Miesięcznik Dzikie Życie

10/76 2000 Październik 2000

Ja nie chcę być człowiekiem

Alek Kalinowski

Dowcip, satyra, humor, żart -
Czynią bardziej znośnym trud istnienia

W hołdzie Pomysłodawcom, zespołowi Redakcji i Czytelnikom "Dzikiego Życia" zauroczony Pismem, niniejszy monolog dedykuję.


Panie, Panowie !!!

Po co wzajemnie puszczać sobie w oczy dym?Image
Człowiek żyje tylko dzięki zbrodniom swym...
Ja nie chcę być człowiekiem
Chcę być koniem, osłem, baranem...
Zimorodkiem, czy pawianem -
Innych bydląt stekiem -
Tylko jednym być nie chcę
Ja nie chcę być człowiekiem.
Bo wśród faktów samowoli ludzkiej i bezprawia
Jedno mnie szczególnie zawsze zastanawia -
Mianowicie w pojęciach ludzi wielki nierząd
W odnoszeniu się do zwierząt ...
Człowiek się o zwierzętach z pogardą wyraża
Gdy mu powiesz bydlę!. Zaraz się obraża.
A jest to niesłuszne, nawet dużym błędem
Bo zwierzę, o całe niebo - pod każdym;
Estetycznym, etycznym i moralnym względem
Stoi znacznie wyżej od człowieka -
Jeśli ktoś na to argumentów czeka?
Mogę ich natychmiast ukuć cały wykład.
Proszę sobie przedstawić:
Południe, gorąco - jest łąka...
Na łące pasie się koń, może być kobyła,
Woń dokoła jest przemiła, koń się cieszy
Tysiączne znajduje zabawki -
Tu szczypnie kwiatek, tam trawkę,
Wywraca się, staje dęba i kopie
Czasem coś zgubi w galopie...,
Lecz koń, chociaż jest niegrzeczny -
Musimy wszyscy przyznać, że jest pożyteczny.
Nagle pan przychodzi, pan niewiele gada...
I wiecie co pan z koniem robi?
Pan, na niego siada.
A dlaczego? bo pan mądry jest - jak Arystotel
Przepraszam pana bardzo? Czy koń - to jest fotel?
Gdzie się pan nauczył takiego zwyczaju
W kabarecie, kinie, czy tramwaju -
Siąść panu na krzesło nie wolno bez biletu
A na żywą istotę wolno siadać?
Kolanem pan brzuch konia ściska,
Trężle mu pan pcha do pyska -
I koń musi się poświęcić,
Rzucić własne szczęście -
I iść tam, gdzie człowieka zechcą twarde pięści.
A czy widział kto kiedy, z bliska czy z daleka?
Żeby koń siadał na człowieka? - Nie!
A więc co wynika jasno z tego faktu?
Że koń ma od człowieka stokroć więcej taktu!
Przykład drugi; kura jaja składa -
A pan sobie przychodzi i te jaja zjada.
A czy pan wie ile kura ma trudu i roboty?
Ile ją to kosztuje miłosnej tęsknoty
Zanim ona dojdzie do takiego jaja...
A czy pan zna całą pracę, całą mękę kurzą;
Bo kogut jest jeden, a kurek jest dużo.
Wszystko to niby pan wie i dokładnie zna,
Ale to jest dla niego bajka -
Czy kura coś czuje - czy nie,
Panu to smakuje, więc pan jajka je.
A jakby to pańska żona na kurę napadła,
Gdyby pan znosił jajka, a kura je zjadła?
Przykład trzeci: pani chce mieć dzieci zdrowe.
Pani chce mieć mleko, pani doi krowę -
A jakby to pani nad tym biadała stokrotnie;
Gdyby to się działo na przykład odwrotnie?
Takich faktów pięćdziesiąt usłyszeć możecie.
A czy ktoś kiedy widział żyrafę w gorsecie?
Albo hipopotama uszminkowanego? - Nie
Bo im na tym nie zależy -
Aby sztucznie podnosić swój wdzięk.
Proszę mi uwierzyć, że goryl, wilk
Czy niedźwiadek - ze śmiechu by pękł ...
Gdyby się tak czasem przeszedł -
W południe czy rano -
Zobaczył tę panią, tamtą - podrabianą...
U której wszystko sztuczne -
Wyszukana mina, malowane włosy, zęby, cera -
Pożyczone od krawca, waciarza czy fryzjera.
Kapryśnie, złośliwie i ...stare.,
Jak piece, w których diabeł pali. Brr!
Zdarzy się czasem, w towarzyskim gronie -
Że ktoś nieopatrznie powie słowo; świnia,
To zaraz kręci nosem kawaler czy dziewczyna.
A dlaczego? Bo tak chce opinia -
A nikt nie myśli o tym -
Że na tym, może cierpieć świnia.
I nikt nie wie o tym
Że gdyby tak zamknąć w chlewiku,
Wszystkie nasze urocze, pachnące panie;
Nie dać im perfum, mydła, wody, wanny -
I w tym dopiero mogłaby być kwestia -
Kto by lepiej wyglądał: człowiek czy ta bestia?
Nic już więcej nie powiem -
Kończę całą rzecz -
Powiem tylko jedno:
że gdybym się miał cofnąć wstecz,
O jakieś tam marne kilkadziesiąt lat -
To znaczy raz jeszcze przyjść tu, na ten świat
To bym się żadną miarą nie chciał zgodzić -
Żeby się jeszcze raz człowiekiem narodzić.

Alek Kalinowski
Warszawa, tel. 610-22-15