Miesięcznik Dzikie Życie

3/309 2020 Marzec 2020

Zakrzówek bez cegłówek, za to z siatką

Mariusz Waszkiewicz

Od 14 lat trwa społeczna walka o ochronę krakowskiego Zakrzówka. Najpierw przed zabudową wielkim osiedlem mieszkaniowym, a teraz również przed urzędniczą wizją parku. Problem ochrony Zakrzówka „Dzikie Życie” poruszało w 2011 r.1

Przypomnijmy: Dawne kamieniołomy na Zakrzówku to jeden z najbardziej malowniczych zakątków Krakowa, położony w odległości zaledwie 2 km od Wawelu. Od początku XX w. prowadzono tu wydobycie wapienia i wody technologicznej na potrzeby zakładów chemicznych Solvay. Po zaprzestaniu eksploatacji w 1991 r., przyroda zaczęła naprawiać to, co człowiek zepsuł. Opuszczony kamieniołom zaczął wypełniać się wodą, tworząc akwen o powierzchni 12 ha i głębokości do 32 metrów. Zalew składa się z dwóch zbiorników, połączonych 25-metrowym przesmykiem. Ze skał górujących nad Zakrzówkiem widać piękną panoramę Krakowa.

Obrazek

Tymi siatkami przykryte mają być ściany zalewu. Fot. Mariusz Waszkiewicz

W 2014 r. Zakrzówek zdobył tytuł jednego z nowych 7 cudów Polski w plebiscycie ogłoszonym przez miesięcznik „National Geographic Traveler”2.

Wśród mieszkańców Krakowa jest jednym z najpopularniejszych miejsc wypoczynkowych. Zalew i skałki otoczone są przez łąki, zadrzewienia, a od strony północno-zachodniej przylegają do nich tereny leśne parku miejskiego. Wszystko to tworzy ponad 100-hektarowy kompleks zieleni.

Występuje tu 12 gatunków roślin objętych ochroną gatunkową, w tym kosaciec syberyjski i sasanka łąkowa, wymienione w „Polskiej Czerwonej Liście Roślin” jako zagrożone wyginięciem. Są tu także zbiorowiska roślinne, wymienione w rozporządzeniu Ministra Środowiska w sprawie określenia rodzajów siedlisk przyrodniczych, podlegających ochronie – zbiorowiska szuwarów właściwych, łąki świeże rajgrasowe, łąki świeże z elementami roślinności kserotermicznej, murawy kserotermiczne. Spośród zwierząt występujących na terenie Zakrzówka na szczególną uwagę zasługują: modraszek telejus i modraszek nausitous; trzmiele – ogrodowy, drzewny, szary i paskowany, zaliczane do gatunków zagrożonych w Polsce; 7 gatunków płazów, w tym traszka grzebieniasta i kumak nizinny; dzierzba gąsiorek; 24 gatunki ważek, w tym żagnica południowa; 8 gatunków nietoperzy w tym mopek, gniewosz plamisty. W przypadku tego ostatniego, po wykonanych na zlecenie regionalnego dyrektora ochrony środowiska inwentaryzacjach, okazało się, że jest to największa udokumentowana populacja gniewosza w Polsce. Zgodnie z prawem dla gniewosza plamistego wymagane jest ustalenie stref ochrony.

Wnioski o ustanowienie strefy ochronnej gniewosza na Zakrzówku złożyły Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody oraz Stowarzyszenie Ochrony Herpetofauny „Tryton”. Niestety Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie pomimo, że zleciła wykonanie inwentaryzacji gniewosza, wbrew zaleceniom autorów ekspertyz powołania stref, odmówiła ich ustanowienia twierdząc, że wówczas ludzie nie mogliby spacerować na tym terenie. Ten sam RDOŚ w 2013 r. ustanowił strefę ochronną puchacza w Wąwozie Homole (Małe Pieniny) przez który przebiega bardzo uczęszczany szlak turystyczny.

O co więc chodzi? Zapewne o pieniądze. RDOŚ bał się, że ustanawiając strefę ochronną narazi się na żądania odszkodowania od właścicieli działek.

Plany zabudowy

Zakrzówek to teren cenny przyrodniczo i rekreacyjnie, ale też atrakcyjny dla deweloperów. Od kilku lat właścicielem części Zakrzówka jest portugalski deweloper który chciał zbudować tu, przy poparciu władz gminy, duże osiedle mieszkaniowe. Taka polityka władz miasta spowodowała oburzenie organizacji społecznych i mieszkańców. Do walki o zielony Zakrzówek włączyli się artyści: malarze, fotograficy i muzycy, organizując cykl happeningów i demonstracji przyciągających setki osób przebranych za motyle modraszki, które stały się symbolem walki o Zakrzówek3.

