Jak odbudować zasoby wodne metodą rowów konturowych
Człowiek w swoim otoczeniu stale poddawany jest działaniu sił przyrody. W permakulturze rozpoczynamy projektowanie od elementu wody. Zbieramy dane klimatyczne i geograficzne, aby z większym prawdopodobieństwem móc przewidzieć, jakiego rodzaju, jak często i w jakiej ilości woda spływa po terenie lub się w nim gromadzi. W klimacie umiarkowanym, a także wobec kurczących się zasobów wodnych, zwracamy uwagę na efektywne wykorzystanie dostępnej wody, jej bezpieczne magazynowanie w ilości wystarczającej do zaspokojenia potrzeb ludzi, ekosystemów i upraw, ale także stosujemy zabezpieczenia przed ewentualnym nadmiarem wody.
Budowa rowu konturowego ma na celu głównie zarządzanie obiegiem wody, które można w ten sposób poprawić na terenie z choćby minimalnym spadkiem. Rów konturowy poprawia warunki wodne dla roślin w swoim najbliższym otoczeniu, a w konsekwencji – dla korzystających z nich zwierząt. W szerszym kontekście pozwala nadać nowe funkcje miejscu, w którym się znajduje, na przykład może być szlakiem komunikacyjnym. Podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych, pomaga ochronić siedlisko przed zgubnymi skutkami nawalnego deszczu i przechować jego zasoby na czas suszy – a oba te zjawiska zdarzają się coraz częściej wskutek zmian klimatu.
Rów konturowy – założenia, charakterystyka, możliwości wykorzystania
Termin „rów konturowy”, którym posługujemy się w artykule, wprowadził po raz pierwszy Wojciech Górny na swoim blogu „Moja Ostoja daleko od szosy” w 2015 r. To odpowiednik nieco wieloznacznego angielskiego terminu swale (lub contour swale), którego używał m.in. ojciec permakultury Bill Mollison, lub berm and basin używanego z kolei przez Brada Lancastera, eksperta od gospodarowania wodą deszczową. Oznacza złożoną strukturę, w skład której wchodzą: długi rów o przebiegu wyznaczonym przez warstwicę (poziomicę, ang. contour line), czyli idealnie poziomy; oraz, równoległy do rowu wał po dolnej stronie stoku, obligatoryjnie obsadzony drzewami.
Rów konturowy jest więc zawsze usytuowany w poprzek stoku, co umożliwia mu przechwytywanie spływającej wody opadowej.
Deszcz padający na powierzchnię porowatego gruntu częściowo w niego wsiąka, ale nachylenie stoku wymusza odpływanie wody w dół, tym szybciej i tym większa jej ilość, im większe jest jego nachylenie, co uniemożliwia infiltrację. Rów konturowy przechwytuje i spowalnia wodę z terenu znajdującego się wyżej (zlewnia). Woda ta następnie zostaje rozproszona i rozprowadzona równomiernie na całej długości rowu, co daje jej czas na wsiąkanie w grunt i zwiększa powierzchnię infiltracji. Rów nie blokuje więc spływu powierzchniowego, ale znacznie go spowalnia. Zmienia się też kierunek spływu: zamiast uciekać do najbliższej rzeki, woda przesącza się w znacznej mierze w dół, ku korzeniom drzew i warstwom wodonośnym.
Ponieważ kluczowym zadaniem rowu konturowego jest infiltracja, stosujemy metody potęgujące nasączanie wodą głębokich warstw: nadajemy chropowatości powierzchni gleby, obsiewamy roślinnością zielną, sadzimy rośliny o korzeniach głęboko penetrujących, zwłaszcza drzew i krzewów, ściółkujemy wał oraz dna rowu, zacieniamy dna, tak aby zminimalizować parowanie na korzyść infiltracji. Tempo przesiąkania zależy oczywiście od rodzaju gleby: w glebie piaszczystej woda może stać kilka godzin, a w gliniastej kilka dni, a im dłużej stoi, tym większe są straty w wyniku parowania.
