Miesięcznik Dzikie Życie

3/81 2001 Marzec 2001

Kilka słów o bioregionalizmie

Jacek Zachara

Trudno w sposób klarowny zdefinio­wać, co się kryje pod pojęciami biore­gion i bioregionalizm. Bioregion jest terminem określającym jakiś konkretny teren pozbawiony ściśle określonych „granic”. Może go jednak wyróżniać wiele naturalnych cech, takich jak: flo­ra, fauna, gleba, klimat, budowa geo­logiczna; ukształtowanie terenu. W każdym bioregionie człowiek i jego kultura są naturalnym składnikiem środowiska.


Granice polityczne i inne sztuczne po­działy nie mają wielkiego znaczenia w określeniu obszaru jakiegoś konkret­nego bioregionu. Można powiedzieć, że cały świat jest pokryty wielką, bardzo zróżnicowaną mozaiką bioregionów. Każdy jest inny, specyficzny, co nie zna­czy, że one nawzajem nie wpływają na siebie w żaden sposób.

Terminu „bioregion” po raz pierwszy użył kanadyjski poeta Allan Van New­kirk w roku 1973, ale idee i wartości ru­chów bioregionalnych są dużo starsze. Początkowo słowo to nie było popraw­nie rozumiane. Powodem był fakt, iż pierwsze ruchy bioregionalne miały swoje korzenie w środowisku alterna­tywnym i hipisowskim - termin ten był ściśle utożsamiany z ich stylem życia.

Do rozumienia bioregionu w sensie geograficznym Peter Berg i Raymond Dasmann dodali pojęcie „teren świado­mości” jako jeden z elementów go opi­sujących. „Teren świadomości” to współistnienie człowieka z przyrodą i tradycją oraz jego uczucia względem określonego obszaru, na którym miesz­ka. Utożsamienie się ze swoim terenem, wzbogacanie życia oparte na warto­ściach nie konsumpcyjnych, to główne przesłanie życia w zgodzie ze swoim bioregionem. Bardzo istotnym czynni­kiem jest również życie w taki sposób, aby jak najmniej eksploatować i inge­rować w przyrodę.

Kolejnym bardzo ważnym aspektem bioregionalizmu jest zachowanie war­tości miejsca. Mówiąc słowami Stepha­nie Mills, „bioregionalizm promuje nowy styl życia: prostszy, wolniejszy i bardziej odpowiedzialny, poświęcony miejscu, w którym się mieszka. To od­czuwanie całego świata, przyrody i człowieka, jako jednej rodziny”. Wszystko co nas otacza powinno być objęte ochroną. Każda góra, rzeka, ka­mień, zwierzę i las musi korzystać z opieki, uwagi mieszkającego nieda­leko od nich człowieka.

Sedno bioregionalizmu polega na ży­ciu w zgodzie z otaczającą przyrodą. Aberley twierdzi, że bioregion ma przy­czyniać się do ciągłości ludzkiego ży­cia i ziemi w harmonii. Dodaje też, że mieszkaniec bioregionu ma promować zasady ekologii i szanować je tworząc takie technologie, które by pozwoliły na utrzymanie równowagi w środowisku naturalnym.

Sam w sobie bioregionalizm nie jest religią, jednak temat uduchowienia jest w nim bardzo ważny. Tworzy to nieste­ty wiele kontrowersji, bowiem jego aspekt duchowy niektórzy odbierają jako filozofię New Age, z którą biore­gionalizm nie ma nic wspólnego.

Bioregionalizm, podobnie jak i eko­logia głęboka, definiują człowieka jako część przyrody i są w silnej opozycji do konsumeryzmu. Choć podobieństwa między tymi pojęciami są bardzo bliskie, to bioregionalizm przejawia się w prak­tyce, a EG jest zarazem filozofią, jak i ruchem społecznym.

Jacek Zachara