Miesięcznik Dzikie Życie

12-1/66-67 1999/2000 Gru 1999 / Stycz 2000

Niespokojny sen świdnickich susłów

Krzysztof Gorczyca

Kilkanaście lat temu na terenie trawiastego lotniska w Świdniku przyrodnicy odkryli dużą kolonię susła perełkowanego, zwierzęcia rzadkiego, ujętego w Czerwonej Księdze, o którym sądzono, że nie występuje tak daleko na zachód. Okazało się, że jest to jego największe skupisko w Europie. Dziś kolonii tej grozi zagłada.


Świdnickie lotnisko powstało przed II Wojną Światową. Używane jest przez fabrykę PZL-WSK oraz aeroklub. Nikt właściwie nie wie, kiedy pojawiły się tam susły. Fenomen ten odkryty został stosunkowo niedawno i jest słabo znany. Trudne do rozszyfrowania jest pochodzenie kolonii - ­niektórzy twierdzą, że zwierzęta przywędrowały do Świdnika na pokładach śmigłowców. Faktem niezbitym jest jednak, że susły na świdnickim lotnisku zadomowiły się znakomicie.

SUSEŁ

A właściwie suseł perełkowany (Citallus Suslicus) - zwierzę objęte od 1984 roku całkowitą ochroną gatunkową. Dawniej występował pospolicie na terenach stepowych, dziś ograniczony do kilkudziesięciu odseparowanych stanowisk.

W Polsce w latach 50. było ponad 130 stanowisk w których żyło ok. 70 tysięcy osobników. Do początku lat 60. przetrwało zaledwie 80 kolonii. Dziś jest ich o wiele mniej. Świdnicka kolonia jest największa w Europie i dlatego posiada decydujące znaczenie dla przetrwania całego gatunku.

„Czerwona księga” o suśle: „Gatunek ponosi największe straty na skutek niszczenia jego siedlisk przez człowieka, zwłaszcza zaorywania zasiedlonych przez susła gruntów, ich zabudowy, eksploatacji i zalesienia.”

LOTNISKO

Dziś teren lotniska trawiastego jest własnością Banku Pekao S.A., który przejął go za długi Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego. Jako wkład banku stał się on częścią majątku spółki powstałej dla budowy w tym miejscu pasażersko-towarowego portu lotniczego dla aglomeracji lubelskiej. Udziałowcami spółki są także miasta Lublin i Świdnik, Daewoo Motor Polska oraz kilka innych firm. Projektowana jest budowa betonowego pasa startowego o długości ok. 1500 metrów, dróg dojazdowych, budynków. Realizacja projektu oznaczałaby zniszczenie siedlisk susłów i przecięcie ich terytorium na kilka części. Port lotniczy powstałby w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych, co wzbudza uzasadniony sprzeciw mieszkańców i stoi w sprzeczności z krajowymi i europejskimi normami. Projekt wzbudza przede wszystkim obawy specjalistów od lotnictwa dotyczące bezpieczeństwa ruchu. Z opinii Głównego Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego:

(...) Ocena przedsięwzięcia na podstawie mapy nie może być w pełni obiektywna, wystarczy jednak do wydania ogólnej krytycznej oceny zagadnienia, z następujących względów:
- droga startowa o długości ok. 1600 m nie zapewni obsługi większości typów samolotów komunikacyjnych, wymagających rozporządzalnej długości startu lub lądowania rzędu 2500 m i takie długości wykazują drogi startowe polskich portów lotniczych;
- ewentualne wydłużenie drogi startowej ponad 1500 metrów dokonane byłoby kosztem dużych przebudowań istniejącej infrastruktury (budynki, tor kolejowy, droga, linie napowietrzne) i wycinki lasu;
- zaproponowany układ pola wzlotów stwarza znaczną blokadę rozbudowy aglomeracji mając na względzie samą lokalizację i rozmiary lotniska, a także uciążliwość hałasową oraz ograniczenia wysokościowe obiektów budowlanych.
Jak twierdzi dr inż. Zdzisław Misztal, specjalista od budowy lotnisk z Katedry Budownictwa Drogowego Politechniki Lubelskiej, (...) W Polsce średnia odległość od lotniska do centrum miasta wynosi 15 km, na Zachodzie duże lotniska odległe są już o 40 km. Lotnisko Świdnik, jakby nie patrzeć, tych norm nie spełnia.

2 lutego br. Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło na wniosek prokuratury decyzję Burmistrza Świdnika, gdyż „podjęta została z rażącym naruszeniem prawa tak materialnego, jak i procedury administracyjnej”. Procedura administracyjna musi rozpocząć się od nowa.

SPRZECIW SPOŁECZNY

Do tej pory przeciwko budowie lotniska w Świdniku protestowały m.in. Rady Osiedli w dzielnicach Felin, Dziesiąta, Bronowice, Kośminek, Głusk, mieszkańcy wymienionych osiedli i okolic, Zarząd Główny Towarzystwa Opieki nad Majdankiem (trasy lotów przebiegały by nad trenem obozu), Towarzystwo dla Natury i Człowieka i inne organizacje ekologiczne.

Wszyscy, którzy chcieliby wyrazić swój sprzeciw wobec projektu lotniska i zagrożenia dla ginącego gatunku mogą napisać do:

Krzysztof Michalski, Wojewoda Lubelski
ul. Spokojna 4, Lublin, tel/fax 081/532-45-43
do wiadomości:
Andrzej Pruszkowski, Prezydent Lublina
pl. Łokietka 1,20-001 Lublin, tel/fax 081/532-26-26

Prosimy również o informacje o waszych krokach w tej sprawie.
Krzysztof Gorczyca
Towarzystwo dla Natury i Człowieka
Okopowa 6/14, 20-022 Lublin
tel/fax 081/743-71-04

Więcej informacji o sprawie w listopadowym numerze kwartalnika „Oikos”, dostępnym pod powyższym adresem.

Krzysztof Gorczyca