Aby ułatwić deweloperowi realizację projektu, władze Krakowa podjęły decyzję o przystąpieniu do uchwalenia planów zagospodarowania przestrzennego deklarując, że zaczynają od zera i odsuwają na bok wcześniejsze plany budowy dużego osiedla. Teren Zakrzówka podzielili na trzy odrębne plany miejscowe: Park Zakrzówek (49 ha), Zakrzówek – Zielna (10,5 ha), Rejon św. Jacka – Twardowskiego (86,5 ha). Dwa pierwsze plany zostały uchwalone w 2012 r. i nie budziły wówczas sprzeciwu jako plany (wydawało się wówczas) o charakterze ochronnym. Trzeci plan został uchwalony w 2014 r. i przewiduje w znacznej mierze tereny pod zabudowę, w tym wielorodzinną.

Obrazek

Metalowe siatki pokrywają całe połacie skał zalewu, nawet w miejscach gdzie nie jest planowane kąpielisko. Fot. Mariusz Waszkiewicz

Budowlany plan zagospodarowania przestrzennego

Rada Miasta Krakowa uchwaliła plan zagospodarowania przestrzennego przeznaczając teren pod zabudowę. Zarówno RDOŚ, urzędnicy i radni, przed uchwaleniem planu mieli wiedzę o występowaniu na tym terenie gatunków chronionych.

Co prawda, RDOŚ uzgodnił projekt planu zagospodarowania przestrzennego, lecz przed uchwaleniem planu otrzymała informację o nowym cennym w skali kraju stanowisku występowania gniewosza plamistego. Niezwłoczne poinformowała o tym Przewodniczącego Rady Miasta Krakowa oraz Zastępcę Prezydenta Miasta Krakowa. Przed sesją Rady Miasta Krakowa oraz bezpośrednio na sesji radni zostali poinformowani o tym fakcie. O tej istotnej dla zapisów planu sprawie informowały również media oraz podczas wystąpienia na sesji rady przedstawiciele organizacji ekologicznych. Zarówno planiści, jak i Prezydent Miasta Krakowa oraz radni w chwili podejmowania uchwały mieli świadomość występowania na tym terenie niezwykle cennej populacji gatunku wymagającego specjalnej troski. Pomimo to nie podjęli działań do których zobowiązują zapisy art. 6 Prawa Ochrony Środowiska tj. podjęcia środków zapobiegawczych niekorzystnemu oddziaływaniu planu na środowisko. Strona społeczna podczas sesji rady miasta ostrzegała o konsekwencjach jaki będzie miało przyjęcie tak skonstruowanego planu zagospodarowania. Ostrzegano przed niebezpieczeństwem narażenia Gminy Kraków na roszczenia ze strony właścicieli działek i to nie od Skarbu Państwa, lecz od Gminy Kraków ponieważ radni mając wiedzę o występowaniu w tym miejscu gatunku szczególnej troski i ochrony, w pełni świadomie obiecali właścicielom prawo do zabudowy. Władze Krakowa na te apele i wskazania społeczne pozostały głuche.

Próbę uchylenia uchwały o uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego w 2014 r. podjęło jeszcze Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody, niestety Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę, gdyż według niego „strona skarżąca nie wnosi skargi jako podmiot będący właścicielem nieruchomości na terenie objętym zaskarżonym planem, którego uprawnienia zostały naruszone uchwałą, ani też jako podmiot reprezentujący grupę mieszkańców gminy”.

W 2016 r. Gmina Kraków wykupiła od dewelopera Kraków City Park 27 ha terenu pod park. Co ciekawe, wcale nie spotkało się to z zachwytem obrońców Zakrzówka. Miasto bowiem wykupiło głównie skały i wodę, na których deweloper i tak nie mógł nic wybudować. Postulowano wykupienie od dewelopera całości terenu, a wykupiono od niego tylko część, która nie była mu potrzebna, za 26 milionów złotych co umożliwia mu sfinansowanie zabudowy pozostałej części terenu.

Osiedle kontra użytek ekologiczny

Deweloperowi wydawało się, że mając uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego przewidujący zabudowę bez problemu wybuduje osiedle mieszkaniowe. Pierwszym krokiem był wniosek o zgodę na usunięcie drzew i krzewów. Zgody jednak nie dostał. Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa przychylił się do stanowiska organizacji ekologicznych i odmówił zgody na usunięcie drzew. Decyzję urzędu podtrzymało Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Krakowie, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Obecnie rozpatrywana jest skarga kasacyjna dewelopera skierowana do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Obrazek

Siatki montowane na ścianach zalewu. Fot. Mariusz Waszkiewicz

Jednak w międzyczasie Rada Miasta Krakowa na wniosek organizacji społecznych, na terenie planowanego blokowiska ustanowiła użytek ekologiczny „Zakrzówek”. Biorąc pod uwagę, wynikające z tego zakazy niszczenia, uszkadzania lub przekształcania obiektu lub obszaru oraz wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, budowa osiedla jest nie do zrealizowania.

