Miesięcznik Dzikie Życie

5/155 2007 Maj 2007

Zbiornikiem w Naturę

Radosław Szymczuk

W czerwcu 2006 r. pisaliśmy o planowanym zbiorniku Kąty-Myscowa, który ma powstać na Wisłoce w Beskidzie Niskim, na terenie gmin Krempna i Nowy Żmigród w województwie podkarpackim. Sprawa nabiera tempa, ponieważ lokalne władze mocno lobbują za jego budową, włączono go też do rządowego Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko” jako projekt rezerwowy. Zbiornik ma kosztować ok. 700 mln zł, a projektodawcy liczą na pomoc finansową UE.

Wskazywanym głównym celem budowy zapory jest „likwidacja barier rozwoju społeczno-gospodarczego związanych z okresowym występowaniem niedoborów wody /.../ w zasięgu wodociągów grupowych Jasło, Dę­bica i Mielec ujmujących wodę z Wisłoki oraz potencjal­nie Krosna i Rzeszowa w sąsiadującej zlewni rzeki Wisłok”, ochrona przed powodzią miejscowości od za­pory do ujścia Wisłoki do Wisły, poprawa stanu ekolo­gicznego wód Wisłoki, rozwój funkcji turystycznych i zmniejszenie stopy bezrobocia.

Beskid Niski

Beskid Niski. Fot. Krzysztof Mazurkiewicz

Wpływ na środowisko przyrodnicze

Obszar planowanego zbiornika Kąty-Myscowa charak­teryzuje się dużą różnorodnością siedliskową, co przekłada się jednocześnie na bogactwo występującej tutaj fauny i flo­ry. Bezpośrednio na obszarze przewidzianym do zalania oraz w jego sąsiedztwie, stwierdzono występowanie ponad 40 zbiorowisk roślinnych, reprezentujących aż 11 typów siedlisk wymienionych w Za­łączniku I Dyrektywy Siedliskowej. Wśród nich znajdują się trzy siedliska priorytetowe: bogate florystycznie górskie i niżo­we murawy bliźniczkowe, łęgi wierzbowe, łęgi topolowe, łęgi olszowe i łęgi jesionowe oraz ­jaworzyny i lasy klonowo-lipowe na stromych stokach i zbo­czach. Znaczna część tych siedlisk ulegnie bezpośredniemu zniszczeniu w wyniku zalania. Do szcze­gólnie zagrożonych zaliczyć należy wspomniane łęgi nadrzeczne i olszynę górską, zarośla z wrześnią pobrzeżną, ziołorośla lepiężnikowe, grąd oraz liczne zbiorowiska wy­kształcone na terenie podmokłych łąk i szuwarów.

Przeprowadzone w latach 1998-­2000 badania flory doliny górnej Wisłoki wykazały na analizowanym obszarze występowanie 507 gatunków roślin naczyniowych, z czego 388 gatunków odnotowano na odcinku rzeki od Kątów do Krempnej, czyli na terenie przyszłej czaszy zbiornika. Wśród licznych gatunków ro­ślin bezpośrednio zagrożonych zniszczeniem stanowisk w związku z planowaną inwestycją, na szczególną uwagę zasługują gatunki ściśle chronione, takie jak: goryczka krzyżowa, orlik pospolity, parzydło leśne, tojad dziobaty, wawrzynek wil­czełyko i pióropusznik strusi. Należy zaznaczyć, że więk­szość z nich (poza wawrzynkiem i parzydłem leśnym) to gatunki rzadkie w dolinie górnej Wisłoki, stwierdzane zwy­kle na zaledwie jednym lub dwóch stanowiskach.

Powstanie zbiornika doprowadzi również do istotnych zmian w tutejszej faunie. Jedną z grup zwierząt szczegól­nie zagrożonych robotami hydrotechnicznymi są ryby. Połowy przeprowadzone na odcinku planowanego zbior­nika wykazały obecność 12 gatunków ryb, w tym 4 ga­tunków objętych ścisłą ochroną gatunkową. Do szczególnie cennych przedstawi­cieli ichtiofauny należy zaliczyć gatunki wpisane na krajową Czerwoną Listę: brzankę, piekielnicę oraz głowacza białopłetwego i głowacza pręgopłetwego. Po­nadto dwa spośród nich, tj. brzanka i głowacz białopłetwy, są wymienione w Załączniku II Dyrektywy Siedliskowej Unii Europejskiej jako gatunki wymagające tworzenia specjalnych obszarów ochrony ich siedlisk. Obecnie tutejszą ichtiofaunę tworzą w całości gatunki reofilne, czyli preferujące wody płynące, w szczególności związane z koryta­mi o dużym spadku.

