Miesięcznik Dzikie Życie

9/87 2001 Wrzesień 2001

Ile wart jest kompromis?

Poniżej przedstawiamy fragmenty stanowiska przyrod­ników, którzy liczyli na zawarcie kompromisu w sprawie rozwoju narciarstwa w Karkonoszach i zachowania war­tości przyrodniczych.


Jelenia Góra, 25.07.2001 r.

dr Andrzej Dunajski, dr Jacek Potocki,
dr Mieczysław Sobik, dr Bronisław Wojtuń,
dr Ludwik Żołnierz

Oświadczenie

Na początku marca br. jako przyrodnicy związani swoją pracą naukową z terenem Karkonoszy wystąpiliśmy do dy­rekcji Karkonoskiego Parku Narodowego i władz Szklarskiej Poręby z „Memoriałem” postulującym zmianę koncepcji za­gospodarowania narciarskiego zachodnich Karkonoszy. Wy­chodząc z założenia, że realizacja istniejących obecnie planów nie rozwiąże głównych problemów narciarskiego kompleksu „Ski-Arena”, tj. kolejek do wyciągu w Szklarskiej Porębie i zakłóceń w pracy urządzeń przy silnym wietrze, zapropono­waliśmy zmianę kierunku dalszego rozwoju bazy. Propozy­cja nasza zmierzała do usprawnienia obsługi narciarzy, oszczędzenia cennych przyrodniczo partii Karkonoszy obję­tych ochroną ścisłą i minimalizacji kolizji interesów turystyki pieszej i narciarstwa zjazdowego.

(…) W dniu 9 kwietnia z inicjatywy Starosty powiatu jelenio­górskiego odbyło się spotkanie wszystkich zainteresowanych stron, na którym powołano grupę roboczą dla szczegółowego rozpatrzenia naszych propozycji. (...) Wynikiem prac zespołu było nowe rozwiązanie, które zostało zaakceptowane zarówno przez przyrodników jak i przedstawicieli polskich udziałowców Spółki oraz przedstawicieli władz samorządowych. Zakładało ono kompromis polegający na tym, że w zamian za odstąpie­nie przez spółkę „Sudety-Lift” od budowy infrastruktury nar­ciarskiej wokół Kotła Szrenickiego i na hali pod Łabskim Szczytem, Karkonoski Park Narodowy zaaprobuje wykona­nie na swoim terenie następujących inwestycji:

1. Wyciągu kanapowego od dolnej stacji kolei linowej na Szre­nicę w rejon Świątecznego Kamienia znacząco zwiększające­go liczbę narciarzy wywożonych wysoko na stoki Szrenicy.
2. Połączenia między nartostradą Śnieżynka i Puchatek przed stacją pośrednią kolejki linowej.
3. Uzgodnionych w terenie poszerzeń nartostrad „Śnieżynka” i „Lolobrygida”.
4. Kolei krzesełkowej z doliny potoku Kamieńczyk w rejon Świątecznego Kamienia.
5. Nartostrady wzdłuż kolei krzesełkowej wymienionej w p. 4 z wykorzystaniem górnej części istniejącej nartostrady „Lolobrygida”.
6. Łącznika od górnej stacji wyciągu wymienionego w p. 1 do Hali Szrenickiej.

Taka rozbudowa systemu narciarskiego Szrenicy pozwoli­łaby niemal trzykrotnie zwiększyć jego przepustowość oraz zapewniłaby jego działanie w dniach o silnym wietrze.

W dniu 25 lipca odbyło się spotkanie grupy roboczej posze­rzonej o przedstawicieli austriackiego udziałowca spółki „Su­dety-Lift” (tj. Spółki ALBERGERBERGBAHNEN). Podczas spotkania przedstawiciele austriaccy negatywnie odnieśli się do przedstawionej propozycji. (...) Tym samym odrzucili kom­promis wypracowany w drodze żmudnych negocjacji, który dawał możliwość pogodzenia wymogów ochrony przyrody z ra­cjonalnym rozwojem funkcji narciarskiej miasta i rozpoczęcia od dawna oczekiwanych inwestycji.

Wobec negatywnego stanowiska Spółki, w aktualnym sta­nie prawnym, w rejonie Szrenicy możliwa jest jedynie reali­zacja starych wadliwych planów rozbudowy bazy. Plany te nie poprawiają funkcjonalności systemu „Ski-Arena” - nie zmniejszają jego uzależnienia od siły wiatru w wyższych par­tiach gór i w żaden sposób nie poszerzają wąskiego gardła, jakim jest dolna stacja wyciągu na Szrenicę. Są one natomiast od dawna przyczyną konfliktów, które - jak należy oczeki­wać - będą się nasilały w przyszłości, w miarę rozwoju infra­struktury i jej wkraczania w najcenniejsze przyrodniczo rejony Karkonoszy. (…) Odrzucenie przez austriackiego udziałow­ca Spółki „Sudety-Lift”, wypracowanego w szerokim gronie kompromisu oznacza, że tysiące turystów-narciarzy, w dal­szym ciągu skazanych będzie na korzystanie z niewydolnego systemu „Ski-Areny” i oczekiwanie w niekończących się ko­lejkach do wyciągu. Odbije się to negatywnie na mieszkań­cach Szklarskiej Poręby, którzy w turystyce upatrują szansy na dalszy rozwój swojego miasta.

(…) Przyrodnicy w zamian za rezygnację z inwestowania wokół Kotła Szrenickiego i na Hali pod Łabskim Szczytem gotowi byli zaakceptować budowę wyciągu znacznie zwięk­szającego ilość ludzi wywożonych w zimie na teren Karkono­skiego Parku Narodowego (…) Taki kompromis postulowany w naszym „Memoriale” poparli m.in.: Polski Klub Ekologicz­ny (Zarząd Główny i Zarząd Oddziału Wrocławskiego), Rada Naukowa Instytutu Botaniki Uniwersytetu Wrocławskiego, Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju, Zachodniosudeckie To­warzystwo Przyrodnicze, Fundacja Kultury Ekologicznej w Je­leniej Górze, Prof. Ewa Bylińska, kierownik Stacji Ekologicznej Instytutu Botaniki UWr., Prof. Bogusław Fie­dor, Kierownik Katedry Ekonomii Ekologicznej Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, Janusz A. Korbel, prezes sto­warzyszenia „Pracownia na rzecz Wszystkich Istot”. Podczas spotkania w Starostwie pozytywnie do naszej inicjatywy od­nieśli się także: Dr Janusz Radziejowski, Wiceminister Śro­dowiska i Główny Konserwator Przyrody, Prof. Leszek Szerszeń, długoletni przewodniczący Rady Naukowej Kar­konoskiego Parku Narodowego, Dr Janusz Czerwiński, dłu­goletni wiceprzewodniczący Rady Naukowej KPN, Prof. Ludwik Tomiałojć, członek Prezydium Komitetu Ochrony Przyrody PAN, Dr Wojciech Jankowski, członek Wojewódz­kiej Komisji Ochrony Przyrody.

(…) Można się spodziewać, że w tej sytuacji przynajmniej część wymienionych wyżej osób i instytucji będzie zdecydo­wanie sprzeciwiać się jakimkolwiek działaniom inwestycyj­nym na terenie Parku. Jest to wielka porażka dla wszystkich ­turystów, narciarzy, przyrodników i wreszcie mieszkańców Szklarskiej Poręby.