Miesięcznik Dzikie Życie

7-8/169-170 2008 Lipiec / sierpień 2008

Czy pies potrafi myśleć? Skukam z pewnością!

Juraj Lukáč

W 1955 r. w Czechosłowacji przeprowadzono doświadczenie. Armia skrzyżowała owczarka niemieckiego ze słowackim wilkiem. Żołnierze chcieli mieć bestialskie zwierzę, które zadusi każdego, kto naruszy socjalistyczne granice. W 1965 r. doświadczenie zakończono i zaczęto krzyżowanie nowej rasy.

Czechosłowacka Straż Graniczna chciała uzyskać wytrzymałą, wytrwałą i czujną rasę, która zapewniałaby bezpieczeństwo zachodniej granicy Czechosłowacji. Żołnierze w miastach Libějovice, Grabštejn, Malacky, Volary, Cheb i Karlove Vary, razem ze stacjami zajmującymi się rozrodem zwierząt z miejscowości Šamorín i Malacky, pracowali na pełnych obrotach. W 1983 r. czwarty i ostatni raz skrzyżowali z wilkiem nowego psa. Powstała inteligentna rasa, którą później armia wykluczyła ze swoich służb.

Skukam

Skukam. Fot. Juraj Lukáč

Czy zwierzęta potrafią myśleć? A jeśli myślą, to o czym? Co potrafią, a czego nie potrafią? Naukowcy z całego świata już od ponad 100 lat interesują się tym problemem. Ptaki, czy to wrony, sójki lub papugi, a także małpy, ryby, delfiny, psy, ośmiornice, mają różnorodne zachowania i wielokrotnie szokowały naukowców swoimi zdolnościami, zadziwiały umiejętnością uczenia się kolorów, form, liczb czy nawet ludzkich słów.

Mimo mojego dość częstego przebywania w przyrodzie, byłem wobec zwierząt sceptyczny. Potem, w 1995 r., pojawił się czechosłowacki wilczak Skukam, przedstawiciel rasy wyeliminowanej z armii, potomek wilków ze słowackich gór. Gdy pierwszy raz zobaczyłem go, nie kręcił się w kłębku swoich dziesięciu krewnych, ale stał w pobliżu i patrzył hipnotycznym wzrokiem na kota. Szybko zostaliśmy przyjaciółmi.

Skukam ma zawsze niezależny pogląd na świat i w zasadzie patrzy w przeciwnym kierunku niż ja. Nie tylko w 1995 r., ale i w obecnym czasie, w dobie Internetu i blogów, mimo jego inteligencji, absolutnie go to nie interesuje.

Skukam powoli się ucywilizował i został pierwszym psem, który posiadał pracowniczą kartę pracy. Problem był jedynie z wypełnieniem kolumny Pesel na jego legitymacji pracowniczej.

Swoją aktywność Skukam poświęca ochronie własnych przodków – wilków i ich lasów. Zaczął to robić podczas demonstracji przed ministerstwem gospodarki, kontynuował przed ministerstwem ochrony środowiska w Warszawie, zaś ostatnio odkrył nielegalne wyręby w słowackich chronionych obszarach.

Wolne chwile spędza na mikologii, ale zajmuje się także niebezpieczną pirotechniką na chronionych terenach wschodniej Słowacji [Skukamowi zdarzało się natrafić na ślady pozostałości niewybuchów z II wojny światowej – przyp. tłumacza].

Ochrona gatunków, szczególnie kosaćca syberyjskiego, nie interesuje go, może dlatego, że nie lubi niebieskiego koloru.

Skukam jest wielkim miłośnikiem kultury, przy czym daje pierwszeństwo graniu na bębnach oraz różnym piszczałkom i fujarkom. Był członkiem kilku polsko-słowackich międzynarodowych zespołów muzycznych, ale także odtwórcą głównej roli w czesko-słowackim przedstawieniu teatralnym „Zelená Karkulka”, gdzie przeżył premierę w Brnie w Teatrze Husa na provázku oraz spektakle w Bratysławie w Czeskim Środowisku Kulturalnym. W przedstawieniu grał wilka, który nigdy nie pożre człowieka, co udowadniał stale zamkniętym pyskiem.

Skukam zaczął też wypowiadać się dla słowackiej telewizji. Wszędzie, gdzie znajdziemy się razem, fotografują jego, zaś na drogach szerokiego świata wszyscy go głaskają, a mnie nikt nie dostrzega.

Od czasu do czasu pocieszy dzieci z domu dziecka w Hostoviciach, ja zaś wybaczam mu, że dostaje od Mikołaja i od swoich wielbicieli paczki pełne smakołyków.

Skukam nauczył się już wszystkiego, nawet chodzić po drzewach. Ale nigdy nie nauczę go, że owce zabija ktoś inny, nie on.

Już od dawna nie potrzebuję badań naukowych, które pokazałyby mi, że zwierzęta potrafią myśleć i mają na wszystko własny i bardzo często oryginalny pogląd. Skukam dużo mnie nauczył – dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie widziałem, patrzeć na przyrodę i wilgotny pralas jakby wilczymi oczami.

Dzięki jego oczom, w których często odbija się niebieskie niebo, białe chmury i zielone lasy, przyszło mi na myśl to, że z naszej dwójki to on jest bardziej inteligentny, mądrzejszy, cierpliwszy i bystrzejszy.

Skukam, czeskosłowacki wilczak.

Juraj Lukáč

Tłumaczenie: Anna Patejuk

Tekst pochodzi z internetowego bloga, który autor prowadzi pod adresem jurajlukac.blog.sme.sk na zaproszenie słowackiego dziennika „SME” (sme.sk). Przedruk za zgodą redakcji „SME”.