Miesięcznik Dzikie Życie

3/117 2004 Marzec 2004

Historya z żubrem

J23

Niedawno w Puszczy Boreckiej myśliwy ze Szwecji na polowaniu zbiorowym pomylił dzika z żubrem. Szwed miał zastrzelić dzika, a zastrzelił medalowego dużego żubra, który to gatunek pozostaje pod ścisłą ochroną. Ktoś Szwedowi naopowiadał, że u nas dziki są jak traktory, a nawet jak małe kombajny. Więc strzelił.


Myśliwy wyjechał spokojnie do swego kraju, bo prokuratura z Olecka umorzyła śledztwo. Argumentowała, że "w Szwecji nie ma żubrów i dlatego myśliwy mógł pomylić żubra z dzikiem". Organizatorzy polowania stanęli na stanowisku, że myśliwego trzeba zostawić w spokoju, bo po pierwsze trofeum zostało w Polsce, a po drugie on i tak był już zestresowany pomyłką. Ale nie ominęła Szweda kara boska. Dzień wcześniej ukradziono mu auto, nową Toyotę Land Cruiser.

Swoją drogą to Olecko ma chyba najbardziej uzbrojoną władzę samorządową w Polsce. 3/4 lokalnych polityków należy do dwóch kół łowieckich. Także większość mężczyzn pracujących w prokuraturze to myśliwi. No i jak tu skrzywdzić Szweda...

J23