DZIKIE ŻYCIE 30.09.2026

SKO po raz drugi uchyla decyzję środowiskową dla bloku gazowego w Siekierkach. Warszawa dostała szansę na ciepłownictwo bez paliw kopalnych

dr Ksenia Buglewicz
ksenia-buglewicz
Wisła. W tle elektrociepłownia Siekierki
Wisła. W tle elektrociepłownia Siekierki. Fot. Grzegorz Olejarz

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie po raz drugi uchyliło decyzję środowiskową dla planowanego przez ORLEN Termika bloku gazowo-parowego klasy 500 MW w Elektrociepłowni Siekierki. To szansa, aby zamiast zastępować węgiel kolejnym paliwem kopalnym, ponownie przemyśleć przyszłość największego systemu ciepłowniczego w Polsce i oprzeć jego transformację na rozwiązaniach nie wymagających spalania gazu i poboru olbrzymich ilości wody. 

Tegoroczne rekordowo niskie przepływy Wisły i problemy elektrowni zależnych od wody pokazały dodatkowo, że przy projektowaniu infrastruktury energetycznej odporność na zmianę klimatu musi być jednym z podstawowych kryteriów inwestycyjnych.

25 września 2026 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie ponownie uchyliło decyzję środowiskową dotyczącą budowy bloku gazowo-parowego o mocy 500 MW w EC Siekierki. To już drugi raz, kiedy decyzja umożliwiająca realizację tej inwestycji została zakwestionowana przez organ odwoławczy.

Pierwszą decyzję środowiskową Prezydent m.st. Warszawy wydał w grudniu 2024 r. Po odwołaniu Towarzystwa na rzecz Ziemi, SKO 15 maja 2025 r. uchyliło ją i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wówczas Kolegium zwracało uwagę m.in. na brak odpowiedniej analizy skumulowanego oddziaływania inwestycji, wykorzystanie nieaktualnych danych hydrologicznych oraz nieuwzględnienie w wystarczającym stopniu zagrożeń wynikających ze zmiany klimatu i coraz częstszych susz.

Kolejną decyzję środowiskową dla bloku wydano 27 listopada 2025 r. Towarzystwo na rzecz Ziemi ponownie się od niej odwołało.

Blok i gazociąg to jedno przedsięwzięcie

Tym razem SKO nie rozstrzygało szczegółowo zarzutów dotyczących wpływu inwestycji na wodę czy ekosystem Wisły. Uznało, że decyzję wydał niewłaściwy organ.

Zdaniem Kolegium planowany blok gazowo-parowy oraz gazociąg, który ma dostarczać do niego paliwo, są technologicznie powiązane i powinny być oceniane łącznie. Gazociąg ma służyć właśnie zasilaniu jednostek wytwórczych w Siekierkach, dlatego konieczne jest również przeanalizowanie skumulowanego oddziaływania obu inwestycji.

W konsekwencji organem właściwym do prowadzenia takiego postępowania powinien być Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, a nie Prezydent m.st. Warszawy.

Uchylenie decyzji oznacza jednocześnie, że przestał obowiązywać nadany jej rygor natychmiastowej wykonalności. Tym samym ORLEN Termika nie może opierać na uchylonej decyzji dalszego procesu uzyskiwania zgód inwestycyjnych dla przedsięwzięcia.

Wisła pokazała tego lata, dlaczego pytania o wodę są kluczowe

Spór wokół Siekierek nie odbywa się w próżni. Lato 2026 r. pokazało wyjątkowo wyraźnie, jak silnie bezpieczeństwo energetyczne jest uzależnione od dostępności wody.

Pod koniec czerwca Polskę objęła rekordowa fala upałów. 28 czerwca w Słubicach IMGW zanotował temperaturę powietrza 40,5°C - najwyższą temperaturę w historii pomiarów meteorologicznych w Polsce. W dużej części kraju temperatury powietrza przekraczały 35°C, a susza hydrologiczna obejmowała liczne zlewnie. Dzień później temperatura wody w Wiśle na wodowskazie Dęblin osiągnęła 31 st. C.

Podczas tegorocznego lata  niskie przepływy Wisły zaczęły bezpośrednio wpływać na funkcjonowanie polskiej energetyki. Tylko 31 sierpnia w Kozienicach i Połańcu nastąpił ubytek mocy rzędu 3 GW. Przyczyną były trudne warunki eksploatacyjne związane z niskimi przepływami Wisły i ograniczonymi możliwościami wykorzystywania jej wody w procesach technologicznych i chłodzeniu. W Kozienicach mimo, że mamy koniec września cztery bloki pracują na minimalnym poziomie niezbędnym do podtrzymania ich funkcjonowania. 

