Miesięcznik Dzikie Życie

9/75 2000 Wrzesień 2000

Letnie spotkanie z łąką

Marta Jermaczek

Owczary to Stacja Terenowa Lubuskiego Klubu Przyrodników położona niedaleko granicy polsko - niemieckiej, ok. 11 km od Kostrzyna nad Odrą. Znajduje się tam schronisko oraz jedyne w Polsce Muzeum Łąki, prezentujące ekosystemy trawiaste - ich bogactwo, zróżnicowanie, problemy użytkowania i ochrony) Polski, świata i... okolic Owczar. To właśnie tutaj, na zboczach doliny Odry rozwinęły się wyjątkowe zbiorowiska roślinne, przypominające stepy - murawy kserotermiczne... Szczególnie w maju jest na co popatrzeć. Kwitnąca, rzadka ostnica Jana rozpuszcza na wiatr długie, jasne włosy. Na zboczach bielą się ażurowe kwiaty pajęcznicy liliowatej. Spotkamy tu dzwonka syberyjskiego, zarazę wielką, mikołajka polnego i wiele innych.


24 czerwca 2000r zorganizowaliśmy letnie Spotkanie z Łąką - imprezę przyrodniczą połączoną z promocją żywności i gospodarstw ekologicznych. Stąd stoiska z produktami spożywczymi oraz wystawa zwierząt hodowlanych - dzieciakom szczególnie podobały się kucyki oraz nasze klubowe owieczki. Trzymamy w Owczarach ginącą rasę owcy - wrzosówkę, która doskonale nadaje się do czynnej ochrony takich łąk - spasając darń, umożliwia utrzymanie się murawy i zapobiega zarastaniu jej przez obce lub zbyt ekspansywne gatunki.

Oczywiście nie zabrakło konkursów, zarówno dla dzieci, jak i dla starszych uczestników imprezy. Kto najpiękniej narysuje lub napisze o łące, konkurs przyrodniczy, konkurs plecenia wianków i inne, liczne turnieje. Nagrodami były między innymi wydawnictwa przyrodnicze. Cały czas prowadzony był kurs wikliniarstwa, a co dwie godziny wychodziła wycieczka na murawy połączona z nauką rozpoznawania roślin.

Wieczorem - koncerty R.east I.n P.eace oraz The Roost i długie ognisko z gitarami, flecikami i bębnami. Łąka pachniała macierzanką i kumaryną - ona utrwalana przez nas, my utrwalani przez nią.

Konfrontacja

Zło chodzi czarną drogą skrzypiące i suche,
w ludzkie żywe słabości zapuszcza korzenie,
zagubione, żelazne, na barwne sny głuche
szuka - gdzie jeszcze piękno jest i zrozumienie?

Znalazło - zapragnęło chciwością obleśną
tego co jest pozornie dostępne przemocom
i wbiegło - otoczone spokojnością leśną,
stanęło przerażone puchaczową nocą!

Bo jest gdzieś jeszcze puszcza, gdzie zło zagubione
grzęźnie w tajemnych mszarach prawd pierwszych i czystych,
gdzie błękitne jeziora i lasy zielone,
kraina rzeczy prostych i słów rzeczywistych!

A postać zła z kłamstw, grzechów i złudzeń ukuta
zdziwiona szczęściem bobrów nad bukową rzeczką
jest jak mchem porośnięty, obcy odcisk buta
pośpiesznie zmylonego paniczną ucieczką.

1998
- wiersz z tomiku "Ścieżki"

Marta Jermaczek