Miesięcznik Dzikie Życie

5/155 2007 Maj 2007

Wieści z kraju

Opracowanie Radosław Szymczuk, Ortodoks

Litwa poparła budowę obwodnicy przez środek Doliny Rospudy

Litwa wsparła polski rząd w działaniach na rzecz budowy obwodnicy przez środek Doliny Rospudy. Wschodni sąsiad będzie również wspierać polski rząd w zmaganiach z Komisją Europejską, która chce ukarać nasz kraj za niszczenie przyrody.

Premier Litwy, Gediminas Kirkilas, powiedział: „Rozumiemy wymogi ekologiczne, ale na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo ludzi”. Poparł w ten sposób mieszkańców Augustowa, z których większość chce obwodnicy biegnącej przez Dolinę Rospudy.

Fot. Piotr Morawski

Fot. Piotr Morawski

Z premierem Litwy spotkał się Jarosław Kaczyński. Polski premier podkreślił, że transport drogowy między krajami jest coraz większy. Dlatego Polska nie może wstrzymać budowy obwodnicy Augustowa, bo zablokowałaby tym samym stosunki ekonomiczne z zaprzyjaźnionym krajem.

(wp.pl)

Opóźnienia budowy autostrady A2 w wyniku kolizji z Naturą 2000

Odcinek autostrady A2 do granicy z Niemcami może kosztować więcej niż zakładano i powstać z opóźnieniem.

Główną przyczyną wzrostu kosztów nawet o 100 mln zł jest budowa dodatkowych przejść dla zwierząt dla ochrony korytarzy ekologicznych i spójności sieci Natura 2000. Projektowana autostrada aż na 80% długości przebiega przez lasy, a na ok. 7 km przecina obszary chronione w ramach Natury 2000. Ogółem w bezpośrednim zasięgu oddziaływania autostrady znajduje się 6 obszarów stanowiących ostoje sieci ekologicznej.

Aktualnie trwają negocjacje spółki Autostrada Wielkopolska z resortem transportu odnośnie do wzrostu kosztów budowy. Planowany termin rozpoczęcia prac na wiosnę br. może ulec przesunięciu.

Przyrodnicy za Jurajskim Parkiem Narodowym

Przyrodnicy chcą utworzenia Jurajskiego Parku Narodowego, który chroniłby północną część Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Według ich planu, park objąłby obszar 4,6 tys. hektarów.

Jurajski Park Narodowy chroniłby m.in. dwie unikatowe rośliny endemiczne: przytulię krakowską i warzuchę polską oraz dwa gatunki rzadkich chrząszczy jaskiniowych.

Jeśli udałoby się doprowadzić do jego utworzenia, byłby to 24 park narodowy w Polsce, jeden z najmniejszych w kraju.

O możliwościach jego powołania, wadach i zaletach powstałej kilkanaście lat temu koncepcji utworzenia Jurajskiego Parku Narodowego dyskutowano w połowie marca br. w śląskim urzędzie wojewódzkim.

Prof. Janusz Hereźniak z Uniwersytetu Łódzkiego powiedział, że park narodowy utworzony byłby na dwóch „wyspach” o łącznej powierzchni 4,6 tys. ha, w północnej części obecnego parku krajobrazowego „Orlich Gniazd”, który należy już do obszaru ostoi Natura 2000. Projektowany park narodowy tworzyłyby dwa obszary: część złotopotocka o powierzchni 3,5 tys. ha – obejmująca m.in. zabytkowy dworek Krasińskich w Złotym Potoku i rezerwat „Parkoweń”, oraz część olsztyńska, o powierzchni blisko 1,1 tys. ha – na której znajdują się m.in. ruiny zamku w Olsztynie k. Częstochowy i rezerwat „Sokole Góry”. Na terenie planowanego parku znalazłoby się pięć istniejących ścisłych rezerwatów przyrody, a także cztery obszary kolejnych projektowanych rezerwatów. Krajobraz urozmaicają m.in. liczne wapienne skałki – tzw. ostańce – oraz dolinki i czynne źródła krasowe.

Projekt Jurajskiego Parku Narodowego został opracowany przez zespół specjalistów pod kierunkiem prof. Romualda Olaczka z Uniwersytetu Łódzkiego. W 1995 r. dokumentacja związana z projektem utworzenia JPN była gotowa – wtedy też rozpoczęła się dyskusja na temat zasadności projektu.

Przyrodnicy argumentują, że władze obecnego parku krajobrazowego, samorządów lokalnych i Lasów Państwowych nie są w stanie zabezpieczyć unikatowej przyrody przed nadmierną eksploatacją. Wskazują m.in., że na tych terenach w Olsztynie odbywają się wielkie pokazy ogni sztucznych czy zawody kolarskie i motorowe. O tych zagrożeniach wielokrotnie pisaliśmy w „Dzikim Życiu”.

