Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/114-115 2003/2004 Gru 2003 / Stycz 2004

Szkolenie dla przyrody

Wojciech Lewandowski

W dniach 23-26 października odbyło się trzecie i ostatnie w tegorocznym cyklu szkolenie Strażników Miejsc Przyrodniczo Cennych, finalizujące projekt rozpoczęty w kwietniu br. Projekt ten jest od kilku lat prowadzony przez Pracownię na rzecz Wszystkich Istot, w tym roku zaproponowana została jego nowa, trzyetapowa formuła.


Tym razem rozpoczęliśmy w środę projekcją filmu "Wojna drzewnych ludzi". Opowiada on o aktywistach uczestniczących w antyautostradowych protestach w Anglii. Oprócz pewnej dozy inspiracji, jaką niesie oglądanie determinacji obrońców przyrody, mogliśmy także podpatrzeć trochę praktycznych rozwiązań stosowanych w akcjach bezpośrednich. Miejmy nadzieję, że nie będziemy mieli okazji do ich stosowania (choć przyszłość może być różna z powodu planowanych drogowych inwestycji w naszym kraju).

Czwartek rozpoczął się prelekcją Dariusza Matusiaka i Radosława Szymczuka nt. podstaw prawnych działalności strażników. Wykład zawierał praktyczne wskazówki dotyczących poruszania się w rzeczywistości administracyjno-sądowej. Temat ten jest rozległy, więc zamiast olbrzymiej ilości informacji otrzymaliśmy swego rodzaju "mapę" do poruszania się po nie zawsze sprawnie działających urzędach.

Następnie Radosław Ślusarczyk i Dariusz Matusiak prowadzili prelekcję pt. "Akcje uliczne, happeningi i inne formy nagłaśniania problemów ekologicznych". Tu znowu otrzymaliśmy praktyczne wiadomości i wskazówki dotyczące organizowania i przeprowadzania akcji tego typu. Pracownia ma bogate doświadczenia w tej dziedzinie, więc jeśli ktoś uważnie słuchał nie będzie prawdopodobnie wyważał drzwi już otwartych. Zainteresowani, a nieobecni na szkoleniu mogą skorzystać z pracy J. Korbela i M Lelek "W obronie Ziemi - radykalna edukacja ekologiczna".

Po przerwie obiadowej spotkaliśmy się, aby wziąć udział w zajęciach warsztatowych dr. Piotra Skubały - "Ekologia głęboka i inne nurty etyki środowiskowej". Tu mieliśmy do czynienia z ekologią głęboką w praktyce, jednak nie w formie działania "fizycznego", a umysłowego. To bardzo ważne, bo bez przemyślenia trapiących nas problemów i zagłębienia się w siebie nie możemy skutecznie bronić Natury.

Piątek Strażnicy rozpoczęli w szkole podstawowej w Bystrej zajęciami dla dzieci, traktującymi o zagrożeniach gór. Pracowaliśmy w czteroosobowych grupach starając się zaznajomić z zagrożeniami i uwrażliwić dzieci na los przyrody. Wszyscy byli zaskoczeni, jak dobrze dzieci rozumieją niebezpieczeństwa związane ze złą gospodarką leśną, wyciągami narciarskimi czy nadmiernym ruchem turystycznym. Szóstoklasiści obejrzeli także film "Dzikie Karpaty", ściśle powiązany z tematyką zajęć. Pozostaje mieć nadzieję, że w procesie tzw. socjalizacji nie stracą wrażliwości.

Po wizycie w szkole Tadeusz Wojtoń (zaangażowany w obronę zagrożonego budową drogi rezerwatu Morzyk) przedstawił historię swej działalności jako lokalnego strażnika przyrody i podzielił się ciekawostkami ze świata fauny. Kolejnym wykładowcą był Maciej Muskat z Uniwersytetu Gdańskiego, który prowadził zajęcia pod tytułem "Współczesne procesy globalizacyjne i ich wpływ na ekosystem Ziemi". Tak jak na poprzednim szkoleniu mogliśmy zapoznać się ze sposobem myślenia społeczności leśników, tak tu ze sposobem rozumowania tradycyjnych ekonomistów (który może być diametralnie różny od naszego, a to pociąga za sobą problemy w komunikacji). Maciej wyjaśnił m.in. na czym polegają podstawowe założenia dzisiejszej ekonomii, czym jest tzw. konsensus waszyngtoński oraz jak te wszystkie rzeczy mają się do destrukcji środowiska naturalnego.

W sobotę szykowaliśmy się na całodzienne zajęcia terenowe z Jurajem Lukačem ze słowackiej organizacji VLK. Niestety, nie dojechał on i dzień przebiegł według innego "rozkładu jazdy". O godzinnie 11. udaliśmy się do Doliny Wapienicy na uroczyste otwarcie nowego rezerwatu przyrody "Jaworzyna", o powierzchni 39 ha. To bardzo dobra wiadomość, trzeba jednak pamiętać, że cała procedura trwała to kilkanaście lat, a cała dolina ma 1500 ha. Krótkie przemówienia wygłosiło kilka osób zaangażowanych w tę sprawę, m.in. Tadeusz Januchta z Urzędu Miasta w Bielsku-Białej. Mówił w pewnym sensie rzeczy niezwykłe, choć takie, które powinny być na porządku dziennym. Mianowicie po oficjalnych podziękowaniach za pomoc stwierdził, iż żadne tego typu podziękowania mu się nie należą, gdyż wykonuje tylko swoją pracę. W przyszłych strażników wypowiedź ta mogła tchnąć ducha nadziei, że jak dobrze poszukać to i znajdą się urzędnicy gotowi do współpracy. Przy tej okazji odbyło się również oficjalne wręczenie Certyfikatów SMPC, które otrzymało 12 osób.

Ok. godziny 17. w ośrodku Pracowni strażnicy wzięli udział w elementach warsztatu Zgromadzenie Wszystkich Istot, prowadzonego przez Radosława Ślusarczyka. Zakończeniem szkolenia miał być wykład Johna Seeda nt. głębokiej ekologii i ochrony lasów tropikalnych. Niestety, rozchorował się on i do naszego kraju nie dojechał, więc spotkanie trzeba było w ostatniej chwili odwołać.

Po szkoleniu mamy grupę 12 osób z podstawową wiedzą potrzebną do samodzielnego działania. Nawiązały się kontakty między ludźmi, którzy już teraz starają się wedle możliwości pomagać przyrodzie. Ruch ekologiczny w naszym kraju nie jest zbyt mocny - ufam, że te 12 osób będzie siłą mającą przybliżyć to, niesprecyzowane jeszcze, lepsze jutro.

Wojciech Lewandowski