Miesięcznik Dzikie Życie

10/148 2006 Październik 2006

Turystyka masowa kontra Karpaty

Grzegorz Bożek

Polskie góry są zagospodarowywane w przyspieszonym tempie. Tym trendom sprzyja szybko rozwijająca się turystyka masowa, która zwykle nie liczy się z wymaganiami środowiska naturalnego. Tak dzieje się m.in. w Karpatach. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot od lat podejmuje działania mające na celu ochronę niezniszczonych jeszcze obszarów górskich, prowadząc monitoring inwestycji realizowanych bądź planowanych w Karpatach. Wszystko to w celu podjęcia rzetelnej publicznej dyskusji na temat tendencji w zagospodarowaniu turystycznym Karpat i wynikających z nich uwarunkowań społeczno-przyrodniczych.

Jaworzyna Krynicka

Jaworzyna Krynicka. Fot. Dariusz Matusiak

Wyjątkowość przyrody i kultury Karpat

Karpaty są terenem wyjątkowym w Europie. Ich obszar porastają lasy o cechach zbliżonych do pierwotnych (Puszcza Karpacka), które mają dla Europy podobne znaczenie, co puszcze tropikalne dla świata. Ten unikatowy region charakteryzuje wyjątkowe bogactwo i różnorodność gatunkowa oraz występowanie licznych endemitów.

Góry te są jedną z najważniejszych ostoi dużych drapieżników – wilków, rysi, żbików i niedźwiedzi brunatnych. Pomimo intensywnego, często rabunkowego wykorzystania w trakcie rozwoju pasterstwa czy masowych wyrębów lasów w Tatrach i Beskidach, wysokogórskie systemy przyrodnicze dotrwały do naszych czasów i są jednymi z ostatnich fragmentów gór, gdzie przyroda rządzi się jeszcze swoimi prawami. Walory przyrodnicze Karpat to również wysokie zróżnicowanie krajobrazowe, flora i fauna, klimat, przyroda nieożywiona. Flora karpacka charakteryzuje się specyficznym rozkładem piętrowym.

W polskich Karpatach znajduje się 6 parków narodowych: Bieszczadzki, Magurski, Pieniński, Gorczański, Tatrzański i Babiogórski, a także aż 86 rezerwatów przyrody. Jednocześnie ilość obszarów chronionych, ich wielkość i rozmieszczenie nadal są niezadowalające, a zadania w zakresie ochrony przyrody Karpat ogromne, szczególnie w świetle szybkiego i masowego rozwoju ich funkcji turystycznej, rekreacyjnej i sportowej.

Obszar polskich Karpat charakteryzuje również wyjątkowa kultura, głównie ze względu na różnorodną kulturę ludową oraz żyjące tu liczne grupy narodowe i etniczne, m.in. Słowaków, Łemków, Romów i Ukraińców. Ten region wyróżnia się niezwykłym bogactwem zabytków ludowej architektury drewnianej i folkloru. W czasach erozji poczucia tożsamości narodowej i etnicznej, Karpaty stanowią enklawę przepełnioną autentyzmem gwary, stroju, muzyki, obyczajów i życia społecznego.

Tereny wysokogórskie, oszczędzane na przestrzeni wieków z powodu nieprzydatności do celów gospodarczych, stały się obecnie obiektem zainteresowania narciarstwa i mogą zostać pocięte trasami nartostrad, liniami wyciągów i ulec zabudowie obiektami towarzyszącymi. Wraz z zagospodarowaniem Karpat znikną ostatnie obszary naturalnego górskiego krajobrazu oraz bogactwo unikalnych form życia.

