Miesięcznik Dzikie Życie

3/81 2001 Marzec 2001

Słowa... o puszczy

A

„Ciąć i to szybko, nie czekając czasu, gdy pełnowartościowa, 80 ­letnia dojrzała brzoza zamieni się w próchno”.
Marek Taradejna, rzecznik RDLP Białystok, „Leśne dylematy Białowieży”, Przegląd Leśni­czy nr 48/2000


(Chodzi O tzw. drzewostany przejścio­we, czyli wtórne drzewostany pionierskie, będące naturalnym stadium sukcesji na zrębach z początku XX wieku. Takie drze­wostany zajmują ok. 15% powierzchni zagospodarowanej części Puszczy Biało­wieskiej. Gdyby zrealizować postulaty leśników zwiększenia etatu cięć nawet o 100% zaprzepaszczono by 80 lat natu­ralnej sukcesji regeneracyjnej).

„Musi to być powolny proces trwający kilkadziesiąt lat. Weźmie w nim udział kilka pokoleń leśni­ków, mających wizje zielonych grą­dów i czarnych borów, z potężnymi dębami, lipami, klonami, w miej­scach, gdzie dziś zawodzi brzoza i drży osika”. […] Za najpilniejsze uznano przekształcenie dojrzałych drzewostanów osikowych, brzozo­wych i odroślowych olszowych, w celu niedopuszczenia deprecjacji drewna na pniu”.
-j.w.

Hm, a więc znowu chodzi o pieniądze. Czy Puszcza Białowieska potrzebuje dzi­siaj „leśników-wizjonerów” z wizjami przyrody za kilkadziesiąt lat? A może wystarczy zaufać wizji Pana Boga, który byłby naturalnym gospodarzem w parku narodowym całej Puszczy?

Inż. Jerzy Tołwiński stwierdził, że jest obecnie trudna sytuacja dla RDLP ponieważ nie ma rozstrzy­gnięcia kwestii zasadniczej - jak ma być zorganizowana Puszcza. Po­wiedział, iż raczej Białowieski Park Narodowy nie będzie powiększony [...], stwierdził, że zarządzenie nr 48 (moratorium na wycinkę staro­drzewi - red.) jest błędem [...].
- Z protokołu z posiedzenia Rady Naukowo-Społecznej Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Lasy Puszczy Białowieskiej” z dnia 23.11.2000.

Rada martwi się, że zarządzenie chronią­ce drzewostany powyżej 100-letnie jest źródłem konfliktów i przypomina, że za­rządzenie było tylko czasowe. Obecnie, kiedy minister i polski rząd wycofał się z powiększenia Białowieskiego Parku Narodowego, kolejnym krokiem może być zniesienie moratorium. Pierwszą przymiarką do tego była próba przyzna­nia certyfikatu Leśnemu Kompleksowi Promocyjnemu Puszcza Białowieska.

Czemu miała służyć certyfikacja la­sów Puszczy Białowieskiej?
29 listopada 1999 nadleśniczowie po­informowali uczestników posiedzenia „Konwentu ds. strategii rozwoju powia­tu hajnowskiego” (przedsięwzięcie fi­nansowane ze środków „Kontraktu dla Puszczy Białowieskiej”), iż fakt przyzna­nia przez niezależne, międzynarodowe autorytety FSC (FSC to skrót jednego z systemów certyfikacji lasów - red.) LKP Puszcza Białowieska oznacza uzna­nie dla prowadzonej tam gospodarki le­śnej, jako w pełni zabezpieczającej walory przyrodnicze lasu, a na kolejnym spotkaniu Konwentu (13.12.1999) nad­leśniczowie powtórzyli argumentację FSC uzasadniającą większe surowcowe wykorzystanie Puszczy Białowieskiej i nie powiększanie BPN.
W rezultacie protestów certyfikat - na szczęście - nie został przyznany.

A