Czym różni się rów konturowy od stawu? Rów konturowy nie jest połączony z żadnym źródłem wody, a jego celem nie jest magazynowanie jej w taki sposób, jak zrobiłby to szczelny staw albo plastikowy zbiornik, z którego korzystamy chcąc podlać pomidory w tunelu. Przez większość roku nie zauważymy wody na jego dnie. Mimo to, długofalowo przynosi on wymierne korzyści, przechwytuje dużą ilość wody deszczowej, oraz pozwala trwale ją zagospodarować w ekosystemie. Poza wspomnianym zasilaniem wód gruntowych (np. studni, źródeł naturalnych), rów konturowy wspiera „zieloną infrastrukturę”, w postaci nasadzeń na wale oraz roślinności w obrębie obniżenia, tolerancyjnej dla okresowego zalewania korzeni. Na wale sadzi się głównie drzewa owocowe, ale również użytkowane w inny sposób, najczęściej według koncepcji leśnego ogrodu opartego na modelu sukcesji.
Nasadzenia te wymagają starannego projektu. Katalog gatunków i odmian jest bardzo obszerny, a wybór uzależniony od gleby, klimatu, ekspozycji na słońce itd. W skrócie można powiedzieć, że w początkowej fazie istnienia rowu konturowego korzystamy z szybko rosnących roślin jednorocznych (np. dyni), oraz roślin posadzonych jako źródło biomasy, w kolejnych kilku latach z bylin i krzewów (np. truskawek, porzeczek), a następnie w miarę dojrzewania drzew z ich owoców, biomasy i cienia. Aby od początku istnienia ekosystem wału był możliwie autonomiczny, wśród posadzonych na wstępie roślin nie mogą dominować gatunki owocowe. Pierwszym zadaniem projektanta jest zbudowanie gleby bogatej w próchnicę, co osiągniemy wprowadzając gatunki szybko rosnące i często cięte na ściółkę (np. żywokost, popularne krzewy żywopłotowe, gatunki pionierskie). Szczególnie przydatne w tej roli będą gatunki, które dzięki symbiozie z bakteriami brodawkowymi są niezależne od zasobności gleby w azot. Są to głównie rośliny bobowate, ale również olsze, rokitniki, oliwniki i inne.
To wszystko oznacza, że jest wiele różnych korzyści z rowów konturowych, zgodnie z tą zasadą projektowania permakulturowego, która zachęca do łączenia wielu funkcji w każdym elemencie systemu.
Pomaga w tym również różnorodność nasadzeń, a ogranicza nas jedynie wyobraźnia: plony jadalne, pozyskanie drewna, biomasy, ziół, grzybów, budowanie gleby, poprawa stosunków wodnych, poprawa mikroklimatów, tworzenie siedlisk, to tylko niektóre z możliwych korzyści. Nie bez znaczenia jest również działanie przeciwpowodziowe rozwiązań retencyjnych takich jak rowy konturowe. Zapobiegając przyspieszonemu spływowi powierzchniowemu, zwłaszcza w górach, rów konturowy zapobiega gwałtownym wezbraniom i podtopieniom na nizinach.
Projekt, czyli matematyka
W jaki sposób zaprojektować i wykonać rów konturowy pokażemy na przykładzie realizacji w powiecie tarnowskim. Była to praca zespołowa absolwentów Kursu Projektowania Permakulturowego Szkoły permisie.pl. W miejscowości o ukształtowaniu podgórskim rowy konturowe przewidziano jako część permakulturowego projektu gospodarowania wodą w obrębie siedliska o powierzchni 3,6 ha i nachyleniu terenu od 5% do 30%. Celami projektu są m.in.: „1. Częściowa, ale stabilna samowystarczalność w zakresie produkcji warzyw, owoców, przetworów, wełny, obornika, kompostu. 2. Poprawa warunków wodnych w siedlisku, przechwycenie i infiltracja spływu powierzchniowego, zwiększenie rezerwy wód podziemnych zasilających studnię, zwiększenie nawilżenia gruntu w obrębie pastwisk, zwiększenie plonu traw. […] 5. Zapobieganie suszy”. Projekt przewiduje wykonanie kolejnych dwóch rowów konturowych i dwóch stawów, a także ich integrację z systemem szarej wody i zbioru deszczówki z dachów.
