Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/114-115 2003/2004 Gru 2003 / Stycz 2004

Gdzie diabeł nie może, tam eksperta pośle

Adam Bohdan, Radosław Szymczuk

Gdzie diabeł nie może,
tam eksperta pośle

W dniach 14-15 października Polskę odwiedzili eksperci Rady Europy, Françoise Bauer z Sekretariatu Konwencji Berneńskiej w Strasburgu oraz Eckhart Kuijken, dyrektor brukselskiego Instytutu Ochrony Przyrody.


Ich wizyta była wynikiem skarg napływających ze strony organizacji pozarządowych do Rady Europy w związkuImage z lokalizacją planowanej drogi ekspresowej S-8 zwanej Via Baltiką. Spotkania z członkami władz lokalnych, regionalnych i centralnych oraz przedstawicielami organizacji pozarządowych w sprawie drogi Via Baltica odbyły się w Osowcu-Twierdzy w siedzibie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Eksperci zapoznali się też w terenie z dwoma wariantami trasy: łomżyńskim i białostockim.

Po zapoznaniu się z racjami zwolenników i przeciwników Via Baltiki, eksperci mają stworzyć raport dotyczący wpływu planowanej inwestycji na środowisko naturalne. Przy sporządzaniu sprawozdania mają być brane pod uwagę wszelkie możliwe aspekty ekonomiczne, techniczne, ekologiczne i dotyczące interesów społeczności lokalnych. Raport będzie przedłożony Komisji Europejskiej, która po jego przeanalizowaniu wyrazi swoje zdanie przed końcem tego roku. Od tego raportu zależeć będzie możliwość dofinansowania budowy drogi ze środków UE.

Zdaniem Eckharta Kuijkena, "Europa bardzo poważnie traktuje ochronę środowiska. Gospodarka rozwija się wszędzie. Środowisko pada ofiarą rozwoju gospodarczego. Dlatego Komisja Europejska stara się przeciwdziałać nieodwracalnej degradacji środowiska naturalnego wszelkimi dostępnymi środkami. Jestem przekonany, że Rada Europy będzie próbowała znaleźć rozwiązanie akceptowalne zarówno ze względu na środowisko, jak i gospodarkę". Zapytany, czy nie robią na nim wrażenia petycje mieszkańców Augustowa, którzy domagają się natychmiastowej budowy obwodnicy (istniejący wariant zakłada budowę estakady przez dolinę rzeki Rospudy, która pretenduje do sieci Natura 2000) odpowiedział, iż " Przyzwyczailiśmy się do tego, że wszystkie plany związane z ochroną środowiska i dużymi inwestycjami wywołują różnego rodzaju protesty, akcje zbierania podpisów itd. I to zarówno ze strony obrońców środowiska, jak i lokalnych społeczności. To normalne, że ludzie starają się reagować na pewne plany"

Wyraził zrozumienie dla uwag organizacji pozarządowych, których zdaniem modernizacja starych mostów i budowa obwodnic może się odbyć bez zmiany statusu drogi na ekspresową, co jest równoznaczne ze znacznym wzrostem natężenia ruchu w postaci ciężkiego transportu tranzytowego. Zaapelował o wzięcie pod uwagę wtórnych skutków inwestycji, jak bariery ograniczające lub uniemożliwiające przemieszczanie się zwierząt. Zdradził, że argumentem przemawiającym przeciwko lokalizacji drogi ekspresowej przez Łomżę są piaski i torfowiska zalegające na pewnym odcinku tego wariantu, które nie stanowią optymalnego podłoża pod drogę szybkiego ruchu.

Goście nie ukrywali swego zaskoczenia brakiem analizy ekonomicznej planowanej inwestycji i rzetelnej strategicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko, co według standardów prawa RP i UE jest podstawą wyboru wariantu przebiegu drogi.

W spotkaniu uczestniczyła też prof. Symonides, Główna Konserwator Przyrody, która w obecności gości z UE zdobyła się na kilka przyjaznych gestów pod adresem przedstawicieli ekologów. Dopisywało jej też poczucie humoru. Wyjaśniła ekspertom m.in., że wysokość mostu koło Sztabina (Biebrzański PN), pod którym przemieszczają się zwierzęta, nie ma większego znaczenia, gdyż nie będą przechodziły pod nim żyrafy. Ku wielkiemu zdziwieniu obecnych na sali ekologów stwierdziła też, że większość polskich organizacji ekologicznych, podobnie jak ona, popiera opcję przeprowadzenia Via Baltiki przez Biebrzański PN i Puszczę Augustowską.

W obecności wszystkich zgromadzonych przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz wiceminister środowiska potwierdzili sierpniowe ustalenia, że podstawą wyboru trasy przebiegu Via Baltica będzie strategiczna Ocena Oddziaływania na Środowisko.

Stanowisko ekspertów Rady nie będzie wiążące dla Polski. Rada Europy jest ciałem całkowicie odrębnym od Unii Europejskiej. Jednak może skutkować zablokowaniem funduszy na tę konkretną inwestycję.

Choć na razie wariant przebiegu Via Baltiki pozostaje przedmiotem spekulacji, to można już mówić o pewnych sukcesach odniesionych przez naukowców i organizacje ekologiczne (m.in. OTOP, WWF, Bankwatch, Zakład Badania Ssaków PAN i Pracownię na rzecz Wszystkich Istot), jak ominięcie Puszczy Knyszyńskiej w każdym z wariantów ekspresówki i uwzględnienie przez projektantów drogi potrzeb związanych z migracją zwierząt.

Adam Bohdan, Radosław Szymczuk