Miesięcznik Dzikie Życie

5/107 2003 Maj 2003

Kolejka u starosty

Remigiusz Okraska

Mamy oto ciąg dalszy problemów z kolejką linową z Kuźnic na Kasprowy Wierch w Zakopanem, o której tzw. modernizacji (będącej w istocie rozbudową) piszemy już od roku. W listopadzie ub. r. informowaliśmy, że Wojewoda Małopolski negatywnie zaopiniował wniosek dotyczący pozwolenia na tę inwestycję (stwierdzając w nim zapisy niezgodne z prawem) i odesłał go do poprawek pomysłodawcom inwestycji, w których imieniu występuje Burmistrz Miasta Zakopane Piotr Bąk. Zakopiańscy samorządowcy złożyli poprawiony wniosek i nagle, nie wiedzieć czemu, wojewoda doszedł do wniosku, że nie będzie się zajmował ponownym jego rozpatrywaniem, gdyż nie wchodzi to w zakres podległej mu problematyki.


Wojewoda zdecydował się przekazać rozpatrzenie tej sprawy i wydanie decyzji w ręce starosty powiatu tatrzańskiego. Oznacza to kolejny etap w ciągnącej się od lat sprawie rozbudowy kolejki. Przypomnijmy, że administrująca kolejką spółka Polskie Koleje Linowe zaczęła się o rozbudowę tego obiektu starać przed 10 laty. Rok temu zdominowana przez samorządowców rada parku wydała zgodę na zwiększenie przepustowości kolejki ze 180 do 360 osób na godzinę. Podobną decyzję podjął dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Paweł Skawiński.

Wojewoda swoją najnowszą decyzję tłumaczy tym, że przesyłając mu wniosek za pierwszym razem, bazowano na starych przepisach, co zostało wówczas przeoczone. Obecnie, po zorientowaniu się w pomyłce, wojewoda sądzi, iż właściwym organem do podjęcia tej decyzji jest starosta powiatowy. Decyzja ta ma dwa aspekty: pozytywny i negatywny. Pierwszy polega na odsunięciu w czasie ewentualnej rozbudowy kolejki - wydłużony proces decyzyjny pokrzyżował szyki PKL, którego prezes Andrzej Laszczyk już ubolewa publicznie, iż choć planowano rozpoczęcie "modernizacji" kolejki na rok 2004, to w obecnej sytuacji nie nastąpi to wcześniej niż w roku 2005. Negatywny aspekt sprawy polega natomiast na tym, że starosta powiatu tatrzańskiego jest wedle naszego rozeznania bardzo mocno uwikłany w powiązania z lokalnymi elitkami, więc prawdopodobnie zrobi wszystko, by wydać i uzasadnić pozytywną decyzję ws. rozbudowy kolejki. Na szczęście na staroście świat się nie kończy.

(rem)