Do celów projektowych przyjęto następujące dane i założenia:
- maksymalny opad dobowy dla regionu – 120 mm, średni roczny 750 mm,
- nachylenie stoku w lokalizacji rowu – 10%,
- powierzchnia zlewni – 2500 m2,
- gleba ciężka, gliniasta, porośnięta łąką – przyjęty współczynnik spływu powierzchniowego (ang. runoff coefficient) – 0,4,
- ograniczenia w zagospodarowanym terenie – konieczność zachowania bezpiecznego dystansu od istniejących budynków poniżej,
- wymiary: długość – szerokość dna – głębokość (do przelewu) – nachylenie skarp: 55+13 m/1 m/0,5 m /skarpa wału 1:2, skarpa tylna (backcut) 1:3,
- pojemność rowu: długość x szerokość x głębokość – w przybliżeniu 55 + 13 m3.1
Rów został zaplanowany na wysokości 319 m n.p.m. Istniejąca droga dojazdowa dzieli go na dwie części o długości 55 i 13 m. Każda z części rowu wyposażona jest w przelew awaryjny, zabezpieczający wał przed erozją. Przelew ma postać gęsto obsianego trawą obniżenia w koronie wału, o szerokości 3 m i płaskiej powierzchni. Na glebie piaszczystej alternatywą dla trawy mogą być otoczaki. Wyposażenie w przelew awaryjny jest obowiązkowe w przypadku każdego elementu systemu wody.
Realizacja – etapy i narzędzia
Zaopatrzono się w następujące materiały i zasoby: sadzonki uprzednio przygotowane, kompost, ściółka (siano, zrębki), nasiona, poziomica laserowa z łatą, koparka 3-tonowa z łyżką skarpówką.
Zaplanowano przybliżony porządek prac:
- wytyczenie rowu konturowego.
- prace ziemne.
- obsadzenie rowu konturowego.
Do tyczenia przebiegu oraz do poziomowania dna rowu wykorzystano poziomicę laserową z łatą, jakkolwiek przetestowano również proste narzędzie – kroczak, który okazał się wystarczająco precyzyjny. W praktyce, ze względu na sporą skalę przedsięwzięcia, realizowano nasadzenia natychmiast po opuszczeniu przez koparkę poszczególnych odcinków wału.
Praca koparką realizowana jest szybciej, ale wymaga dużej delikatności i precyzji w obchodzeniu się z glebą. Pierwsza faza robót polega na zdjęciu warstwy żyznej (ok. 30 cm) z całej szerokości rowu i wału, a następnie zabezpieczeniu jej po górnej stronie stoku. Po uformowaniu rowu i nasypu, warstwa żyzna rozprowadzana jest na ich powierzchni. Koparka pracuje cofając się wzdłuż rowu, tak aby nie ubijać wału, gdyż jego luźna struktura sprzyja wchłanianiu wody. Drzewa i krzewy zostały posadzone w delikatnych nieckach, zaopatrzone dodatkowo w porcję kompostu, a następnie zaściółkowane. Reszta gleby została starannie obsiana: mieszanką poplonową jednoroczną w pasie drzew (słonecznik, owies, gorczyca, gryka, itp.) i inkarnatką, a mieszanką pastwiskową w dolnej, zewnętrznej strefie wału graniczącej z łąką oraz w rowie, gdzie okresowo będą przebywać owce.
