Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/186-187 2009/2010 Gru 2009 / Stycz 2010

Wieści z kraju

Opracowanie Ortodoks, Radosław Szymczuk

Via Baltica przez Łomżę

20 października br. polski rząd podjął decyzję o przebiegu przez Łomżę transeuropejskiego korytarza drogowego Via Baltica, łączącego Warszawę z krajami bałtyckimi i Finlandią. Droga ma przebiec trasą najkrótszą i najmniej kolizyjną z terenami chronionymi, a nie – jak planowano wcześniej – przez Białystok i tereny chronione.

Przyjęta przez Radę Ministrów nowelizacja rozporządzenia o drogach ekspresowych i autostradach zamyka trwającą wiele lat dyskusję na temat przebiegu trasy Via Baltica. Od początku władze centralne oraz samorząd z Białegostoku lansowały wariant przez Białystok, o kilkadziesiąt kilometrów dłuższy i przecinający obszary sieci Natura 2000 Puszcza Knyszyńska i Puszcza Augustowska oraz Biebrzański Park Narodowy.

Po wielu latach działań organizacji pozarządowych, m.in. Bankwatch/PZS, Greenpeace, OTOP, Pracowni na rzecz Wszystkich Istot i WWF, decyzja o przebiegu drogi uległa zmianie.

Sprawa była przedmiotem zainteresowania Sekretariatu Konwencji Berneńskiej w Strasburgu oraz Parlamentu Europejskiego. Instytucje te rekomendowały wykonanie strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. Później stanowisko w tej sprawie zajęła Komisja Europejska, która wymusiła na Polsce uzależnienie decyzji o przebiegu drogi od wyników strategicznej oceny. Wykonanie ekspertyzy trwało ponad dwa lata i zakończyło się w ubiegłym roku. Konkluzja ekspertów, którzy porównali ponad 50 różnych wariantów trasy, była jednoznaczna: najlepszy pod względami ekonomicznymi, społecznymi, przyrodniczymi i transportowymi jest wariant najkrótszy – przez Łomżę, z następującą trasą: Budzisko – Suwałki – Raczki – Ełk – Szczuczyn – Stawiski – Łomża – Ostrów Mazowiecka – Wyszków – Radzymin – Warszawa.

Przy okazji zmieniono przebieg drogi ekspresowej S19, która ma ominąć Puszczę Knyszyńską. Trasa będzie przebiegać na odcinku: Grodno (granica państwa) – Kuźnica – Sokółka – Korycin – Knyszyn – Dobrzyniewo Duże – Choroszcz – Siemiatycze – Lublin – Nisko – Rzeszów – Barwinek – Preszów (granica państwa).

Konflikt wokół Doliny Rospudy był elementem sporu o przebieg Via Baltiki, ponieważ obwodnica Augustowa stanowi fragment I Paneuropejskiego Korytarza Transportowego. W sprawie obwodnicy Augustowa i siedmiu innych inwestycji drogowych na terenie Puszczy Knyszyńskiej i Augustowskiej, Komisja Europejska pozwała Polskę przed unijny Trybunał Sprawiedliwości za łamanie dyrektyw dotyczących ochrony środowiska.

Po tym jak rząd PO zrezygnował z budowy obwodnicy przez Rospudę, na którą w międzyczasie wydano już ponad 100 mln zł, Bruksela wycofała skargę. Nowy, przygotowany przez niezależnych ekspertów przebieg obwodnicy Augustowa omija chronione torfowiska. Według deklaracji rządu, inwestycja ma być gotowa do 2013 roku. Poza obwodnicą Augustowa i Suwałk, pozostałe odcinki Via Baltica, która ma biec z Warszawy przez Wyszków, Ostrów Mazowiecką, Łomżę, Ełk i Suwałki do litewskiej granicy w Budzisku, powstaną najprawdopodobniej po 2015 roku.

Ostrzeżenie Komisji Europejskiej dla Polski za drogę S-3

Komisja Europejska skierowała do rządu polskiego formalny „Letter of Formal Notice” w sprawie zezwolenia na budowę i częściowego zbudowania drogi ekspresowej S-3 na odcinku Szczecin – Gorzów. Zarzuca Polsce nierzetelność analizy oddziaływania tej inwestycji na środowisko.

