Miesięcznik Dzikie Życie

2/176 2009 Luty 2009

Refleksje po II Festiwalu Kultury Ekologicznej „ZIELONO MI”

Ryszard Kulik, Piotr Skubała

Świat jest w porządku?

Współpraca zainicjowana w 2007 r. przez Kinoteatr „Rialto” w Katowicach oraz Centrum Studiów nad Człowiekiem i Środowiskiem Uniwersytetu Śląskiego, utrzymała się i już po raz drugi Katowice stały się miejscem, gdzie przez tydzień można było oglądać filmy, dyskutować, słuchać wykładów poświęconych przyrodzie, Ziemi, zagrożeniom ekologicznym, problemom społecznym wynikającym z postępującej degradacji środowiska itp. Od 4 do 9 listopada 2008 r. w ramach II Festiwalu Kultury Ekologicznej „ZIELONO MI” zaprezentowano 10 filmów, wybitnych i uznanych dzieł, które rozwijają wrażliwość na otaczającą rzeczywistość, wprowadzają nas w świat piękna natury, przedstawiają ogromną skalę przeobrażeń na Ziemi, zmuszają do chwilowego zatrzymania się w biegu codziennego życia i do refleksji nad naszym postępowaniem wobec środowiska.

Organizatorzy festiwalu.

Organizatorzy festiwalu. Fot. Piotr Skubała

W tym roku można było zobaczyć filmy dopiero wchodzące na ekrany, jak Wernera Herzoga „Spotkanie na krańcach świata”, filmy nagrodzone na międzynarodowych festiwalach – „W górę Jangcy” Yunga Chana, obraz wymierającej Afryki „Koszmar Darwina” Huberta Sapera, oscarową „Niewygodną prawdę” Davisa Guggenheima, dotyczące naszego zdrowia – „Super Size Me” Morgana Spurlocka, czy naszego wpływu na kształt planety – „Sfabrykowany krajobraz” Jennifera Baichwala. Pojawiły się filmy trudne, jak 4-godzinny „Potosi” Rona Havilio (mimo to wywarł ogromne wrażenie na widzach), jak i filmy wzruszające, chwytające za serce – „Mój przyjaciel lis” Luca Jacqueta. Po projekcjach odbywały się dyskusje. Stanowiły one interesującą, intelektualną ucztę dla osób uczestniczących.

Najbardziej urozmaicony był program pierwszego dnia. Festiwal zainaugurowano wykładem pt. „Świat jest w porządku. My jesteśmy w porządku (?)”. Stanowił on podstawę do dyskusji z licznym gronem zaproszonych gości, wśród których byli reprezentanci władz miasta, reprezentanci Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska, prezesi kilku organizacji ekologicznych (Polski Klub Ekologiczny, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Klub „Gaja”, Greenpeace), reprezentanci partii Zieloni 2004, dyrektor Centrum Dziedzictwa Przyrody Górnego Śląska, wiceprezes WFOŚiGW w Katowicach (Festiwal był współfinansowany przez Fundusz), prezes Fundacji Ekologicznej „Silesia”, dyrektor Instytutu Filmowego „Silesia Film”, prezes Zarządu Zakładów Energetyki Cieplnej w Katowicach. W tak zróżnicowanym gronie, dyskusja tocząca się wokół sposobów zmiany świadomości ekologicznej społeczeństwa, szans na rozwiązanie palących problemów środowiskowych, była bardzo inspirująca. W dalszej części była okazja do rozmowy przy poczęstunku wegetariańskim, można było zobaczyć wystawę fotografii dr. Ryszarda Kulika pt. „Jeden świat – dwa światy”. Na zakończenie pierwszego dnia Herzog zabrał nas w fantastyczną podróż na Antarktydę. Zobaczyliśmy film stanowiący złożoną medytację nad człowiekiem, naturą, historią świata, kulturą i cywilizacją.

Jeden dzień Festiwalu poświęcony był ekologii, rozumianej jako dbałość o zdrowie. Dyskutowano na temat właściwej diety, wysłuchano wykładu, zaprezentowano pokaz ćwiczeń jogi. Nieodłącznym elementem Festiwalu pozostaje koncert. Tym razem w sobotę zaprezentował się zespół Psio Crew. Ten eksperymentalny projekt realizują w większości beskidzcy górale zafascynowani rodzimym folklorem. Tradycyjne góralskie melodie i śpiewy w połączeniu z przestrzenną elektroniką tworzą nowe, oryginalne brzmienie. Warto podkreślić, że najliczniejsze grono uczestników Festiwalu stanowiły dzieci i młodzież. W trakcie Festiwalu, a także w kolejnym tygodniu miało ogółem miejsce 7 seansów dla dzieci i młodzieży.

Jeżeli chodzi o liczby, w roku ubiegłym przez „Rialto” przewinęło się ok. 1200 osób, tym razem było ich dużo więcej – ponad 1800.