Wspólnotowy wymiar tego przedsięwzięcia wyrażał się nie tylko we wspólnym projektowaniu i wdrożeniu, ale również w udziale wielu osób w przygotowaniu sadzonek, dostarczeniu samodzielnie zaszczepionych jabłoni i gruszy, podzieleniu się sadzonkami z własnych ogrodów, użyczeniu narzędzi, zadbaniu o logistykę, zaopatrzenie i kuchnię. To unaoczniło nam obfitość zasobów jakimi dysponujemy: nie tylko ogrodów już prowadzonych przez uczestników, ale przede wszystkim posiadanych przez nas umiejętności i relacji opartych na wspólnym celu i etyce. Wydaje się, że nie tylko dzięki wiedzy i technologii, ale właśnie dzięki wspólnotowości możemy znajdować się bliżej suwerenności żywnościowej (energetycznej czy każdej innej) niż nam się wydaje. Skorzystano w tym wypadku tylko z jednej usługi zewnętrznej.
Trzy miesiące później
Już w trakcie prac, w południe drugiego dnia, zaczął padać uporczywy, choć nie bardzo intensywny, deszcz – pod wieczór na dnie rowu stała już woda. Na własne oczy zobaczyliśmy, jak wielka jest efektywność tej struktury, nawet przy relatywnie niewielkim opadzie.
W kolejnych miesiącach prowadzono pomiary opadu dziennego. Miesiąc maj przyniósł zupełnie przyzwoity i typowy dla regionu wynik 125 mm. Czerwiec zanotował skromniejszy wynik, co również jest typowe dla pogórzy – 54 mm. Lipiec to 124 mm opadu. Szacujemy, że od czasu powstania rów konturowy przechwycił i infiltrował w sumie 303 m3 wody deszczowej. Jest to wynik nieporównanie wyższy od pojemności jakiegokolwiek zamkniętego zbiornika na deszczówkę – jedynie stawy mogą zgromadzić taką objętość wody.
Zgodnie z projektem, na zaściółkowanym wale rozwinęła się w pierwszej kolejności roślinność zielna, wśród której dominuje koniczyna inkarnatka. W początku lata upalna pogoda sprawiła, że słabsze sadzonki drzew nie przyjęły się i musiały być zastąpione nowymi. Oczywiście obecnie wszystkie posadzone drzewa i krzewy są wciąż na początku swojego rozwoju. Liczymy na to, że w przyszłym roku zaczną owocować niektóre krzewy, a w ciągu 3-5 lat drzewa podrosną na tyle, by zacząć skutecznie zacieniać rów. Zmniejszy to do minimum straty wody przez parowanie. Upływ czasu i dojrzewanie zaprojektowanego ekosystemu zwiększa zdolność rowu konturowego do przechwytywania i magazynowania wody. Korzenie drzew i krzewów penetrują w głąb wału, a coraz grubsza warstwa ściółki oraz gęsta roślinność hamują parowanie z gleby. Wraz z przybywaniem ilości próchnicy glebowej, pojemność wodna gleby zwiększa się wydatnie. W ciągu kilku lat system powinien uzyskać pełną autonomię wodną. Jest to więc godny polecenia sposób uprawy drzew użytkowych, który wymaga nieco opieki tylko na początku – w przeciwieństwie do sadów towarowych, a nawet małych sadów przydomowych, które wymagają stałej opieki w postaci nawożenia i nawadniania.
Anna Juchnowicz, Joanna Albin
Anna Juchnowicz – na co dzień działa w obszarze sztuki i narracji wizualnej, zajmując się sztuką książki, sztuką konceptualną, antropologią kulturową. Permakulturą interesuje ją jako możliwość stworzenia trwałej kultury człowieka, poprzez próby poznania prawdziwej natury życia i śmierci. Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu. Inne zainteresowania: intymistyka, teatr, wielowymiarowe kontinuum czasoprzestrzeni. U ludzi najbardziej ceni ich wewnętrzne sprzeczności, a u zwierząt – umiejętność abstrakcyjnego myślenia. biblioarty.wordpress.com.