Mało ekologiczny Park Zakrzówek

Cios przyrodzie został zadany nagle przez Zarząd Zieleni Miejskiej (ZZM), który ma zagospodarować Park Zakrzówek... Oczekiwania miłośników Zakrzówka były takie, aby ingerencja na jego terenie była możliwie najmniejsza: zabezpieczenie miejsc cennych przyrodniczo, wykoszenie łąk, zorganizowanie na terenie zalewu kąpieliska wkomponowanego w otoczenie. ZZM miał jednak ambitniejsze plany. Plany na grube miliony.

Pierwszym krokiem było zorganizowanie międzynarodowego konkursu na opracowanie koncepcji parku. Międzynarodowego finalnie tylko z nazwy, ponieważ nie zgłosiła się żadna zagraniczna pracownia (jak się później dowiedzieliśmy byli zainteresowani, ale nie zgłosili się ponieważ organizatorzy nie raczyli przygotować materiałów konkursowych w języku angielskim).

Organizacjom ekologicznym udało się wywalczyć obecność ich przedstawicieli w zespole przygotowującym warunki konkursu oraz w jury. Dzięki temu udało się poprawić skandalicznie niskie (a właściwie żadne) ekologiczne warunki konkursu. Niestety nie udało im się wprowadzić obowiązku posiadania w zespole projektowym przyrodników. Udało się też przeforsować pomysł, że jury wybiera tylko grupę najlepszych projektów, a zwycięzca zostanie wyłoniony w głosowaniu publicznym.

Konkurs był wielkim rozczarowaniem. Piszący te słowa, zasiadający w jury jako przedstawiciel organizacji ekologicznych wyraził swoje stanowisko, że projekty są kiepskie i żaden z nich nie zasługuje na realizację, gdyż Zakrzówek zasługuje na coś lepszego. Głosowanie się jednak odbyło. Pierwszego miejsca nie przyznano. Nagrodzono cztery projekty i poddano pod internetowe głosowanie publiczne. Głosowanie publiczne wywołało duże kontrowersje, ponieważ okazało się, że w dziecinnie łatwy sposób można obejść zabezpieczenia i oddać dowolną ilość głosów przez jednego użytkownika. Jednak najgorsze było nie to, że zdecydowano się na wybór takiej koncepcji. Znacznie gorsze było późniejsze opracowanie na podstawie tej koncepcji, projektu parku. Moim zdaniem, stanowiące kompletne zaprzeczenie wybranej koncepcji.

Do najbardziej bulwersujących spraw należy zaliczyć: dwukrotne poszerzenie traktu pieszego ul. Wyłom w celu budowy osobnych dwukierunkowych dróg rowerowych (na tej drodze pod kołami rowerów ginęły migrujące płazy), montaż sztucznego oświetlenia w środku parku, lokalizację placu zabaw na udokumentowanym siedlisku gniewosza, nasadzenia roślin na terenie muraw kserotermicznych. Sprzeciw przyrodników i organizacji ekologicznych spowodował zmianę lokalizacji placu zabaw i rezygnację z błędnych nasadzeń oraz budowy jednej z dróg i oświetlenia wzdłuż niej. Niestety nie udało się doprowadzić do rezygnacji z poszerzenia ul. Wyłom i jej oświetlenia, jedynie co osiągnięto to ograniczenie wysokości oświetlenia oraz budowę przepustów dla płazów.

Niestety kolejne rozczarowanie i szok, miłośnicy Zakrzówka przeżyli dopiero później.

Obrazek

Widok na małą zatokę, w której planowane jest kąpielisko, przed przystąpieniem do montażu siatek. Fot. Mariusz Waszkiewicz

Dewastacja skał

W ostatnim czasie od listopada 2019 r., kosztem prawie 5 milionów złotych Zarząd Zieleni Miejskiej, pod pretekstem konieczności zapewnienia bezpieczeństwa korzystających z kąpieliska, dokonał kompletnego zeszpecenia skał otaczających zalew, poprzez montaż na nich stalowych siatek. Wywołało to ogromne oburzenie.

