Miesięcznik Dzikie Życie

3/22 1996 Marzec 1996

Wiersz

Crazy Horse

Przed tysiącleciami, w zapomnianym czasie
Zjawiliśmy się słabi wśród potężnej, dzikiej przyrody
Rodziliśmy się zdziwieni, żyliśmy w strachu,
umieraliśmy z żalem
Pewnego dnia odrzuciliśmy kielich
z napojem zapomnienia, dany przez naturę
Wypowiedzieliśmy posłuszeństwo. Stworzyliśmy sobie
pamięć i narzędzia władania naturą
Przez tysiąclecia rwaliśmy własne wnętrzności
W bólu tworzenia i niszczenia rzeźbiliśmy nasze dusze
i ciała
Przyśpieszyliśmy leniwy rytm życia i śmierci,
zmusiliśmy go do pracy
Z Drzewa Wiadomości Dobra i Zła uszczknęliśmy
rąbek tajemnicy tworzenia istot żywych
Złamaliśmy pieczęć życia i śmierci, otworzyliśmy
wrota do innych światów i bramy piekieł
Nagle zrozumieliśmy, że nie byliśmy sami
Zawsze mieliśmy dwóch przewodników
Pierwszy prowadził nas wąską ścieżką od małpy do anioła
Drugi, mamiąc pokusą łatwizny i bezkarności, wiódł nas zdradziecko
Na krawędź przepaści Makbeta
Jeszcze nie stanęliśmy na krawędzi rozpaczy
Jeszcze mamy szansę odkupić grzech
Zatrzymać toczący się walec samozagłady
Przywrócić równowagę światu roślin, zwierząt i ludzi
Wierzę, że to się powiedzie
Bo wierzę w rozum i serce człowieka.

Crazy Horse