Powstanie zbiornika niesie ze sobą poważne zmiany w zbiorowościach ryb występujących zarówno na terenie plano­wanym do zalania, jak również w populacjach za­siedlających jego dopływy. Jedynie niektóre z ryb będą w stanie zasiedlić wody zbiornika. Prawdopodobnie, jak w przypadku innych zbiorników zaporowych, w pierw­szej kolejności będą to drobne gatunki karpiowate. Nale­ży natomiast spodziewać się, że znikną typowe gatunki reofilne, jak pstrąg potokowy, strzebla potokowa, głowa­cze, piekielnica i brzanka. Zbiornik i zapora będą stanowiły dla nich znaczącą fizyczną barierę, rozdzielają­cą populacje zamieszkujące aktualnie wody Wilszni (prawostronnego dopływu Wisłoki) oraz Wisłoki (powy­żej i poniżej zbiornika).

Powstanie zbiornika zaporowego pociągnie za sobą istot­ne zmiany w zbiorowościach zwierząt lądowych i prowa­dzących ziemno-wodny tryb życia, związanych z doliną Wisłoki. Większość zmian będzie miała lokalny charakter, prowadząc do zaniku lub zmniejszenia liczebności miej­scowych populacji gatunków. Jednak w przypadku gatun­ków rzadkich i zagrożonych, wpływ ten może okazać się istotny nawet w skali kraju.

Obszar planowanego zbiornika i jego najbliższe sąsiedz­two stanowią miejsce gniazdowania 137 gatunków ptaków. Bezpośrednio w czaszy projektowanego zbiornika stwier­dzono gniazdowanie 85 gatunków. Dla więk­szości z nich powstanie zbiornika oznacza całkowite zniszczenie miejsc lęgowych w wyniku zalania. Należy za­znaczyć, że aż 11 spośród nich to ptaki wymienione w Za­łączniku I Dyrektywy Ptasiej. Grupę tę reprezentują: bocian biały, derkacz, jarząbek, puszczyk uralski, zimorodek, dzięcioł zielonosiwy, dzięcioł białogrzbiety, pokrzewka jarzębata, muchołówka mała, mu­chołówka białoszyja oraz gąsiorek. 6 gatunków zostało wpisanych na Czerwoną Listę Zwierząt Ginących i Zagro­żonych w Polsce. Są to: przepiórka, derkacz, jarząbek, słon­ka, puszczyk uralski i dzięcioł białogrzbiety.

Spiętrzenie wód Wisłoki w pierwszej kolejności spo­woduje zniszczenie miejsc lęgowych ptaków związanych bezpośrednio z korytem rzeki (np. zimorodek, pluszcz, sie­weczka rzeczna i brodziec piskliwy) oraz siedliskami wy­stępującymi na terenie nadrzecznym, takimi jak lasy łęgowe (np. dzięcioł białogrzbiety, muchołówka białoszyja) czy łąki nadrzeczne (np. derkacz, jarzębatka, gąsiorek). Dla niektó­rych gatunków wodnych zastępcze siedliska stwarzające odpowiednie warunki do rozrodu pojawią się w strefie cof­ki zbiornika. Jednakże miejsca te mogą stanowić swoiste pułapki ekologiczne. Znaczne wahania poziomu wód w se­zonie lęgowym mogą ograniczyć sukces rozrodczy gniaz­dujących par w wyniku zalania, w przypadku nagłego podwyższenia poziomu wody lub zwiększonej penetracji przez drapieżniki (w przypadku nadmiernego obniżenia po­ziomu wody).

W bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika znaj­dują się ponadto gniazda bardzo rzadkich, chronionych gatunków ptaków objętych ochroną strefową, takich jak: bocian czarny (2 pary), orlik krzykliwy (7 par), orzeł przed­ni (1 para), puchacz (1 para). Ze względu na ich dużą wrażliwość na niepokojenie, istotne zagrożenie będą stanowić długotrwałe prace budowlane, pro­wadzone na obszarze czaszy zbiornika. Ponadto zalaniu ulegną tereny żerowiskowe tych gatunków. W konsekwen­cji może to doprowadzić do opuszczenia przez pary miejsc dotychczasowego gniazdowania.

