Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/19-20 1995/1996 Gru 1995 / Stycz 1996

Co śmierdzi w ZOO?

Anka Jachymek

Około dwadzieścia lat temu, będąc dzieckiem, zwiedzałam zoo w Zamościu. Została mi w pamięci szarość; szarość ciasnych klatek, szarość niewielkich przestrzeni między nimi. A przede wszystkim smutne oczy biegających w kółko zwierząt. Pan przewodnik opowiadał, że jest nowe, duże miejsce na zoo. Tam zwierzęta będą czuły się dobrze, a zwiedzający będą mogli spodziewać się miłej atmosfery do odpoczynku.

Latem wybrałam się do nowego zoo z synem. Owszem, powierzchnia ogrodu powiększyła się. Stoją ławki, rosną drzewa i kwiaty. Tylko, że niektóre drzewa dusi asfaltowy dywan przykrywający korzenie. Ktoś nie przewidział, że drzewa urosną. A co dzieje się ze zwierzętami?

Każdy z egzotycznych gatunków drapieżników (lew, tygrys, puma…) ma powierzchnię życiową, łącznie z wybiegiem, dwóch pokoi w typowym mieszkaniu. Orzeł mieszka w klatce takiej wielkości, że ledwo skrzydła może rozpostrzeć. Podobnie żyje się lisom, psom dingo, pawiowi i wielu innym naszym braciom. Pyton leży w śmierdzącym pomieszczeniu z lakierowanego drewna i betonu. Grzeją go elektryczne lampy. Nad nim wiszą suche gałęzie. Leży i śni, że śmiga po trawie. Śni, że grzeje go słońce, owiewa, go wiatr. Śni, że od kilku dni nic nie jadł. Zapoluje. Śni, że żyje.

Kto dał ci prawo człowieku, uśmiercać ich za życia? Mogłeś im to zrobić, bo są szlachetni, walczą i polują uczciwie. A ty umiesz robić beton i stal na klatki, używasz języka słów. Czy myślisz, że to upoważnia cię do paplaniny? „Ale ta małpa ma czerwoną pupę!”, „Pokazuje język, ha, ha!”, „Głupie te małpy”, „To lamy, nie podchodź, bo cię oplują”. – One się tobie nie dziwią, nie ośmieszają cię. Cierpią w milczeniu.

Utworzyłeś rządy, państwa, demokrację, walczysz o prawa człowieka. A jakie dajesz prawa innym? Do zoo chodzi się z dziećmi. Co one mają tam oglądać, czego uczyć się? Przemocy? O czym mam opowiadać siedmioletniemu synowi przed śmierdzącymi klatkami? Tak naprawdę to nie jest smród lwa, tygrysa, małpy. To jest smród twojego rozkładającego się sumienia, człowieku. Stworzyłeś nauki humanistyczne, mówisz: filozofia. Spójrz w oczy wilka w zoo. Tam jest humanizm, filozofia cierpienia.

Jeżeli nie ma pieniędzy na utrzymanie zoo, jeżeli człowiek nie potrafi zapewnić odpowiednich warunków więzionym zwierzętom należy zadać podstawowe pytanie. Jaki jest cel przetrzymywania zwierząt w niewoli? Wypoczynkowy dla ludzi? Wychowawczy? Naukowy? Poznawczy? Uważam, że żadnej z tych funkcji zoo nie spełnia. Uwolnijmy więc naszych braci, a pieniądze przeznaczmy na ich ochronę na wolności.

Anka Jachymek