Miesięcznik Dzikie Życie

7-8/61-62 1999 Lipiec / sierpień 1999

Turnicki Park Narodowy...

Przemysław Kunysz

Organizacje społeczne czekały od początku roku na zdecydowane działania w sprawie TPN. Deklaracje ministerstwa i wizyta ministra w Przemyślu, przed wyborami samorządowymi dawały nadzieję na powołanie TPN w 2000 lub 2001 roku. Obecnie z powodów politycznych, jak donoszą nasi informatorzy w ministerstwie, park nie powstanie. Powód: duże rozbieżności w strukturach AWS w regionie podkarpackim - są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy idei parku. Groziło to ponoć nawet rozpadem AWS w regionie.


Prowadzone są wycinki na terenie przyszłego TPN ­oczywiście zgodnie z zasadami gospodarki leśnej. Ale najgorszą rzeczą jaka mogła spotkać okolicę jest niszczenie przepięknego krajobrazu - 10 km doliny wsi Jamna.

To centrum przyszłego parku narodowego jest aktualnie zalesiane setkami tysięcy sadzonek świerka, na powierzchniach przekazanych przez AWRSP dla Nadleśnictwa Bircza. Powstają tam szpecące poletka ogrodzone siatką, obsadzane świerkiem. Prawdopodobnie działania na tak rozległą skalę prowadzone są rozmyślnie:

- wysadzenie kilku tysięcy sadzonek świerka (na jednym poletku około 4000) spowoduje, że zostanie zaburzona struktura leśna. Do argumentu wysuwanego przez leśników; że teren przyszłego TPN obsadzony jest w dużej mierze sosną z okresu powojennego dołączy jeszcze obecnie wysadzany świerk. Oczywiście używane będą argumenty, że w przyszłości świerka (jako pierwszego przedplonu leśnego) zastąpi jodła i buk, ale po co w ogóle wysadzać drzewa w tak przepięknym krajobrazie szerokiej otwartej doliny, w otoczeniu naturalnego lasu? Duża powierzchnia łąk wśród lasów, tak jak w dolinie potoku Jamninka, jest swoistą oazą dla żyjących w lesie zwierząt, mają one tutaj (np: orliki krzykliwe i orły przednie) tereny żerowiskowe. Lasy powinny dbać o różnorodność środowiska naturalnego, o czym tyle się mówi, a jednak jest coś nie tak;
- drugim argumentem jest szybkie zatrudnienie dużej ilości ludzi, aby wykazać ile to osób pracuje i ile to ludzi z terenu TPN straci pracę z chwilą powołania parku. Tylko po co w ogóle obsadzać tę dolinę? Toż to marnowanie pieniędzy! Świerkami obsadzanych jest tysiące hektarów.

Przemysław Kunysz
Przemyskie Towarzystwo Ornitologiczne
22-go Stycznia 15/44
37-700 Przemyśl