Zarzuty Komisji dotyczą zarówno oryginalnego raportu o oddziaływaniu na środowisko, jak i późniejszych raportów uzupełniających. Zdaniem Komisji, konkluzje z raportów o braku znaczącego negatywnego oddziaływania tej inwestycji na Naturę 2000 stoją w sprzeczności z faktami naukowymi.

„Letter of Formal Notice”, czyli tzw. pierwsze pisemne ostrzeżenie, to pierwszy krok oficjalnej procedury podejmowanej przez Komisję Europejską w przypadkach naruszenia prawa unijnego. Jeżeli odpowiedź Polski nie będzie satysfakcjonująca, Komisja wystosowuje tzw. uzasadnioną opinię („ostateczne pisemne ostrzeżenie”; „Reasoned Opinion”), a jeśli i wówczas kraj nie usunie naruszenia – może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich.

Droga ekspresowa S-3 jest bardzo konfliktowa z przyrodniczego punktu widzenia. Wynika to przede wszystkim z bezpośredniej i pośredniej ingerencji w dużą liczbę obszarów cennych jako siedliska i korytarze ekologiczne fauny. Najważniejsze konflikty przyrodnicze to: kolizja z korytarzem ekologicznym o znaczeniu kontynentalnym (paneuropejskim) na odcinku Przybiernów – Goleniów; kolizja z korytarzem ekologicznym o znaczeniu kontynentalnym (paneuropejskim) na obszarze Puszczy Gorzowskiej (na północ od Gorzowa Wlkp.) oraz na odcinku Deszczno – Skwierzyna; kolizja z korytarzem ekologicznym o znaczeniu kontynentalnym (paneuropejskim) na odcinku Lubin – Prochowice; kolizje z korytarzami ekologicznymi o znaczeniu krajowym na odcinkach: Szczecin – Pyrzyce, Skwierzyna – Świebodzin, Sulechów – Zielona Góra, Zielona Góra – Nowa Sól, Polkowice – Lubin.

PKL znowu przegrały w sądzie

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Polskich Kolei Linowych. Tym samym potwierdził słuszność wcześniejszego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, który w kwietniu 2008 r. stwierdził, że decyzja o warunkach zabudowy podjęta dla kolei linowej na Kasprowy Wierch została wydana z naruszeniem prawa.

W dniu 29 października br. Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił skargę kasacyjną Polskich Kolei Linowych, której przedmiotem był wcześniejszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, uchylający decyzję o warunkach zabudowy z 2003 r. Tym samym (NSA) uznał za słuszne argumenty czterech organizacji ekologicznych: Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, Ligi Ochrony Przyrody, Federacji Zielonych – Grupa Krakowska. Zarzuty wobec decyzji dotyczyły tego, że została ona wydana bez właściwej oceny oddziaływania na środowisko oraz z rażącymi uchybieniami formalnoprawnymi.

Sprawa dotyczy decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania przestrzennego, wydanej przez burmistrza Zakopanego w 2003 r. Na podstawie tej decyzji zezwolono na rozbudowę kolei linowej na Kasprowy Wierch oraz zwiększenie jej przepustowości do 360 osób na godzinę. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję ze względu na uchybienia formalne oraz brak właściwej procedury oceny oddziaływania na środowisko. Polskie Koleje Linowe, zarządzające koleją na Kasprowy Wierch, zaskarżyły ten wyrok do NSA, który jednak w dniu 29 października 2009 r. odrzucił skargę PKL. Jest to potwierdzenie słuszności wcześniejszego wyroku WSA, który wskazał, że decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa, wskutek czego powinna być uchylona.

Uchylenie decyzji o warunkach zabudowy stawia pod znakiem zapytania prawomocność pozwolenia na budowę dla inwestycji. Ważne dla sprawy jest także to, że do dnia dzisiejszego minister środowiska nie wydał ostatecznej zgody na rozbudowę kolei linowej na Kasprowy Wierch, a Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego bada sprawę rozpoczęcia eksploatacji kolei bez uprzedniego wydania pozwolenia na jej użytkowanie. Mimo tego, kolej stale funkcjonuje i to z przepustowością zwiększoną w stosunku do tej sprzed rozbudowy.

Opracowanie: Ortodoks i Radosław Szymczuk