Jak mówi prof. Hereźniak: „Tego rodzaju działalność powoduje, że stanowiska gatunków endemicznych kurczą się. Ludzie – mieszkańcy pobliskich miejscowości – nie stracą na powstaniu parku, a nawet zyskają. Gdy powstaje park, rodzi się duże zainteresowanie, tak dalekie, jak widzimy to w innych parkach, np. Biebrzańskim”.

Przeciwnikami powołania parku narodowego są głównie właściciele prywatni i władze samorządowe, argumentując, że w jego granicach nie będą mieli możliwości swobodnego dysponowania własnym terenem.

(Gazeta.pl)

Krynica Morska przeciw przecinaniu Mierzei

Radni Krynicy Morskiej apelują, aby nie przecinać Mierzei Wiślanej przekopem. Przygotowali specjalny apel, który zostanie przekazany premierowi i parlamentarzystom.

Tekst apelu zatytułowanego „Nie kopcie nam mierzei” został odczytany podczas sesji rady miasta. Samorządowcy przypominają w nim o zagrożeniu dla środowiska naturalnego – na mierzei znajdują się m.in. ostoje chronionych gatunków ptaków. Dokument ten zostanie przekazany premierowi i parlamentarzystom.

Projekt budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną forsuje minister gospodarki morskiej Rafał Wiechecki (LPR). Rząd chce, by wart 60 milionów przekop sfinansowała Unia Europejska.

Ze względów ekologicznych przekop oprotestowała m.in. Wojewódzka Rada Ochrony Przyrody w Gdańsku.

(Gazeta.pl)

Prace nad obwodnicą Augustowa rozpoczęte

Wykonawca obwodnicy Augustowa – firma Budimex-Dromex, 31 marca br. rozpoczął prace ziemne. Spychacze rozpoczęły usuwanie ziemi na odcinku od strony Augustowa, budowa przesuwa się w kierunku strefy objętej programem Natura 2000. 2 kwietnia Barbara Helfferich, rzeczniczka komisarza ds. ochrony środowiska – Stavrosa Dimasa, poinformowała, że Komisja Europejska nie wyśle na razie wniosku do Trybunału Sprawiedliwości UE o natychmiastowe wstrzymanie prac przy obwodnicy Augustowa w dolinie Rospudy. Pomimo tego faktu nie oznacza to, że Polska uniknie sprawy w Luksemburgu.

Helfferich powiedziała również, że „Wniosek jest gotowy, ale skoro Polska sama wstrzymała prace w związku z okresem lęgowym, o czym poinformowała nas w liście 20 marca, to zdecydowaliśmy się poczekać”. Rzeczniczka zapewniła, że Komisja wysłała do Trybunału normalny pozew przeciwko Polsce za łamanie unijnego prawa dotyczącego budowy obwodnicy Augustowa w dolinie rzeki Rospudy, zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej z 21 marca. Wówczas KE poinformowała też, że wyśle do Trybunału osobny wniosek o wydanie nakazu natychmiastowego wstrzymania wszelkich robót przy obwodnicy, zanim po wielu miesiącach Trybunał wyda ostateczny werdykt.

Helfferich zapewniła jednak, że KE „śledzi sytuację w Dolinie Rospudy bardzo czujnie” i może wysłać wniosek w każdej chwili, najprawdopodobniej gdy skończy się okres lęgowy ptaków. Rozpoczęty 1 marca okres lęgowy ptaków ma potrwać do 31 lipca.

(Onet.pl)

Referendum w sprawie Rospudy na Podlasiu

Ponad 50 tys. podpisów pod wnioskiem mieszkańców województwa podlaskiego o referendum lokalne w sprawie obwodnicy Augustowa trafiło do Jarosława Schabieńskiego, który jednoosobowo pełni obowiązki marszałka, zarządu i sejmiku województwa. Listy z podpisami, podobnie jak wcześniej wniosek o referendum, złożył podlaski PiS. Do poparcia wniosku o referendum potrzeba było 5 proc. uprawnionych do głosowania, w przypadku województwa podlaskiego to ok. 47 tys. podpisów. Prawdopodobnie referendum odbędzie się wraz z przedterminowymi wyborami do sejmiku województwa 20 maja.

Prawo i Sprawiedliwość chce, by w referendum mieszkańcy odpowiedzieli na dwa pytania:

- czy są za budową inwestycji przez torfowiska Doliny Rospudy,

- czy są za budową inwestycji drogowych na innych cennych przyrodniczo obszarach Natura 2000.