Z kolei 11 września na wodowskazie Warszawa Nadwilanówka odnotowano rekordowo niskie przepływy wynoszące 134 m3/s. Były one niższe aż o 19 m3/s w porównaniu z najniższymi niskimi przepływami (NNQ) odnotowanymi w tej lokalizacji. Wartości te utrzymywały się jeszcze 13 i 14 września. 

To właśnie z tej samej rzeki wodę do otwartego systemu chłodzenia pobiera Elektrociepłownia Siekierki.

ORLEN Termika nie pierwszy już raz musiała tego lata uruchamiać rozwiązania pozwalające utrzymać pobór wody nie tylko przy niskim przepływie ale również przy niskim stanie związanym z eksploatacją piasku z koryta Wisły - dodatkowe pompy zamontowane na specjalnie przygotowanej barce. Spółka prowadzi jednocześnie działania mające zwiększyć niezawodność ujęcia wody.

Trudno o bardziej czytelny sygnał, że infrastruktury projektowanej na kolejne kilkadziesiąt lat nie można oceniać na podstawie warunków hydrologicznych z przeszłości.

Stanowisko inwestora

Potwierdzam, że dzisiaj zapadło rozstrzygnięcie SKO w tej sprawie. Jest ono niekorzystne z punktu widzenia procesu dekarbonizacji Warszawy i zmniejszenia wpływu warszawskiej energetyki na środowisko. Budowa bloku gazowego była istotnym elementem całego pakietu prośrodowiskowego w kontekście zmian, jakie dokonują się w energetyce i ciepłownictwie 

skomentował decyzję Kolegium w dniu jej wydania, Bartosz Milczarczyk, dyrektor Biura Komunikacji Orlenu Termika dla portalu xyz.pl.

Spółka nie podjęła jeszcze decyzji o dalszych krokach.

Przeanalizujemy sprawę i podejmiemy decyzję 

– stwierdził Bartosz Milczarczyk.

Orlen Termika nie zgadzał się z zarzutami naukowców i organizacji pozarządowych  i przekonywał, że uruchomienie nowego bloku nie spowoduje zwiększenia łącznego poboru wody przez elektrociepłownię na Siekierkach. Wcześniej miały bowiem zostać wyłączone stare bloki węglowe. Spółka zapewniała, że alternatywne metody chłodzenia są mniej efektywne.

Ponadto Orlen wskazuje, że podobny blok gazowy Orlen Termika uruchomił w 2021 r. w warszawskiej Elektrociepłowni Żerań. Organizacje ekologiczne zwracają jednak uwagę na to, że elektrociepłownia Żerań pobiera mniej wody chłodniczej z Wisły niż Elektrociepłownia Siekierki. 

Otwarty system chłodzenia pod znakiem zapytania

Jednym z podstawowych zarzutów podnoszonych przez Towarzystwo na rzecz Ziemi pozostaje plan dalszego wykorzystywania w Siekierkach otwartego systemu chłodzenia.

System ten pobiera wodę bezpośrednio z Wisły. Według wcześniejszych analiz Elektrociepłownia Siekierki pobierała na potrzeby chłodzenia około 120 mln m³ wody rocznie. Organizacje społeczne od początku wskazują, że modernizacja tak dużego zakładu jest momentem, w którym należy przeanalizować możliwość odejścia od rozwiązania silnie uzależniającego jego pracę od stanu rzeki.

Towarzystwo na rzecz Ziemi podnosiło również zarzuty dotyczące wpływu poboru wody na ryby, w tym gatunki chronione, jakości przeprowadzonej inwentaryzacji przyrodniczej oraz konieczności uwzględnienia innych przedsięwzięć oddziałujących na ten sam odcinek Wisły.

Dotyczy to m.in. planowanej stabilizacji dna rzeki w rejonie ujęcia wody chłodzącej EC Siekierki. Postępowanie środowiskowe dotyczące tego przedsięwzięcia nadal trwa, a Biuro Ochrony Środowiska m.st. Warszawy poinformowało we wrześniu, że konieczne jest przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko oraz uzgodnienie przedsięwzięcia z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska.

