Miesięcznik Dzikie Życie

9/171 2008 Wrzesień 2008

Wieści ze świata

Opracowanie Magdalena Kozyra, Radosław Szymczuk

Zmiana klimatu a migracje ptaków

W ciągu ostatnich 25 lat zaobserwowano coraz więcej ptaków przemieszczających się na północ Europy z powodu zmian klimatu. Wyniki badań nad 42. rzadkimi gatunkami ptaków w Wielkiej Brytanii jednoznacznie wskazują na wzrastający udział w awifaunie Wysp Brytyjskich południowoeuropejskich gatunków, takich jak pokrzewka kasztanowata, czapla nadobna, wierzbówka zwyczajna czy cierlik. Natomiast gatunki do tej pory powszechnie spotykane w północnej Europie (kwiczoł, droździk i perkoz rogaty), pojawiają się coraz rzadziej.

W badaniach prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Cambridge i Królewskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków starano się oddzielić wpływ na migracje ptaków czynników w rodzaju wzrostu zainteresowania społeczeństwa (a w rezultacie zwiększonej liczby sytuacji niepokojenia ptaków), zmian w rolnictwie, zanieczyszczenia, rozwoju miast oraz prowadzonych zabiegów ochronnych.

Fot. Piotr Morawski

Fot. Piotr Morawski

Ptaki i motyle są grupami najszybciej przystosowującymi się do zmian klimatu ze względu na umiejętność szybkiego pokonywania dużych odległości w poszukiwaniu chłodniejszych siedlisk. Inne zwierzęta i rośliny potrzebują znacznie więcej czasu na dostosowanie się do nowych warunków otaczającego środowiska.

Zmiany zasięgu występowania niektórych gatunków ptaków są obserwowane od 1980 roku. Niestety, potwierdzają się przewidywania naukowców co do rezultatów efektu cieplarnianego, tematu podejmowanego wielokrotnie na posiedzeniach Panelu Klimatycznego przy ONZ. W ubiegłym roku w trakcie obrad Panelu przestrzegano przed negatywnymi skutkami ocieplenia – powodziami, topnieniem lodowców, podnoszeniem się poziomu mórz, pustynnieniem oraz wielkimi zmianami zasięgu występowania niektórych gatunków i groźbą wyginięcia wielu innych.

Coraz większa liczba danych związanych z kwestią globalnego ocieplenia pozwala na tworzenie przez badaczy pewniejszych modeli przewidujących charakter tych zmian w przyszłości i ich wpływ na inne grupy roślin oraz zwierząt. W chwili obecnej bardzo rzadko istnieje możliwość przetestowania skuteczności tego typu modeli – na rezultaty trzeba czekać minimum 50 lat. Jeśli istnieją jako punkt odniesienia dane historyczne (jak w przypadku ptaków), znacznie szybciej można podjąć odpowiednie działania zapobiegające negatywnym zmianom.

(Reuters)

Kluczowa rola rekinów w stabilności ekosystemów oceanów

Raport opublikowany w lipcu przez organizację Oceana (Predators as Prey: Why Healthy Oceans need sharks) wyraźnie podkreśla ogromne znaczenie rekinów we właściwym funkcjonowaniu oceanów. Konsekwencje ich wyginięcia mogą okazać się tragiczne.

Rekiny są niestety zbyt często ofiarami stereotypu ludojada, wykreowanego przez filmy w rodzaju „Szczęk”. Z okazji Tygodnia Rekina, Oceana chciała uświadomić światu, że tym, czego powinniśmy się obawiać w rzeczywistości, jest ocean bez rekinów, które według IUCN (Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody) są jedną z największych grup ssaków morskich zagrożonych wyginięciem.

Każdego roku ludzie zabijają ponad 100 mln osobników tego gatunku. Sam finning (angielska nazwa procederu polegającego na odcinaniu rekinom całych płetw lub ich części) jest corocznie odpowiedzialny za śmierć od 26 do 73 mln rekinów. Pozbawione płetw zwierzęta są z powrotem wrzucane do morza, gdyż zajmują zbyt dużo miejsca i nie mają właściwie żadnej wartości handlowej. Same płetwy stanowią zaledwie od 1 do 5% powierzchni ciała rekina.

Fot. Piotr Morawski

Fot. Piotr Morawski

Rekiny są często uśmiercane także „przy okazji”, w trakcie komercyjnych połowów ryb. Szacuje się, że dziesiątki milionów osobników jest rokrocznie poławianych w ten sposób. Przypadkowo złowione zwierzęta – często martwe lub ciężko ranne – są z powrotem wrzucane do oceanu.

Rekiny jako drapieżniki stoją na szczycie piramidy pokarmowej i odgrywają ogromną rolę w utrzymaniu stabilności środowisk morskich. Mają wpływ na wiele gatunków zwierząt i pozwalają zachować względną równowagę pomiędzy poszczególnymi gatunkami. Ponadto pośrednio kontrolują m.in. stan raf koralowych oraz gatunków przydennych. Regulują liczebność, rozmieszczenie i różnorodność swoich ofiar (usuwając słabe i chore osobniki) oraz stanowią podstawowe pożywienie dla padlinożerców. Trudno nawet przewidzieć skutki wyginięcia tak znaczącej dla oceanów grupy zwierząt.

