Miesięcznik Dzikie Życie

2/236 2014 Luty 2014

Wieści z kraju

Opracowanie Karina Nowicka-Kudłacz

Zmiany w prawie wodnym

Minister Środowiska skierował do Rady Ministrów projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw. Rada Ministrów ma rozpatrzyć zmiany w trybie pilnym. Projekt ustawy ma na celu uzupełnienie transpozycji przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej oraz pozostałych dyrektyw dotyczących gospodarki wodnej.

Projekt ustawy zmienia istotnie przepisy o utrzymywaniu wód i wprowadza obowiązek sporządzania planów utrzymywania wód. Wymagania stawiane planom utrzymaniowym to:

  • wyznaczenie odcinków rzek, w obrębie których występują zagrożenia dla swobodnego spływu wód i lodów oraz zdefiniowanie dla nich zakresu prac utrzymaniowych;
  • zakres prac utrzymaniowych musi uwzględniać cele środowiskowe dla wód;
  • konieczność poddania planów strategicznej oceny oddziaływania na środowisko;
  • przegląd planów co 6 lat.

W projekcie zdefiniowano również, jakie prace mają charakter prac utrzymaniowych. Tym samym podlegają one zgłoszeniu do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który może nałożyć obowiązek uzyskania decyzji o warunkach prowadzenia robót. Zdefiniowano również prace w obrębie wód, które nie będą wymagały żadnych procedur administracyjnych – są to m.in. wykaszanie roślinności, jesienne usuwanie roślin, usuwanie drzew młodszych niż 10 lat, zasypywanie wyrw w okresie krótszym niż dwa lata od ich powstania, usuwanie zatorów.

(Klub Przyrodników)

GMO jak bumerang, czyli Ministerstwo Środowiska wznawia prace nad ustawą o GMO

Główny Konserwator Przyrody i Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski zapowiada wznowienie prac nad ustawą o roślinach modyfikowanych genetycznie.

Celem tych prac, według Głównego Konserwatora Przyrody, jest zlikwidowanie nierejestrowanych upraw GMO w Polsce, ochrona przyrody poprzez zastosowanie odpowiednich obostrzeń w uprawach GMO, stworzenie transparentnego systemu w zakresie obrotu materiałem GMO na poziomie importu, dystrybucji i hodowli.

Janusz Zaleski deklaruje: „Resort środowiska chce stworzyć przejrzysty system, który z jednej strony będzie gwarantował rolnikom swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, a z drugiej umożliwi im wyłączenie pewnych obszarów spod upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych…”.

(biznes.newseria.pl, icppc.pl)

W dolinie Popradu chcą poszukiwać gazu łupkowego

zlewnia Bugu

Piotrek Rybałtowski, zlewnia Bugu, flickr.com/photos/dekoderek/4490421394

Trwają procedury związane z wydaniem koncesji na badania poszukiwawcze gazu łupkowego w okolicach Muszyny oraz gazu i ropy w okolicach Piwnicznej.

Prof. Andrzej Szczepański z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie po raz kolejny przestrzega przed utratą cennych wód mineralnych typu szczaw wskutek prac poszukiwawczych lub wydobywczych. Prace te mogą spowodować odpływ dwutlenku węgla ze struktur tektonicznych, a dwutlenek węgla decyduje o charakterze wód mineralnych w tym rejonie.

Przeciwnikami uzyskania koncesji są burmistrz Muszyny Jan Golba i burmistrz Piwnicznej Edward Bogaczyk. Półtora roku temu Andrzej Czerwiński, poseł Platformy Obywatelskiej i przewodniczący sejmowej podkomisji ds. energetyki, zapewniał, że nie będzie poszukiwania oraz wydobycia gazu łupkowego na Sądecczyźnie.

(nowysacz.naszemiasto.pl)

„Oryginalne” plany w Dolinie Rospudy

Nadleśnictwo w Szczebrze wystąpiło z pomysłem wybudowania wzdłuż doliny Rospudy ścieżki rowerowej oraz edukacyjnej, a w miejscu, gdzie estakada miała przeciąć Dolinę, zaplanowano kładkę, która połączy dwie wieże po obu stronach rzeki. Jedna wieża miałaby 5–7 metrów wysokości, druga dwa razy więcej. Wieże byłyby przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Rzeką pływałyby poza tym promy.

Nadleśnictwo chce pozyskać pieniądze na swój projekt z funduszy unijnych. Szacuje, że inwestycja będzie warta około miliona złotych.

(wspolczesna.pl)

Znowu zabito wilka w trakcie polowania

7 grudnia 2013 r. w Lasach Wałeckich na terenie Nadleśnictwa Jastrowie niemiecki myśliwy dewizowy zabił samca wilka. Zwierzę przebiegało obok myśliwego w odległości zaledwie kilku metrów. Polowanie organizowało Koło Łowieckie „Odyniec”.

Prokuratura Rejonowa w Złotowie wszczęła postępowanie w tej sprawie. Myśliwy został na razie ukarany grzywną oraz nawiązką w łącznej wysokości 10 000 zł. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu stara się o uznanie za oskarżyciela posiłkowego przeciwko myśliwemu.

(polskiwilk.org.pl)

Opracowanie: Karina Nowicka-Kudłacz