Działacze PiS wierzą, że mieszkańcy regionu opowiedzą się w zdecydowanej większości za budową obwodnicy przez dolinę Rospudy w wersji, którą promuje rząd.

Co istotne, lokalne referendum, o ile dojdzie do skutku, nie będzie miało żadnej mocy prawnej. Stanowi jednak śmiałe polityczne posunięcie, którego efekt obliczony jest na uzyskanie argumentów w sprawie przebiegu obwodnicy przez dolinę Rospudy i wywarcie presji na Europejski Trybunał Sprawiedliwości, która ma rozstrzygnąć o losach obwodnicy Augustowa.

Sprawę referendum podnoszono już w czasie trwania protestu w lutym br. Wtedy za referendum opowiedział się premier Jarosław Kaczyński, według którego był to najlepszy sposób na rozwiązanie sporu. Tego pomysłu nie zaakceptowało wielu polityków, i co najistotniejsze, wskazywali oni na fakt, że referendum lokalne byłoby sprzeczne z prawem, gdyż może być przeprowadzone tylko i wyłącznie, jeśli dotyczy spraw województwa, a planowana obwodnica Augustowa to droga krajowa i inwestycja rządowa. Ponadto – to kolejny istotny fakt – o przyszłości Doliny nie może zdecydować referendum ogólnokrajowe, ze względu na obowiązujące nas prawo międzynarodowe, określające zobowiązania Polski, będącej członkiem Unii Europejskiej. Poza tym sprawa dotyczy kompetencji władzy wykonawczej, a nie ustawodawczej.

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot uważa, że referendum na Podlasiu w sprawie doliny Rospudy jest absurdem. Uważamy, że Dolina Rospudy jest naszym wspólnym dziedzictwem narodowym i europejskim. Nie można kupczyć prawem. Jesteśmy członkami Unii Europejskiej i musimy stosować się do prawa unijnego – jeśli nie będziemy tego robić, to musimy się liczyć z faktem nałożenia na nasz kraj ogromnych kar za jego nieprzestrzeganie.

(Gazeta.pl)

Więcej świstaków w Tatrach

Już w prawie każdej tatrzańskiej dolinie można spotkać świstaka. Tak wielu świstów w polskich górach nie było słychać od lat.

– „Tatrzańską populację świstaków szacujemy na około dwieście sztuk. Najważniejsze jest jednak to, że pary opuszczają swoje macierzyste kolonie i osiedlają się w nowych miejscach. Świstaki mają już swoje nory prawie w każdej tatrzańskiej dolinie. Przybywa ich zwłaszcza w Tatrach Zachodnich” – cieszy się Tomasz Zwijacz-Kozica.

Tak dobrze ze świstakami w Tatrach nie było od 30 lat. Największym zagrożeniem dla populacji są kłusownicy, którzy wyjmują śpiące zwierzęta z nor i zabijają dla sadła wykorzystywanego w medycynie ludowej oraz dla futer. – „Niestety, ciągle obserwujemy ten niecny proceder w Tatrach. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku kłusownicy doprowadzili do całkowitego wybicia koloni świstaków w Dolinie Pańszczycy. Do dzisiaj nie ma tam ani jednego takiego zwierzęcia” – dodaje Zwijacz-Kozica.

W Polsce świstak znajduje się pod całkowitą ochroną gatunkową. Był jednym z pierwszych zwierząt nią objętych – już w 1869 r. W XIX wieku populacja świstaków została bowiem bardzo przetrzebiona.

(„Gazeta Wyborcza”)

Korekta planów ochrony rezerwatów puszczańskich

Po krytycznych uwagach wniesionych przez Pracownię, Klub Przyrodników, Państwową Radę Ochrony Przyrody oraz dr. Bogdana Jaroszewicza z Białowieskiej Stacji Geobotanicznej do projektów planów ochrony rezerwatów z obszaru Puszczy Knyszyńskiej i Białowieskiej, Minister Środowiska odmówił uzgodnienia projektów planów w wersji zaproponowanej przez Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Przewidziane w planach zadania ochronne polegały w szczególności na walce z kornikiem poprzez wycinkę cenniejszych drzewostanów w rezerwatach (pisaliśmy o tym w DŻ nr 3 (153)/2007). Wojewódzki Konserwator Przyrody (na którym spoczywa obowiązek dokonania korekty projektów planów) zaproponował współpracę przy przygotowywaniu nowych zadań ochronnych, co stwarza szanse na sporządzenie planów zgodnych ze sztuką ochrony przyrody.

Opracowanie: Ortodoks, Radosław Szymczuk