Miesięcznik Dzikie Życie

7-8/49-50 1998 Lipiec / sierpień 1998

Góra Świętej Anny 1998 Kalendarium wydarzeń

LD i AJK

Góra Świętej Anny 1998
Kalendarium wydarzeń

17 stycznia – Pracownia na rzecz wszystkich istot i Towarzystwo Ekologicznego Transportu wzywają w oficjalnym piśmie Wojewodę Opolskiego do zmiany lokalizacji autostrady A4 przez Park Krajobrazowy.

7-14 lutego – Obóz Strażników Miejsc Przyrodniczo Cennych PNRWI na Górze Św. Anny. Aktywiści z różnych części Polski zapoznają się z problemem. Aktywizują się lokalne grupy i osoby już wcześniej zaangażowane w kampanię.

11 lutego – Przedstawiciele kilkunastu organizacji ekologicznych zawiązują, Koalicję w obronie Góry Świętej Anny. Koalicja wystosowuje pismo do premiera Buzka. Do dziś pismo pozostaje bez odpowiedzi. Równocześnie rozpoczyna się zbieranie podpisów pod petycjami, jest ich już kilkanaście tysięcy.

13 lutego – Manifestacja w Opolu. Ponad 100 osób z Polski i zagranicy domaga się zmiany przebiegu autostrady A4 przez Park Krajobrazowy. Z manifestującymi spotyka się Wojewódzki Konserwator Przyrody, który twierdzi iż autostrada nie będzie inwestycją szkodząca przyrodzie terenu chronionego.

14 lutego – Spotkanie z miejscową ludnością w Wysokiej. Nawiązanie kontaktów z lokalnymi przeciwnikami autostrady.

21 lutego – Na konferencji prasowej w Opolu minister transportu odpowiadając na pytanie przedstawiciela „Dzikiego Życia” o stosunek do fali protestów przeciw budowie autostrady prze Górę Św. Anny stwierdza: „Zestawiając 20-30 milionów zainteresowanych budową autostrad wykluczam możliwość zmiany lokalizacji na podstawie kilku ulotek”. Pobyt ministra i prezesa ABiEA w Opolu jest pikietowany przez aktywistów Koalicji.

kwiecień – Ukazuje się wydanie „Dzikiego Życia” w dużej części poświęcone kampanii. Ulotki i pakiety informacyjne dotyczące Góry Świętej Anny rozsyłane są do mediów.

7 kwietnia – Konferencja prasowa Koalicji w obronie Góry Św. Anny.

17 kwietnia – Jednodniowa blokada budowy autostrady w Zakrzowie. Aktywiści przykuwają się do półtonowych beczek tarasując drogę dojazdową. Wykorzystując umiejętności wspinaczkowe kilka osób zawisa na filarach konstruowanego mostu uniemożliwiając pracę. Akcja budzi ogromne zainteresowanie mediów, udaje się nagłośnić sprawę Góry Świętej Anny we wszystkich stacjach telewizyjnych i radiowych oraz w prasie.

1 maja – „Oficjalne” otwarcie obozu protestacyjnego w Parku Krajobrazowym. Rozpoczyna się blokada prac ciężkiego sprzętu i drwali. Powstają pierwsze domki na drzewach. W majowym numerze Aury wybitny autorytet w dziedzinie architektury krajobrazu prof. Janusz Bogdanowski publikuje artykuł broniący Góry Św. Anny przed autostradą i przekazuje ten artykuł na ręce przedstawiciela rządu. Przeciwko autostradzie przez park krajobrazowy protestował wcześniej prof. Zbigniew T. Wierzbicki i kilku innych naukowców.

7 maja – Na zapytanie „Dzikiego Życia” rzecznik prasowy ABiEA odpowiada, iż autostrada „stała się ostateczna w toku instancji” oraz „nie jest uzasadnione uwzględnienie protestu ekologów”.

