Miesięcznik Dzikie Życie

11/65 1999 Listopad 1999

Dzień bez samochodu

Przemysław Sobański

W kilkuset znaczących europejskich miastach przeprowadzono 22 września drugi europejski Dzień Bez Samochodu. Organizatorzy akcji uważają, że był udany.


W Paryżu codziennie udziela się pierwszej pomocy turystom, którzy podczas odwiedzin spowitej w smog wieży Eiffla doznali zaburzeń oddychania. Turyści często opuszczają Paryż ze względu na zapchane ulice i zamglone niebo. Ekolodzy mieli nadzieję, że Dzień Bez Samochodu zmusi kierowców do zastanowienia się nad zanieczyszczeniami i własnym w nie wkładem. Za wcześnie jeszcze mówić o wynikach. W niektórych miejscach Paryża policja ustawiła barierki i przepuszczała tylko autobusy, karetki i taksówki.

W Paryżu, tak jak i w większości pozostałych miast, uczestniczenie w Dniu było dobrowolne. Zazwyczaj do Paryża dojeżdża ponad 3 miliony samochodów dziennie, ale w środę 22 września niebo nad stolicą Francji było dużo czystsze. W strefach bez samochodu ruch samochodowy zmalał o 59%, a w całym Paryżu o 31%. Można to uważać za sukces. Oczywiście, nawet i w tym dniu w niektórych punktach Paryża pojawił się problem korków, co utrudniało przejazd autobusom kursującym specjalnie z okazji Dnia Bez Samochodu.

Teoretycznie dużą pomocą w redukcji smogu powinno być metro. W Paryżu jest ono doskonale rozbudowane. Niemniej jednak późnym wieczorem i w nocy jeżdżenie paryskim metrem bywa niebezpieczne z powodu chuligaństwa. Prawdopodobnie podróżujący późnym wieczorem i mający bagaż lub dzieci wybiorą samochód zamiast metra. Francuski minister ochrony środowiska Dominique Voynet powiedział, że Dzień Bez Samochodu nie był zorganizowany w celu ukarania kierowców, lecz zmuszenia ludzi do zastanowienia się nad swoim sposobem poruszania się po mieście. W środę Voynet i inni ministrowie dojechali do pracy rowerami i pojazdami elektrycznymi.

W Brukseli urzędnicy Komisji Europejskiej także skorzystali z rowerów udając się w środę do pracy. Prezydent Komisji Europejskiej Romano Prodi oraz jej przedstawiciel do spraw ochrony środowiska, zachęcali do używania roweru, przewodząc grupie rowerzystów jeżdżących wokół miasta. Jednak naokoło słychać było samochody. Widoczne były też ich efekty (choć mniejsze niż zazwyczaj) w powietrzu.

We Włoszech około 90 miast dołączyło do Dnia Bez Samochodu. Jednakże w Rzymie na ulicach autobusy z pasażerami, którzy pozostawili samochód w domu, utykały w korkach. Mieszkańcy Rzymu będą powoli przyzwyczajani do dni bez samochodu, bowiem począwszy od 6 października br. każda środa oznaczać będzie blokadę części miasta dla ruchu samochodowego. Rzym przygotowuje się w ten sposób do rekordowej ilości turystów na Sylwestra.

Dzień Bez Samochodu odbył się w wielu krajach. Czy to pomoże zmusić kierowców do zastanowienia się? Możliwe, że tak, bowiem tego typu akcjom towarzyszy informacja przez praktycznie cały rok. Sondaże wskazują, że ludzie są coraz bardziej skłonni do proekologicznych rozwiązań jeśli chodzi o transport. Jest on już teraz w niektórych miejscach, np. centra aglomeracji miejskich, wyraźnie praktyczniejszy niż samochód.

Przemysław Sobański