Miesięcznik Dzikie Życie

5/95 2002 Maj 2002

Wilk, niedźwiedź

Jerzy Oszelda

Obrazki

Wilk

Podczas prac polowych pozostawiono mnie na kocu, gdyż wszyscy pracowali i nie miał mnie kto pilnować w domu. Miałam wówczas roczek. Wtedy ktoś przybiegł i powiedział, żeby mnie zabrano , gdyż na niewielką odległość zbliżył się wilk. Stał tuż, tuż, jakby zastanawiając się co zrobić. Przybiegli chłopi i odegnali go. Jak przez mgłę widzę do dziś jego kudłaty łeb i przenikliwe, piękne oczy. Myślę, że gdyby go nie zauważono, postałby tak jeszcze chwilę i odszedł.

Niedźwiedź

Pamiętam, może było to 20 lat temu, niedźwiedź rozszarpywał krowę. Trwało to dosyć długo. Na całą okolicę, przez pola i lasy niósł się przerażający, żałosny głos. Nigdy tego nie zapomnę.

Puławy, sierpień 1999

(na podstawie opowieści Danuty Czudek)

Jerzy Oszelda