11 maja – Dramatyczny dzień protestu. Mimo obecności ekologów robotnicy próbują kontynuować wycinkę. Aktywiści przykuwają się do drzew i maszyn, siadają na drodze, wchodzą na drzewa. Cały dzień trwają starcia, policja nie interweniuje. Następnego dnia niemiecka firma Busse wycofuje koparki z terenu budowy.

12 maja – Koalicja wystosowuje list do Ministra Ochrony Środowiska żądając Wstrzymania prac i rozpoczęcia negocjacji z przedstawicielami protestujących.

16 maja – Obóz odwiedza Główny Konserwator Przyrody i Wojewódzki Konserwator Przyrody z Opola. GKP stwierdza, że nie może poprzeć protestujących, gdyż nie doszło do naruszenia ustawy o ochronie przyrody: W międzyczasie powstają kolejne domki na drzewach, tworząc drugi obóz w starodrzewiu bukowym. Napływają nowi uczestnicy protestu i wsparcie z różnych części Polski – żywność, namioty, sprzęt wspinaczkowy.

17 maja – W kilkunastu miastach (m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Opolu, Białymstoku, Lublinie, Gorzowie Wlkp.) odbywają się pikiety popierające kampanię. Zbierane są podpisy pod petycjami. Okazuje się, że duża część społeczeństwa doskonale zna problem. Organizowane są koncerty i kwesta na rzecz protestujących. Organizacje ekologiczne ślą listy do premiera Buzka i MOŚZNiL.

20 maja – List otwarty Rady Programowej Pracowni na rzecz wszystkich istot podpisują osoby zaangażowane w działalność na rzecz obrony przyrody z Polski, Słowacji, USA, Australii i Danii. List ukazuje się m.in. w tygodniku „Wprost”.

21 maja – W Opolu odbywają się negocjacje ekologów z wojewodą i przedstawicielami ABiEA. Protestujący domagają się zmiany przebiegu autostrady, druga strona żąda udostępnienia placu budowy i likwidacji obozu.

2 czerwca – Wojewoda Opolski spotyka się z miejscową ludnością sprzyjającą budowie autostrady w Ligocie Dolnej. Miejscowi skandują „Wyrzucić!, wyrzucić!” i nie dopuszczają do głosu przedstawicieli protestujących. „Autobahna musi być” pada z tłumu.

3 czerwca – Wojewoda odwiedza obóz, by – jak twierdzi ostatecznie powiedzieć „Do widzenia”. Mówi, że każdego dnia państwo traci 50000 złotych i „to już nie jest zabawa”. Zapowiada interwencję policji. Forum Ekologiczne Unii Wolności proponuje kontynuację negocjacji pod warunkiem dwutygodniowego moratorium – zarówno na budowę, jak i na blokowanie terenu.

4 czerwca – Ponieważ Wojewoda odmawia rozmów jeden z protestujących, 22-letni aktywista z Michowa, rozpoczyna głodówkę.

5 czerwca – rano wkraczają ochroniarze. Dochodzi do szamotaniny i obezwładniania protestujących, poturbowany jest nawet dziennikarz TVN i fotoreporter PAP. Pomimo ryzyka dla zdrowia ludzi pilarze tną drzewa wokół tych, na których wiszą protestujący. Padają wspaniałe buki.

6 czerwca – ochroniarze z firmy Gwarant z Brzegu działający na zlecenie Ilbau Kirchner obezwładniają protestujących. Piły tną drzewa, na których znajdują się ludzie. Jest dużo poturbowanych osób i kilku zatrzymanych.

8 czerwca, godzina 4.00 – do obozu wbiega policja, która przyjechała w sile kilkudziesięciu samochodów i likwiduje go. Odbywa, się to dość spokojnie. Sygnałem do planowanej „akcji z zaskoczenia” dla przyczajonych w zbożu policjantów okazał się przypadkowy gwizdek, którym jeden z uczestników obozu pragnął obudzić śpiących. 24 osoby zostały aresztowane. Przedstawiono, im zarzuty i przesłuchano. Cztery z nich, które złożyły zażalenia zostają wypuszczone po kilku godzinach, pozostałe następnego dnia.

LD i AJK