Według opinii naukowych które przedstawiliśmy w trakcie postępowania gdyby elektrociepłownia pobierała tylko 9 m3/s wody, to w okresach kwietnia do sierpnia należałoby się liczyć ze stratami w ichtiofaunie sięgającymi od 9 - 33 mln osobników rocznie co najmniej z 22 - 28 gatunków. Wśród nich znalazłyby się gatunki chronione prawem krajowym i europejskim, takie jak m.in. różanka, kiełb białopłetwy czy koza pospolita. Tego zagrożenia nie widział ani Prezydent Warszawy, a także jak na ironię,  uzgadniająca decyzję, warszawska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska

– mówi Robert Wawręty z Towarzystwa na rzecz Ziemi.

Nie zamieniajmy węgla na gaz

Drugie uchylenie decyzji środowiskowej powinno stać się momentem ponownego otwarcia dyskusji o całej transformacji warszawskiego systemu ciepłowniczego.

Planowany blok gazowo-parowy ma zastępować część obecnych źródeł węglowych w Siekierkach. Rezygnacja z węgla jest konieczna, ale nie oznacza, że kolejnym etapem musi być wielkoskalowa inwestycja w następne paliwo kopalne.

Warszawa dysponuje skalą systemu, możliwościami inwestycyjnymi i potencjałem technologicznym pozwalającymi analizować znacznie szerszy zestaw rozwiązań: wielkoskalowe pompy ciepła, odzysk ciepła odpadowego, magazyny ciepła, wykorzystanie energii z oczyszczonych ścieków i innych źródeł niskotemperaturowych, elektryfikację produkcji ciepła czy rozwój lokalnych źródeł odnawialnych.

To bardzo dobra wiadomość nie dlatego, że Warszawa powinna dłużej spalać węgiel, ale dlatego, że dostaliśmy kolejną szansę, aby nie popełnić następnego kosztownego błędu. Transformacja polegająca na zamianie jednego paliwa kopalnego na drugie nie jest rozwiązaniem na kolejne kilkadziesiąt lat. Warszawa ma możliwości, których nie ma większość polskich miast, żeby zaprojektować nowoczesne ciepłownictwo bez węgla i bez gazu. Właśnie teraz jest moment, żeby tę możliwość poważnie przeanalizować 

– mówi Kuba Gogolewski, dyrektor programowy Fundacji Mission Possible

Nie można planować energetyki bez „budżetu wodnego”

Wydarzenia z lata 2026 r. powinny zmienić sposób myślenia o inwestycjach energetycznych nad polskimi rzekami. Woda nie jest niewyczerpywalnym dodatkiem do systemu energetycznego. Jest jednym z warunków jego działania.

Kozienice, Połaniec i Siekierki korzystają z tej samej Wisły. Jeśli w jednym sezonie rekordowe upały, susza i niskie przepływy zmuszają jedne elektrownie do ograniczania produkcji, a inną do instalowania dodatkowych pomp umożliwiających dalszy pobór wody, to ryzyka tego nie można pomijać przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach projektowanych na kolejne dekady.

W tym roku Wisła sama wystawiła najlepszą recenzję dotychczasowego sposobu planowania energetyki. Nie możemy dziś projektować nowych instalacji tak, jakbyśmy mieli pewność, że przez następne trzydzieści lat wody będzie zawsze tyle, ile potrzebujemy. Każda duża inwestycja energetyczna powinna mieć swój rzeczywisty budżet wodny i pokazywać, jak będzie działała także podczas suszy i ekstremalnych upałów. W przypadku Warszawy jest to o tyle ważne, że mamy do czynienia z największą aglomeracją, gdzie należy spodziewać się dalszego wzrostu ilości mieszkańców, a co za tym idzie wzrostu zapotrzebowania na wodę pitną. Wisła dla Warszawy stanowi podstawowe źródło wody pitnej 

– przypomina Katarzyna Wiekiera ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Uchylenie decyzji środowiskowej nie kończy postępowania dotyczącego przyszłości EC Siekierki. ORLEN Termika może podjąć dalsze kroki prawne, a sprawa może trafić do sądu administracyjnego. Jeżeli aktualne stanowisko SKO się utrzyma, postępowanie środowiskowe dotyczące bloku oraz powiązanej infrastruktury będzie musiało zostać przeprowadzone przez właściwy organ z uwzględnieniem ich łącznego oddziaływania.

To daje czas, którego nie warto zmarnować

Warszawa może wybrać pomiędzy inwestycją utrwalającą na kolejne dekady uzależnienie ciepłownictwa od paliwa kopalnego a transformacją, która od początku będzie przygotowana na świat coraz wyższych temperatur, coraz częstszych susz i coraz większej konkurencji o wodę.