Konsumpcja w turystyce

Za początek rozwoju turystyki uznaje się okres, gdy pojawiło się zjawisko podróżowania w celach poznawczych, głównie z chęci udziału w uroczystościach religijnych lub igrzyskach. Podróżowano do ośrodków kultu religijnego, miejsc o ważnej historii lub wyjątkowo pięknym krajobrazie. Swoistym przełomem w podejściu do tak rozumianego podróżowania stał się wiek XVII i XVIII. Rozwijają się wtedy największe miejscowości lecznicze, uzdrowiskowe, turystyczne i kurorty, a turystyka sama w sobie zaczyna pełnić funkcję wypoczynkową i zorientowaną na relaks i regenerację sił. Prof. Zbigniew Mirek w „Pamiętniku Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego” pisał o turystyce, że jest „przestrzenią życia dla resztek dzikiej przyrody, przestrzenią duchowego wzrostu człowieka, przestrzenią, w której rośnie nasza wrażliwość, w której dotykamy wieczności, w której kontemplujemy sprawy najważniejsze i kształtujemy siebie...”.

Gwałtowny rozwój szeroko rozumianej konsumpcji zaczął skutkować użytkowym podejściem do dóbr kultury czy piękna dzikiej przyrody. Człowiek zaczyna budować liczne drogi, kolejki, hotele, przekształca górskie szczyty w miejsca rozrywki. Kulturę lokalnych społeczności poznaje się już tylko powierzchownie, przy budkach z pamiątkami. Po silnej ingerencji człowieka w bezcenny górski krajobraz, związanej najczęściej z zagospodarowaniem i wykorzystaniem terenów dla zaspokojenia potrzeb turystyki masowej, coraz trudniej przypisać przyrodzie najwyższe wartości. Kontakt z nią przestaje być ożywczy, zarówno dla ducha, jak i ciała.

Rozwojowi masowych form turystyki, w szczególności rozwojowi infrastruktury narciarstwa zjazdowego, co w polskich realiach widać szczególnie na Pilsku i w Tatrach, towarzyszą oszpecenie krajobrazu górskiego, zagrożenie funkcjonowania i życia wielu gatunków roślin i zwierząt, a także coraz częściej niezadowolenie społeczne, gdyż eksploatacja oraz sposoby konserwacji tras zjazdowych powodują niejednokrotnie katastrofy ekologiczne, takie jak osuwanie się zboczy, odsłanianie skał, osuszanie rozległych terenów czy lawiny błotne.

Biznes na górze

Od lat zaznacza się trend umacniania monopolistów krajowych (Gliwicka Agencja Turystyczna, Polskie Koleje Linowe, Spółka Jaworzyna Krynicka) lub zagranicznych przy realizowaniu turystyki w górach, a budowane przez nich – w bezpośrednim sąsiedztwie stoków – hotele, restauracje i punkty handlowe niejednokrotnie odbierają możliwość tworzenia bazy noclegowej i gastronomicznej w pensjonatach i domach miejscowej ludności. Pieniądze zarabiają w głównej mierze inwestorzy z zagranicznym lub krajowym dużym kapitałem, a nie miejscowa ludność. Obala to mit, że rozwój infrastruktury narciarskiej przyczynia się do znaczącego zwiększenia dochodów lokalnych społeczności.

Nie ustają również spory – w Szczyrku od kilku lat trwa konflikt pomiędzy właścicielami gruntów a Gliwicką Agencją Turystyczną, wykorzystującą je jako trasy narciarskie. Właściciele gruntów są niezadowoleni z rekompensat, jakie firma wypłaca za użytkowanie ich ziemi, stanu technicznego urządzeń narciarskich i nieprzestrzegania wymogów ochrony środowiska. Spór doprowadził do grodzenia tras narciarskich w sezonie 2003/2004 przez rozgoryczonych właścicieli gruntów, uniemożliwiając uprawianie narciarstwa. Podobny spór miał miejsce w sezonie narciarskim 2005/2006 na Gubałówce w Zakopanem.

Turyści coraz częściej narzekają na stan konserwacji terenów narciarskich, wysokie ceny, tłumy na trasach i jakość techniczną urządzeń, lecz warunki narzucają monopoliści. W zamian skazuje się miejscową ludność na znoszenie niedogodności wynikających ze wzmożonego ruchu samochodowego, zniszczenia krajobrazu, tłumów, pozostawianych śmieci oraz hałasu.