Zdaniem autorów raportu, ochrona rekinów i umożliwienie odbudowy populacji ma priorytetowe znaczenie dla właściwego funkcjonowania ekosystemów oceanicznych. W raporcie opisano trzy kroki niezbędne dla zachowania populacji rekinów na świecie:

  1. Zmniejszenie liczby odławianych rekinów poprzez ścisły monitoring ich populacji oraz wyznaczenie limitów połowowych,
  2. Koniec procederu finningu poprzez wprowadzenie zakazu przetrzymywania na statkach samych płetw rekinów,
  3. Zmniejszenie popytu na produkty z rekinów.

National Marine Fisheries Services (amerykańskie służby morskie) wprowadziły ostatnio nakaz przetrzymywania na statkach pływających po Oceanie Atlantyckim oraz Zatoce Meksykańskiej całych rekinów wraz z ich płetwami. Amerykańska Izba Reprezentantów również podjęła pewne kroki dla ochrony tych zwierząt poprzez uchwalenie ustawy o ochronie rekinów. Oceana ma nadzieję, iż Kongres wprowadzi ją niedługo w życie.

(Oceana)

21 miliardów na ochronę brazylijskich lasów deszczowych

Pod koniec lipca Prezydent Brazylii, Luiz Inacio Lula da Silva, poinformował o możliwości korzystania z nowych międzynarodowych funduszy na realizację projektów z zakresu zrównoważonej gospodarki leśnej. W ciągu najbliższych 13 lat na ten cel zostanie przeznaczonych ponad 21 miliardów dolarów. Norwegia jako pierwsza zaoferowała kwotę 100 milionów dolarów.

Prezydent podkreślił znaczenie Amazonii dla świata oraz konieczność zaprzestania rabunkowej gospodarki na tym obszarze. Jednak przesłanki stojące za planami Brazylii wydają się z gruntu fałszywe. Globalne ocieplenie i konieczność poszukiwania „pochłaniaczy” dwutlenku węgla (w rodzaju lasów deszczowych) są główną przyczyną międzynarodowego zaangażowania w projekty z zakresu zrównoważonej gospodarki leśnej. Brazylia akceptuje pomoc finansową pod warunkiem, iż społeczność międzynarodowa zrezygnuje z jakichkolwiek prób kierowania ich wydatkowaniem i wpływania na wybór projektów do dofinansowania. Na dzień dzisiejszy nieznanych jest wiele szczegółów ewentualnych projektów proponowanych przez rząd brazylijski do sfinansowania.

Brazylia pod rządami obecnego prezydenta koncentruje się raczej na rozwoju gospodarczym niż na ochronie środowiska. Podczas gdy projekty leśne mogą potencjalnie przyczynić się do wzrostu lokalnych dochodów i jednoczesnego podtrzymania ekologicznej integralności, kluczowym pytaniem pozostaje, czy 21 miliardów jest kwotą wystarczającą na przeciwdziałanie deforestacji z powodów ekonomicznych. Bez dalekowzrocznych działań oraz pewnej odpowiedzialności, takie fundusze mogą raczej chwilowo zmniejszyć tempo niszczenia bezcennego bogactwa lasów amazońskich niż powstrzymać ten proces w dłuższej perspektywie.

(Environmental News Network)

KE walczy z niehumanitarnym zabijaniem fok

Odpowiadając na apele eurodeputowanych i obrońców środowiska, Komisja Europejska zaproponowała 22 lipca zakaz handlu produktami z fok zabijanych w niehumanitarny sposób.

Zgodnie z propozycją, w UE ma być dopuszczony handel tylko skórami, mięsem czy preparatami witaminowymi z tłuszczu takich fok, które nie cierpiały podczas śmierci. Importerzy będą musieli udowodnić, że stosują humanitarne techniki zabijania, a kraje-dostawcy zostaną zobowiązane do wydawania odpowiednich certyfikatów.

Produkty z fok pochodzące z krajów, gdzie poluje się metodami powodującymi niepotrzebne cierpienia i ból zwierząt, nie mogą być dopuszczone na unijny rynek.

powiedział komisarz UE ds. środowiska, Stawros Dimas.

Dodał, że zakaz ma dotyczyć zarówno handlu w UE, jak i tranzytu przez terytorium Unii.

Chodzi przede wszystkim o to, aby zwierzęta były uśmiercane przed upuszczeniem krwi i odarciem ich ze skóry. Niestety nie zawsze tak się dzieje. Unijna Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności alarmowała np. w zeszłym roku, że jedną z okrutnych metod polowań na foki są podwodne pułapki, w których te ssaki giną przez utopienie.

(PAP)

Opracowanie: Magdalena Kozyra, Radosław Szymczuk