Prowadzone od 1998 r. prace badawcze w miejscowości Myscowa wykazały również duże znaczenie tego obszaru dla ptaków migrujących. Do 2006 r. w ramach Akcji Carpatica zaobrączkowano tutaj prawic 34 tys. ptaków należących do 94 gatunków. Na atrakcyj­ność tego miejsca dla ptaków podczas wędrówki wskazują również obserwacje wizualne. Podobnie jak w przypadku awifauny lęgowej, powstanie zbiornika będzie miało znacz­ny wpływ również na ptaki przelotne. W wyniku zalania nastąpi całkowite zniszczenie obecnie występujących sie­dlisk, stwarzających dogodne warunki do schronienia i żerowania dla kilkudziesięciu gatunków ptaków wróblowatych. Samo tylko łozowisko nadrzeczne potrafi w jednym sezonie przyciągnąć np. ponad 1000 osobników pierwiosnka, żerującego na mszycach związanych w tym miejscu właśnie z łozą. Natomiast zło­żone z ponad 20 gatunków drzew i krzewów zarośla nad­rzeczne stanowią obecnie bazę pokarmową dla innych gatunków, takich jak rudzik, kap­turka czy piecuszek. Brak odpowiednich siedlisk spowo­duje więc w przypadku większości obserwowanych gatunków przelotnych konieczność zmiany trasy migracji oraz miejsc odpoczynku i żerowania. W wyniku zalania tego terenu całkowite zmiany zajdą w zespołach ptaków. Powstały zbiornik zaporowy będzie wykorzysty­wany przede wszystkim przez przelotne ptaki wodne. Z całą pewnością nie zrekompensuje to jednak istniejącej różno­rodności gatunkowej awifauny.

Obszar przyszłego zbiornika jest miejscem rozrodu 6 ga­tunków płazów, spośród któ­rych traszka grzebieniasta i górska oraz kumak górski to gatunki wymienione w Załączniku II Dyrektywy Siedlisko­wej. Początkowo można się spodziewać wzrostu liczebności tej grupy, w związku z powstaniem nowych (aczkolwiek krót­kotrwałych) zbiorników wodnych w wyniku przemieszcze­nia mas ziemi. Natomiast w późniejszym okresie zalew zbiornika spowoduje zniszczenie znacznej części miejsc odpowied­nich do rozrodu, a sam, m.in. ze względu na znaczną głębokość i wahania wody, nie stworzy zbyt dużej liczby zastępczych miejsc rozrodczych. Jedynie w płytszych i osło­niętych od nurtu przybrzeżnych zatoczkach zalewu oraz bajorach powstałych w cofce zbiornika, będą mogły one zna­leźć odpowiednie warunki do rozmnażania.

Występowanie rzadkich i chronionych prawem między­narodowym siedlisk oraz gatunków zwierząt (w tym rów­nież bogatej awifauny lęgowej i przelotnej) przyczyniło się do włączenia terenu planowanego zbiornika do dwóch ob­szarów Natura 2000, wyznaczonych dla regionu alpejskiego: potencjalnego obszaru specjalnej ochrony ptaków „Beskid Niski” (PLB 180002) oraz specjalnego obszaru ochrony siedlisk „Ostoja Magurska” (PLH 18001). Ze względu na obec­ność na omawianym terenie znacznej grupy siedlisk i gatunków będących przedmiotem ochrony na terenie wy­żej wymienionych obszarów Natura 2000, należy założyć, że budowa zbiornika będzie negatywnie oddziaływać na oba te obszary. Wpływ ten z dużym prawdopodobieństwem wy­stąpi również w przypadku potencjalnego specjalnego ob­szaru ochrony siedlisk „Ostoja Jaśliska” (PLH 180014) i potencjalnego obszaru ochrony siedlisk „Łysa Góra” (PLH 180015), zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie ob­szaru przewidzianego do zalania.

Beskid Niski

Beskid Niski. Fot. Archiwum

W inny sposób zbiornik zaporowy będzie oddziaływał na faunę ssaków. Na omawianym terenie stwierdzono wy­stępowanie 19 gatunków ssaków, w tym niedźwiedzia, wil­ka i rysia – gatunków zagrożonych w kraju i chronionych zarówno prawem krajowym, jak i międzynarodowym. W przypadku tej grupy za szczególnie istotne należy uznać przerwanie ich tras migracji przecinających Wisłokę. Dla trzech wymienionych gatunków, jak również dla innych większych ssaków (jelenie, sarny, dziki), oddziaływanie projektowa­nego zbiornika w głównej mierze będzie dotyczyło prze­rwania tras migracji przecinających Wisłokę na wysokości jego czaszy. W wyniku inwestycji zwężony zostanie istot­ny korytarz ekologiczny, wyznaczony w ramach projektu korytarzy ekologicznych łączących Europejską Sieć Natu­ra 2000 w Polsce.

Oczywiście oddziaływanie zapory nie ograniczy się tylko do obszaru zbiornika. Zmiany w środowisku przyrodniczym będą następowały również poniżej obiektu. Jedną z funkcji zbiornika ma być wyrównanie przepływów w Wisłoce. Proces ten wpłynie m.in. na obecność zarośli z wrześnią pobrzeżną, których obecność uzależniona jest od dynamiki cieku. Zbiorowisko to rozwija się na wysepkach i łachach żwirowych rzek i potoków, a jego istnienie jest ściśle uzależ­nione od cyklicznych wezbrań wód, zapobiegających dalszej jego sukcesji (np. w zarośla wierzbowe) i ich spadków, pod­czas których zbiorowisko się odnawia. Zmiana dynamiki rze­ki może oddziaływać także na faunę bezkręgowców wodnych i ichtiofaunę Wisłoki. Regulacja przepływu, prowadząc do mo­notonizacji cieku, utrudni niektórym gatunkom znalezienie odpowiedniego miejsca do bytowania lub rozrodu.

