Mały słownik terminów i pojęć filozoficznych dla studiujących filozofię chrześcijańską, Warszawa, 1983, s. 19

** cyt. za B. Devall, G. Sessions, Ekologia głęboka. Warszawa, 1994, s. 24