Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/54-55 1998/1999 Gru 1998 / Stycz 1999

Elfy i święte drzewa – korzenie kultury estońskiej

Hendrik Relve

Na podstawie najnowszych danych naukowych Estończycy są jednym z najstarszych narodów w Europie. Należą do grupy ludów ugrofińskich, a swe ziemie zamieszkują już od 9 tysięcy lat. Korzenie naszej kultury odnaleźć można w lesie.

Przodkowie Estończyków żyli w puszczy i tam też stworzyli swą własną religię. Możemy nazwać ją kultem lasu. Wszystkie żyjące istoty, rośliny i zwierzęta oraz las jako całość posiadały duszę. Las pełen był ponadnaturalnych sił, z których niektóre były do człowieka nastawione przyjaźnie, a inne były mu wrogie. Szczególna rola przypisana była elfom; Te stworzenia broniły lasu i jego mieszkańców. Rzadko pojawiały się przed ludźmi, lecz miały moc karania każdego, komu brakowało respektu dla drzew czy zwierząt. Ich autorytet i wpływ na zachowanie ludzi był ogromny. Z pewością dużo większy niż autorytet obecnych ustaw o lasach i zawodowych strażników przyrody.

Jak wiemy, przed chrześcijaństwem wszystkie narody w jakiś sposób czciły przyrodę. Jak zauważył rosyjski antropolog Sergiej Tokarev, istnieje jednak duża różnica w kultach ludów słowiańskich i ugrofińskich. Dla Słowian świętymi obiektami były głównie kamienie, strumienie i góry. Narody ugrofińskie czciły drzewa i lasy. Przyczyna jest prosta – w przeciwieństwie do Słowian pochodzących ze stepów, ludy ugrofińskie narodziły się w lesie, który był najważniejszym elementem ich codziennego życia. Drzewa stały się obiektem ich wiary.

Obecnie w Estonii spisanych jest około 800 miejsc, gdzie w przeszłości istniał kult drzew. Kilkaset świętych drzew rośnie do dziś. Co powodowało, że drzewo uznawano za święte? Współczesny człowiek podziwia drzewa szczególnie stare i wysokie. Lecz w tradycji estońskiej drzewo nie musiało mieć szczególnie imponujących rozmiarów, by zostać świętym. Wiele z nich to olsze, które nigdy nie będą wyjątkowo wysokie i grube w porównaniu z na przykład dębem. Szczególną moc często przyznawano drzewu samotnie rosnącemu wśród pól, posiadającemu przedziwny kształt konarów lub nienaturalnie wyglądającą koronę. Do tego wszystkiego potrzebna była cudowna legenda, którą znali miejscowi i przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie. Niektóre święte drzewa na wyspie Hiiumaa mają ponoć moc uleczania chorób, w Parnumaa są zaklętymi kobietami, na wyspie Saaremaa jedno z drzew uznane zostało za święte gdy pewnego dnia ktoś ujrzał siedzącego na nim pięknego, nieznanego ptaka. To bardzo pouczająca historia. Gdy dziś zobaczymy interesującego ptaka na drzewie wyciągamy z kieszeni atlas i szukamy jego nazwy. Jeśli jej nie znajdziemy wydaje się nam, że po prostu nasz przewodnik do rozpoznawania gatunków jest niekompletny i musimy sprawdzić w innej książce. Nie ma już tajemnicy i magii w naszym postrzeganiu przyrody.

Co oznaczała dla Estończyków świętość drzewa? Kontakt z czczonym obiektem był czymś szczególnym, innym od codzienności. Zazwyczaj świętego drzewa nie można było dotykać. To samo dotyczyło świętych gajów. Była to lepsza forma ochrony niż; obecne ścisłe rezerwaty. Zabranie choćby jednej gałęzi z takiego lasu oznaczało chorobę lub kalectwo. Gdy wpływy chrześcijaństwa stawały się coraz silniejsze, ludzie zapominali o przyczynach szczególnego traktowania niektórych drzew, lecz wciąż istniały obawy przed ich dotknięciem. Nie chciano własnymi rękami wycinać drzew w świętych gajach, lecz z czasem zezwolono na to chrześcijanom. Niektórzy ludzie wstydzili się swojej wiary i tłumaczyli pozostawianie szczególnych drzew istniejącymi przepisami prawnymi.

Człowiek współczesny żyje z bagażem rozlicznych tabu i wzorców zachowań istniejących w podświadomości. Prawdopodobnie obecny stosunek Estończyków do lasów ukształtował się pod dużym wpływem prastarych wierzeń. Gdy rozmawiamy z obcokrajowcami o ochronie lasu, używamy tych samych słów, lecz co innego przez nie rozumiemy. Las znaczy co innego dla Estończyka, a co innego dla Hiszpana. Obecnie Estończycy żyją głównie z lasu. Pokrywa on ponad połowę naszego terytorium. Ogromna część naszej ekonomii zależna jest od lasu. Można powiedzieć słowami fińskiego pisarza Veikko Huovinen „Żyjemy z lasu jak pchły z futra niedźwiedzia”. Miejmy nadzieję, że nie zapomnimy o naszej prastarej kulturze, o tym że jesteśmy jednym z najstarszych leśnych ludów w Europie.

Hendrik Relve

Tłumaczenie: Lila Dawidziuk