Festiwalowe rozmowy

Najważniejszą częścią programu były projekcje filmowe i rozmowy. Założyliśmy, że refleksje, jakie pojawiają się po filmach, powinny zostać wypowiedziane oraz skonfrontowane z opiniami innych uczestników. Tego typu dyskusje pozwalają na głębsze i bardziej zróżnicowane podejście do problemów prezentowanych w filmach. Tak się też stało. Nierzadko rozmowy przeciągały się do późna, co świadczyło z jednej strony o potencjale samego obrazu, a z drugiej o wrażliwości i refleksyjności uczestników festiwalu.

Najmłodsza widownia Festiwalu ZIELONO MI.

Najmłodsza widownia Festiwalu ZIELONO MI. Fot. Ryszard Kulik

Głównym wątkiem, jaki przewijał się w rozmowach, był problem stanu współczesnego świata, kondycji biosfery i samego człowieka. Wielokrotnie uczestnicy i prowadzący dyskusje odwoływali się do inaugurującego Festiwal wykładu, podczas którego pojawiło się wiele informacji na temat pogłębiającego się globalnego kryzysu ekologicznego. W tym kontekście interesujące było powiązanie między stanem środowiska naturalnego a kondycją samego człowieka i społeczności ludzkich. W większości bowiem prezentowane filmy pokazywały ludzki dramat, jaki stopniowo buduje się na degradacji ekosystemów, będących gwarantem przetrwania człowieka oraz degradacji tradycyjnych struktur społecznych, które wypierane są przez współczesną cywilizację z jej ekonomią nastawioną na zysk i sprowadzającą ludzkie relacje do kategorii ekonomicznych.

Uczestnicy dyskusji zwracali uwagę na proces, w którym nieustannie to, co stare, tradycyjne, lokalne i zdrowe zostaje zastępowane tym, co nowoczesne, szybkie, sztuczne i często niezdrowe. Szczególnie wyraźnie było to widać na przykładzie dokumentu „Koszmar Darwina”, który precyzyjnie ukazywał, co się dzieje, gdy nowoczesny świat ze swoją ekonomią wkracza w obszar zarezerwowany dla tradycyjnych struktur społecznych, które pod tym naporem się rozpadają. Prowadzi to ostatecznie do wielu dramatycznych zjawisk, jak epidemia AIDS czy sieroctwo małych dzieci.

Z drugiej strony mieliśmy okazję przyglądać się naszemu, zachodniemu światu, który nastawiony na lansowanie życia łatwego, przyjemnego i wygodnego doprowadził np. do epidemii otyłości. Obraz „Super Size Me” ostrzegał nas, co grozi, gdy będziemy żywić się w restauracjach takich jak Mc Donald’s. Przy okazji tego obrazu w dyskusji uczestników pojawiły się refleksje na temat paradoksów współczesnego świata, w którym z jednej strony mamy do czynienia z niedożywieniem i głodem ogromnej ilości ludzi, a z drugiej z problemem nadmiaru tkanki tłuszczowej u innych. Zauważyliśmy, że przedstawiciele świata zachodniego coraz częściej obżerają się bez umiaru, co jednocześnie stanowi manifestację podejścia do świata opartego na konsumpcyjnym szaleństwie. W tym kontekście pojawiały się też informacje na temat śladu ekologicznego Amerykanów (najbardziej otyłego społeczeństwa na świecie), których styl życia wymaga istnienia 5 takich planet jak Ziemia. Te gorzkie refleksje były przeplatane nielicznymi głosami, które próbowały ratować nasze dobre samopoczucie i wskazywały na możliwy pozytywny potencjał, jaki tkwi w nowoczesności i obecnym modelu rozwoju.

Osobny rozdział w festiwalowych dyskusjach stanowiły spotkania z dziećmi i młodzieżą, którzy licznie uczestniczyli w porannych projekcjach. Wprawdzie prezentowane obrazy nie miały tak dużego emocjonalnego ładunku, jak pokazy wieczorne, to jednak młodsi widzowie mieli okazję wyrazić swoje przemyślenia i odczucia w związku z problemem relacji między człowiekiem a zwierzętami oraz w związku z problemem globalnego ocieplenia. Szczególnie interesujące rozmowy odbywały się w gronie młodzieży uczestniczącej w pokazach „Niewygodnej prawdy”. Wielokrotnie spotykaliśmy się tutaj z wypowiedziami wyrażającymi autentyczną troskę o los naszej planety oraz podkreślającymi sens dokonywania małych kroków w życiu każdego człowieka, co ostatecznie ma prowadzić do poprawy sytuacji ekologicznej.

Podsumowując, dyskusje festiwalowe pozwoliły nie tylko wyrazić uczucia i myśli po projekcji poszczególnych filmów, ale też nawiązać kontakty między uczestnikami Festiwalu. Przebywając razem i rozmawiając o filmach mieliśmy okazję uczyć się od siebie nawzajem, odkrywać i pogłębiać wgląd we własną relację ze światem, a także dawać sobie wsparcie w trudnych czasach, w których przyszło nam żyć.

Ryszard Kulik, Piotr Skubała