Miesięcznik Dzikie Życie

3/141 2006 Marzec 2006

Tatry są bezcennym darem. Rozmowa z prof. Zbigniewem Mirkiem

Wywiad

Apel przedstawicieli świata nauki w sprawie Tatr, wystosowany do Ministra Środowiska, wskazuje na obowiązek przeprowadzenia tzw. Oceny habitatowej dla planowanej zwiększonej przewozowości kolei linowej „Kuźnice – Kasprowy Wierch”. Proszę powiedzieć, dlaczego przedstawiciele świata polskiej nauki popierają taki apel?

Prof. Zbigniew Mirek: Po pierwsze dlatego, że to rozsądne, odpowiedzialne i prawem nakazane. Jeżeli w obszarze tak bezcennym zaplanowano inwestycję, której efektem będzie obecność dodatkowych ponad pół miliona osób wwiezionych w serce ścisłego rezerwatu, i to osób w większości nieprzygotowanych do pobytu w takim miejscu, to widać jasno skalę problemu i potrzebę krytycznej analizy skutków planowanej inwestycji. Każdy, komu powierzono pieczę nad tą świątynią przyrody, jaką jest Tatrzański Park Narodowy, musi przed podjęciem tak ważkiej decyzji otrzymać wiedzę na temat jej przewidywanych skutków.

Jakie skutki dla przyrody Tatr, będzie miało zwiększana przepustowość kolejki na Kasprowy Wierch do 360 osób na godzinę?

Skutki oddziaływania tej inwestycji – tempo ich pojawiania się i ich rozległość – zależeć będą od wielu okoliczności i oczywiście upływającego czasu. Nota bene, im bardziej długofalowe skutki, tym przewidywania trudniejsze. Jedno jest pewne – już aktualna przewozowość kolejki spowodowała trwałe i dość rozległe zmiany w przyrodzie. Trudno sobie wyobrazić, by podwojenie i tak już ogromnej dawki czynnika zdecydowanie destrukcyjnego, nie pogorszyło sytuacji. Skala tego pogorszenia nie musi być prostą pochodną natężenia czynnika destrukcyjnego. Przykładowo, dwukrotne zwiększenie liczby turystów w jakimś obszarze wcale nie musi oznaczać li tylko podwojenia zniszczeń. W takich razach zadziałać może „prawo lawiny”, gdzie skutek jest nieproporcjonalnie większy od tego, jakiego można by się spodziewać na podstawie zwiększenia natężenia czynnika. Na tego typu problemy powinien odpowiedzieć raport, który – mamy nadzieję – zostanie sporządzony i przyniesie rzetelną ocenę oddziaływań na środowisko.

W 2002 roku mówił Pan, że „w parku narodowym chroniona jest zarówno przyroda jak i człowiek” – jak Pańskim zdaniem powinien wyglądać model turystyki w Tatrach, aby był on przyjazny dla człowieka i przyrody. Jak profesor widzi przyszłość Tatr?

To, co mówiłem wtedy – podtrzymuję. Co się zaś tyczy modelu turystyki, to sprawa wymaga szerszej refleksji i z pewnością nie da się tej kwestii skwitować kilkoma zdaniami. Mogę tylko powiedzieć, że kluczem do tego modelu jest prawdziwa wizja człowieka i prawdziwa wizja przyrody. Pisałem już o tym kilkakrotnie. Elementem refleksji nad modelem turystyki jest mój artykuł w najnowszym „Pamiętniku Towarzystwa Tatrzańskiego” – tam więc odsyłam zainteresowanych.

A przyszłość Tatr? O wizjach nie będę mówił, bo nie jestem ani jasnowidzem, ani prorokiem. Wiem tylko to, co wiemy wszyscy: Tatry są bezcennym darem oddanym w nasze ręce i powierzonym naszej trosce; od naszego zatem rozumu i serca, oraz od naszej mądrości i odpowiedzialności, od naszej do Tatr miłości zależy w ogromnej mierze ich los...

Prof. Zbigniew Mirek – botanik, autor ponad 300 publikacji z dziedziny fitotaksonomii, fitogeografii, florystyki, historii botaniki, ochrony środowiska przyrodniczego, edukacji przyrodniczej. Od roku 1999 dyrektor Instytutu Botaniki PAN i kierownik Zakładu Systematyki Roślin Naczyniowych w tymże instytucie.

Pełni funkcje m.in. zastępcy przewodniczącego Komitetu Botaniki PAN, członka Komitetu Ochrony Przyrody PAN, członka Rady Towarzystw Naukowych PAN, członka Prezydium Polskiego Towarzystwa Botanicznego, redaktora „Polish Botanical Studies”, redaktora serii „Flora Polski – rośliny naczyniowe”, członek Rady Tatrzańskiego Parku Narodowego. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Srebrną Odznaką Miasta Krakowa; wyróżniony nagrodami II Wydziału PAN oraz nagrodami za wybitne publikacje książkowe.