Połowa gmin zagraża przyrodzie

Spośród 76 objętych szczegółowym monitoringiem gmin i miast karpackich, aż połowa planuje lub realizuje inwestycje turystyki masowej, mogące znacząco wpływać lub bezpośrednio zagrażać cennym obszarom przyrodniczo w Karpatach.W ramach monitoringu, Pracownia rozpoznała kilka przypadków planowania infrastruktury turystyki masowej na terenach cennych przyrodniczo w polskich Karpatach.

Pierwsza z nich to planowana budowa wyciągów na górę Kotarz w gminie Brenna, która to inwestycja jest częścią większego projektu, zakładającego połączenie Brennej i Szczyrku wyciągami krzesełkowymi. Głównym zagrożeniem jest tutaj zwiększenie presji na kilka rezerwatów przyrody oraz Park Krajobrazowy Beskidu Śląskiego m.in. poprzez wycięcie kilku hektarów prawnie chronionego lasu.

Drugą taką inwestycją jest Centrum Sportu i Rekreacji „Koszarawa”, które ma składać się z 14 wyciągów, znajdujących się m.in. na Lachów Groniu, Nowinach i Lanc Koronie. Zagrożeniem dla tego terenu jest głównie promowanie jednostronnej wizji turystyki – narciarstwa zjazdowego i sportów ekstremalnych.

Kolejną inwestycją jest popularyzowana przez gminę Cisna budowa wyciągów narciarskich na stokach połoninowego Jasła. Głównym zagrożeniem będzie zniszczenie dziewiczej góry poprzez m.in. wycięcie 12 hektarów lasu położonych na terenie Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego.

Następną inwestycją jest „Siedem Dolin”, która ma być największym w Europie Środkowej „regionem narciarskim”, obejmującym Krynicę, Muszynę, Wierchomlę i Łosie. Pierwsza część inwestycji obejmuje połączenie Łosie – Jaworzyna Krynicka. Głównym problemem z nią związanym jest doprowadzenie do zagospodarowania sporej części Beskidu Sądeckiego oraz zagrożenie integralności kilku rezerwatów przyrody, obszaru Natura 2000 Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Przy realizacji zespołu „Szczawniczek” wycięte zostaną ponad 23 hektary zwartych kompleksów leśnych.

Kolejną inwestycją jest – promowana przez Urząd Miasta i Gminy w Piwnicznej-Zdroju i Urząd Miasta w Szczawnicy – budowa górskiej kolejki terenowej, która ma być poprowadzona z Piwnicznej, poprzez Kosarzyska, Obidzę i Jaworki, aż do Szczawnicy. Głównym zagrożeniem jest zwiększenie presji na obszar Popradzkiego PK, tereny o wysokich walorach krajobrazowych i przyrodniczych oraz na obszary proponowane do włączenia do sieci Natura 2000.

Szczegółowo zbadana została bieżąca sytuacja Tatr. W tym przypadku głównym czynnikiem niszczącym jest zwiększenie presji inwestycyjnej na obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego, której dzisiaj kluczowym i symbolicznym zagadnieniem jest rozbudowa i zwiększenie przewozowości kolei linowej na Kasprowy Wierch. Pomimo głosów sprzeciwu przyrodników, organizacji ekologicznych oraz opinii społeczeństwa, rejon Kasprowego ma zostać poświęcony dla uprawiania sportów zimowych. Można powiedzieć, że to, co dzieje się obecnie w Tatrach jest wyznacznikiem „rozwoju cywilizacyjnego gór” i reprezentuje trend bezwzględnego wykorzystywania zasobów przyrody. Ponadto pokazuje, jak w Polsce jest traktowana ochrona przyrody i przestrzegane prawo krajowe i unijne.

