Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/126-127 2004/2005 Gru 2004 / Stycz 2005

Czym jest dzikość?

Ryszard Kulik

...psychologa mniemania
na głębokie pytania...

Jakie macie tutaj skojarzenia? Czy nie pojawiają się przed waszymi oczami kły, pazury i lejąca się krew? Albo obrazy ze świata ludzkiego, w których ktoś ogarnięty szałem niszczy wszystko wokół? Tak czy owak, dzikość nie wydaje się nam czymś bezpiecznym. Prowadzi nas wprost do tego, co jest poza kontrolą, czego nie można okiełznać, opanować, ujarzmić. Dlatego też dzikość budzi lęk.

Nasz oddzielony umysł obawia się tego wszystkiego, co znajduje się poza jego kontrolą i wpływem. Z tego powodu, z zapałem godnym słusznej sprawy, próbujemy ten świat cywilizować, co oznacza rozbrojenie niebezpiecznej dzikości. Nieprzypadkowo największymi wrogami dla człowieka były od zawsze drapieżniki, które bezpardonowo eksterminowaliśmy.

Ale wojna przeciwko dzikości nie rozgrywa się wyłącznie w świecie zewnętrznym. Tak jak ze wszystkim, nasze działanie w świecie jest tylko odzwierciedleniem tego, co dzieje się w nas. Bo dzikość jest też w nas.

Najbliższym nam kawałkiem dzikiej przyrody jest nasze ciało. A raczej nasze-nie nasze ciało. Bowiem ciało jest prezentem od wszechświata, jest żywą materią. Jeżeli myślimy, że je posiadamy, że jest nasze, to oznacza, że próbujemy nim zawładnąć, tak jak chcemy zawładnąć Ziemią.

Jak traktujesz to swoje-nie swoje ciało?

Moje obserwacje nie są pokrzepiające. Często nie dajemy swojemu ciału tego, czego ono rzeczywiście potrzebuje. Np. odpowiedniej ilości ruchu lub odpoczynku. Z drugiej strony dajemy to, czego ono wcale nie potrzebuje, a więc słodkie, wysoko przetworzone jedzenie, pracę ponad miarę czy używki. Zresztą zatrważające przykłady tego, co robimy naszym ciałom można by długo mnożyć. A wszystko po to, by te ciała były takie, jak my sobie wymyślimy, by były zgodne z naszymi oczekiwaniami i wyobrażeniami. Tak oto stajemy się ich katami, katami samych siebie.

Podobnie jest z emocjami i uczuciami. To również dzika część nas samych i – tak jak z ciałem – majstrujemy tutaj ile się da, a wszystko po to, by nie czuć cierpienia i przykrości i aby zawsze było przyjemnie. Żeby tak się stało, musimy ciągle kontrolować i manipulować życiem emocjonalnym. Skutki tego są zwykle opłakane: poświęcamy mnóstwo energii, żeby trzymać się w ryzach, czujemy się w związku z tym zmęczeni lub pozbawieni pierwotnej radości życia. Koncentrując się na racjonalnym umyśle odcinamy od siebie intuicyjny wgląd i pierwotną mądrość, która przerasta wszystkie najmądrzejsze książki świata. Posiadamy coraz więcej informacji i coraz mniej prawdziwej mądrości, której źródłem jest planetarny system życia. Bo dzika przyroda, której jesteśmy cząstką, jest mądra miliardami lat ewolucji.

Świat dzikiej przyrody: naturalne wstęgi rzek, pierwotne lasy, bagna i inne podmokłe tereny, oceany, dzikie zwierzęta – to wszystko jest jak uporczywe przypomnienie, że wojna, którą toczymy nie została przez nas jeszcze wygrana. Wojna przeciwko dzikości, przeciwko swojemu ciału. Przeciwko sobie. W końcu ciągle jest jeszcze coś, czego nie kontrolujemy, co nie pozostaje pod naszym wpływem.

Nasz stosunek do dzikości jest miarą naszego lęku i oddzielenia. Wydaje się nam, że jeśli zamkniemy dzikość w klatce, jak już ucywilizujemy cały świat i pozbędziemy się niewygodnych emocji, wtedy zapanuje spokój.

Cóż, prawdopodobnie dzikość zamknięta w cywilizacyjnej klatce dopiero wtedy staje się niebezpieczna. Pomyśl sobie o dzikim zwierzęciu, które jest zamknięte – jaka wściekłość i energia musi się w nim kumulować! Blokowanie życia jest jednocześnie narażaniem się na destrukcyjną reakcję z jego strony. To, co ma nam zapewnić spokój (klatka), jest ostatecznie tym, co jeszcze bardziej nasila nasze obawy. Cywilizując dzikość na zewnątrz i w sobie, rzeczywiście mamy się czego obawiać.

Trzeba w końcu przerwać to błędne koło. Trzeba zakończyć tę beznadziejną wojnę przeciwko światu, przeciwko sobie.Przeciwko dzikości.

Ale to zadanie wcale nie jest łatwe. Nie jest łatwe, bo wymaga rozstania się z przymusem kontroli, z własnymi wyobrażeniami na temat świata. Wymaga poddania się temu, co zmienne, niepewne, tajemnicze i nieznane. Wymaga poddania się życiu, czyli własnej prawdziwej, dzikiej naturze.

Ryszard Kulik