Joanna Albin – projektantka permakulturowa, edukatorka i miłośniczka przyrody. Dawniej nauczycielka akademicka, wciąż czynna zawodowo tłumaczka, dziś prowadzi małe regeneratywne siedlisko na Pogórzu Ciężkowickim. Pasjonatka permakultury społecznej i sieciowania – ktoś o niej powiedział, że jest jak Nokia – connecting people.
Skład grupy projektowo-wykonawczej: Aleksander Zych, Anna Juchnowicz, Anna Sobczuk, Edyta Konopka, Elżbieta Kubajek, Ewa Janik, Ewa Wojciechowska, Joanna Albin, Marcin Iwankiewicz, Marta Kulczyńska, Natalia Widańska. Gościnnie: Marcin Krzeszewski. Nadzór: Jacek Winckiewicz.
Ogólne założenia przy projektowaniu rowów konturowych:
- Rów konturowy powinien być tak długi jak tylko się da, by odzyskać więcej wody.
- Szerokość rowu wynika z warunków terenowych, istniejących struktur, wymogów bezpieczeństwa itp.
- Głębokość rowu dobieramy do spodziewanych opadów, nachylenia, wygody użytkowania poza okresami wypełnienia wodą.
- W rowie przez większość czasu nie ma wody, więc jego dno może być wykorzystane np. jako droga, miejsce wypasu małych zwierząt itp.
- Najistotniejszym parametrem jest łagodne nachylenie skarp, gwarantujące ich stabilność (w szczególności skarpy tylnej, od góry stoku).
- Obowiązkowy jest przelew awaryjny.
Woda padająca na blaszany dach spływa w 100% (współczynnik spływu powierzchniowego 1), ale jeśli spadnie na porowatą powierzchnię, na przykład glebę porośniętą trawą, w części zostanie wchłonięta na miejscu (aż do nasycenia wodą), a dopiero nadwyżka spłynie po powierzchni. Najbardziej deszczochłonną strukturą jest las. W przypadku naszego rowu, mając do czynienia z łąką, przyjęliśmy współczynnik 0,4 (dla zielonych dachów przyjmuje się 0,3-0,4).
Źródła:
- DogsGoWoof Productions, How Permaculture Started, 2019, https://www.youtube.com/watch?v=Syw1yfaWieQ [dostęp: 24.07.2025].
- Wojciech Drozd, Dachy zielone rozwiązaniem dla obiektów budowlanych, „Przegląd Budowlany”, 4/2015.
- Wojciech Górny, Coś z niczego, 11.06.2015, „Moja Ostoja daleko od szosy”.
- Toby Hemenway, Ogród Gai, 2019, tłum. Katarzyna Byłów, Robert Urbanowicz, Adrianna Jarosz i Beniamin Lazar, Permakultura.edu.pl.
- Bill Mollison & David Holmgren, Permaculture 1: A perennial agriculture system for human settlements, 1978, Hobart: University of Tasmania.
- Brad Lancaster, Rainwater Harvesting for Drylands and Beyond, Volume 2: Water-Harvesting Earthworks, 1st Edition, 2008, Rainsource Press.
- Bill Mollison, Permaculture – A Designer's Manual, 1988, Tagari.
- Bill Mollison, Slay, Reny Mia, Introduction to Permaculture, 2020, Wprowadzenie do permakultury, tłum. Beniamin Lazar, Permakultura.edu.pl.
Przypisy:
1. Ponieważ rów konturowy nie jest szczelnym zbiornikiem, obliczenie pojemności potrzebne nam jest tylko do stworzenia wystarczająco bezpiecznego przelewu awaryjnego.
Twój 1,5% dla dzikiej przyrody
Luty 2026