Miesięcznik Dzikie Życie

2/248 2015 Luty 2015

Armia hejterów

Grzegorz Bożek

Ostatnie tygodnie na fejsbukowym profilu Pracowni na rzecz Wszystkich Istot zdominował temat Czarnego Gronia. Licznie reprezentowani zwolennicy inwestora szturmem rzucili się do komentowania wpisów dotyczących decyzji o nakazie rozbiórki samowolnie zrealizowanego wyciągu krzesełkowego, instalacji zaśnieżania i oświetlenia stoku. Choć lepiej byłoby napisać – rzucili się do atakowania stowarzyszenia, które sprawę nagłaśnia od kilku lat.

Przeczytać można wpisy, które kwestionują uczciwość i szczerość intencji Pracowni, zarzucają branie łapówek lub oczekiwanie na ich propozycje, dotyczą niejasnych źródeł finansowania organizacji lub sugerują prowadzenie osobistej rozgrywki z inwestorem, czyli niemającej merytorycznych podstaw. Oczywiście są to bzdury wyssane z palca, bez pokrycia w rzeczywistości. Twórcy tych wpisów nie są jednak typami spod budki z piwem, niejednokrotnie to tzw. szanowani obywatele, których łączy jedno – zapiekła obrona inwestycji.

Istnienie armii hejterów w jakimś wymiarze nie dziwi – wszak taką cechę mają współczesne debaty, nie tylko te na Facebooku. Znamienne jest jednak to, z jaką łatwością ludzie są gotowi sączyć jad. Niestety pomówienia, obelgi i sianie dezinformacji legitymizują w jakimś stopniu poczynania ludzi biznesu, którzy nie liczą się ze standardami środowiskowymi. Dlatego ważne jest zabieranie głosu w tego typu mediach oraz na forach dyskusyjnych.

Oddanie pola w cyberprzestrzeni to w prostej linii przyzwolenie na nieprawość, oszustwa, a w konsekwencji niszczenie przyrody.

Wszystkiego dzikiego!
Grzegorz Bożek