Skutki społeczno-ekonomiczne

W dwóch studiach wykonalności zapory Kąty-Myscowa, z lat 2001 i 2003, przedstawiono selektywny wybór kosztów i wątpliwe korzyści, co miało na celu uzyskanie pozytywnego wyniku w ocenie efektywności inwestycji. Nie można zaakceptować takich analiz pomijających koszty śro­dowiskowe na terenie Magurskiego Parku Narodowego (obec­nie także obszarów Natury 2000), a które jednocześnie wykorzystują korzyści mogące wystąpić jedynie potencjalnie i w dodatku oparte na bardzo arbitralnych lub nierzetelnych rachunkach. Trudno również zgodzić się z potrzebą realizacji zapory bez wykona­nia rzeczowej analizy wariantowej, uwzględniającej rozwiąza­nia inne niż tylko zmiana miejsca lokalizacji zapory.

Hydroprojekt Kraków dwukrotnie (2001, 2003) przygo­tował studia wykonalności dla planowanego zbiornika wod­nego „Krempna”. W opracowaniach tych dokonano prognozy korzyści i kosztów przedsięwzięcia, a następnie oceny efek­tywności przedsięwzięcia. Bardzo arbitralnie szacowano przewidywa­ne korzyści, różniące się nawet 16-krotnie (!), w opracowa­niach wykonanych przez tę samą firmę w ciągu dwóch lat.

Zastanawiające jest, że korzyści przeciwpowodziowe, które są najważniejszą z zalet i powinny być określane najlepszymi z dostępnych metod, w pierwszym studium osza­cowano na 6-krotnie mniejsze (!) niż w drugim, dla tego sa­mego odcinka Wisłoki od miejscowości Krempna do Mielca. Z kolei w studium z 2001 r. pojawiły się olbrzymie kwoty korzyści ze „zwiększenia podaży wody”, które w drugiej analizie zeszły na odległą pozycję, zaś nagle pojawiły się wiel­kie korzyści z poprawy czystości rzeki. W obu studiach wy­konalności zastosowano nierzetelne metody oceny przyszłych korzyści ze wzrostu walorów rekreacyjnych. Na­wet wartość produkcji energii elektrycznej, najłatwiejszą do oszacowania, zwiększono aż o 57% w drugim studium.

Z punktu widzenia efektywności zapory w ograniczaniu strat powodziowych, sens jej budowy jest nader wątpliwy. Gdyby ponownie pojawiła się powódź odpo­wiadająca wielkością wezbraniu z czerwca 2006 r., zbior­nik byłby w stanie uratować co najwyżej od 41 do 62 budynków mieszkalnych spośród 150 zalanych, z wyłącze­niem obszaru Gądek (dzielnicy Jasła), zlokalizowanego w widłach Ropy i Wisłoki. Otóż teren ten został zalany na skutek awarii i przelania się przez obwałowania wody z obu rzek. Biorąc pod uwagę „obszar pewny”, czyli taki, co do którego nie ma wątpliwości, iż został zatopiony wy­łącznie przez Wisłokę, na 36 zalanych budynków miesz­kalnych zapora byłaby w stanie uchronić wyłącznie 15 lub 16 budynków.

Bez przeprowadzenia rzetelnej analizy wariantowej korzyści i kosztów innych niż tylko zmiana lokalizacji miejsca zbiornika, należy odrzucić pomysł realizacji zapo­ry. Analiza taka powinna obejmować m.in. budowę bocz­nego zbiornika, relokację obwałowań, ich podwyższenie, a także realizację polderów. Struktura zagospodarowania terenu i topografia doliny Wisłoki wskazuje na duże moż­liwości wykonania takich rozwiązań, bez konieczności ponoszenia znaczących kosztów społecznych i środowi­skowych. Przy tak znikomych oszacowanych korzyściach przeciwpowodziowych oraz wysokich kosztach społecznych, środowiskowych i inwestycyjnych, obecnie plano­wane przedsięwzięcie nie ma racjonalnego uzasadnienia.

Radosław Szymczuk

Artykuł powstał na podstawie publikacja Towarzystwa Na Rzecz Ziemi i Polskiej Zielonej Sieci, pt. „Zapory, a powodzie”, pod redakcją R. Wawrętego i J. Żelazińskiego.