Blokowanie dostępu do informacji i inwazja inwestycji

Pracownia prowadziła monitoring od grudnia 2005 r. do czerwca 2006 r. – objął on 142 gminy karpackie. Szczególny nacisk położono na 76 gmin o znaczeniu priorytetowym dla efektywnej ochrony przyrody, a badaniem objęto instytucje i urzędy decydujące o planowaniu, lokalizacji i realizacji inwestycji mogących wywierać negatywny wpływ na środowisko przyrodnicze polskich Karpat.

Jak wskazały wyniki, dostęp do informacji publicznych i informacji o środowisku jest w znaczącym stopniu bezprawnie ograniczany. Niestety, na wystosowane 142 wnioski do urzędów gmin i miast karpackich otrzymaliśmy tylko 40 odpowiedzi, w sumie stanowiących 28,2 proc. wszystkich odpowiedzi, do których udzielenia urzędy były bezwzględnie zobowiązane na mocy prawa. Większość instytucji w sposób niemal bezkarny (czasem spotykaliśmy się z arogancją ze strony urzędników) nie wypełnia prawem nałożonych na nie obowiązków w zakresie współpracy ze społeczeństwem. Dopiero interwencje u wyższych organów administracji umożliwiały wyegzekwowanie pewnych obowiązków.

Jak wykazał nasz monitoring, rozwój infrastruktury turystyki masowej planowany jest nawet na terenach o wybitnych walorach, podlegających prawnej ochronie w postaci parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000, a nawet w otulinach parków narodowych. Nagminne staje się zjawisko łamania krajowego i unijnego prawa ochrony przyrody i środowiska. Prawo wspólnotowe bezkarnie łamią jednostki polskiej administracji i inwestorzy, czego przykładem jest rozbudowa kolei z Kuźnic na Kasprowy Wierch w Tatrach. Niestety za ich przestępstwa podatnicy mogą zapłacić wysokie kary, Unia podejmuje bowiem coraz więcej działań w celu kontroli realizacji jej Dyrektyw.

Wrócić do źródeł turystyki

Dla realizacji wszystkich interesów turystycznych konieczne jest stworzenie strategii zagospodarowania polskich gór – respektującej prawo ochrony przyrody i zasady zrównoważonego rozwoju turystyki. Realizacja infrastruktury turystyki masowej dokonuje się obecnie w sposób przypadkowy i często przy braku poszanowania prawa ochrony przyrody czy lokalnej kultury. Rozwój turystyki realizowany w ten sposób powoduje bezpowrotną utratę najwyższej wartości naszych gór, jaką jest ich dzika, unikatowa i bezcenna przyroda. Bogactwo naturalne zostaje poświęcone dla realizacji rozrywek, które w sposób efektywny i zadowalający mogą być i są prowadzone poza cennymi obszarami.

Spójna strategia rozwoju turystyki, respektująca konieczność wyłączenia terenów najcenniejszych przyrodniczo spod zagospodarowania oraz podtrzymująca lokalne zwyczaje i tradycje, jest gwarantem długofalowego i zrównoważonego rozwoju. Taka strategia zapewniłaby możliwości realizacji zarówno sportów narciarskich, jak i realizacji turystyki krajobrazowej, przyrodniczej czy agroturystyki. Koniecznym jest tylko wyznaczenie obszarów dogodnych do uprawiania różnych rodzajów turystyki i promocja jej alternatywnych form.

Trwanie obecnego stanu rzeczy prowadzi w konsekwencji do nieograniczonej i przypadkowej ekspansji infrastruktury turystycznej, która realizowana bez poszanowania prawa i założeń zrównoważonego i długodystansowego rozwoju, często powoduje utratę bogactwa naturalnego w postaci dzikiej i niezagospodarowanej przyrody. Rozwój infrastruktury turystyki masowej, w szczególności narciarstwa zjazdowego, pociąga bowiem za sobą szereg niekorzystnych zmian środowiska naturalnego i kulturowego lokalnych społeczności.

Grzegorz Bożek