Społeczna inicjatywa „Akcja ratunkowa dla Krakowa” prowadząca kampanie w obronie krakowskiej przyrody uruchomiła elektroniczną petycję „Stop siatce na Zakrzówku” pod którą podpisało się 4630 osób4. W petycji zwraca się z apelem o zmianę projektu „Zagospodarowania Parku Zakrzówek w Krakowie”. Postuluje jedno, wspólne miejsce do pływania na dużym zbiorniku oraz ograniczenie skali inwestycji do minimum, aby możliwie jak najmniej ingerować w unikatowy ekosystem i charakter Zakrzówka.

„Akcja ratunkowa dla Krakowa” zwraca uwagę, że na dużym zbiorniku jest wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich. Można zlokalizować tam zarówno budynek Centrum Sportów Wodnych wraz z sanitariatami, jak i kąpielisko, bez dewastacji przyrody. To najbezpieczniejsze miejsce do wypoczynku. Nie ma tam ścian skalnych i nie ma groźby zranienia spadającymi odłamkami skalnymi. Nie trzeba instalować żadnych metalowych siatek i dewastować ścian kamieniołomu, a teren jest w sporej mierze wyrównany. Również zejścia do wody w tym rejonie są najłagodniejsze i najbardziej dostępne. W ten sposób można także uniknąć budowy na terenie parku, drugiego budynku, który według projektu wykonawczego, ma być budynkiem recepcyjnym i toaletami dla kąpieliska na małym zbiorniku a stanowi sporą ingerencję w krajobraz Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego.

Obecny projekt przewiduje umieszczenie jedynego, dostępnego dla mieszkańców miejsca do pływania przy małym zbiorniku, na którym mają zostać wybudowane platformy i baseny pływające. Nie dość, że jest tam ciasno, to również samo zejście do wody, lub korzystanie z toalet, które znajdować się mają wyłącznie u szczytu skarpy, będzie bardzo utrudnione, zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych, starszych czy rodzin z małymi dziećmi. Różnica wysokości pomiędzy szczytem skarpy, a lustrem wody to ok. 16 metrów. Według obecnych projektów wysokość tę trzeba by było pokonywać na odcinku ok. 50 metrów. Droga tam jest stroma i wąska, co musi prowadzić do jej poszerzenia (czyli dewastacji pobliskich skarp skalnych), budowy kilku linii schodów oraz zamontowania dwóch pochylni dla wózków. Rozwiązania te ingerują w środowisko, generują spore koszty, a ich efekt jest wątpliwy. Do będącego alternatywą miejsca do pływania na dużym zbiorniku prowadzi zupełnie łagodny i szeroki zjazd (już teraz wyrównany) gdzie taką samą różnicę wysokości pokonuje się na odcinku o długości blisko 300 metrów, a dzięki temu jest on dostępny dla wszystkich.

Równocześnie, Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody złożyło w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o co najmniej trzy nieprawidłowości, które mogą realizować znamiona przestępstw polegających na niezasadnym wydatkowaniu środków publicznych i przekroczenia Prawa o zamówieniach publicznych.

Obrazek

Widok na zalew Zakrzówek, przed przystąpieniem do montażu siatek. Fot. Mariusz Waszkiewicz

W grudniu 2017 r. na zlecenie inwestora wykonana została „Ekspertyza stateczności oraz projekt oczyszczania i zabezpieczenia zboczy dla zadania pn. „Zagospodarowanie Parku Zakrzówek”. W tej ekspertyzie zalecono oczyścić półki skalne ze zwietrzeliny oraz z kruchych fragmentów skalnych i luźnych bloków skalnych; Strome zbocza zlokalizowane wzdłuż ścieżek spacerowych zabezpieczyć poprzez wykonanie metalowych barierek ochronnych ze stalowym wzmocnieniem; zapobiegać zarastaniu ścian kamieniołomu, tj. usuwać drzewa i krzewy. Jednocześnie wskazano, że „W związku z korzystnymi wynikami obliczeń stateczności nie zachodzi konieczność wykonywania innych specjalistycznych prac mających na celu zabezpieczenie zboczy”.

Natomiast instalację siatki proponuje się w dokumencie „Projekt budowlany: Projekt zabezpieczenia przed obrywem skalnym w ramach ETAPU 1 dla Inwestycji Zagospodarowanie Parku Zakrzówek w Krakowie” z grudnia 2018 r. W opracowaniu tej dokumentacji pomija się wspomnianą powyżej ekspertyzę, a rozstrzygnięcia są zupełnie przeciwstawne do zaleceń zawartych w tej ekspertyzie.

Wbrew zapisom ekspertyzy przewidziano system kurtyn siatkowych oraz zbrojone maty antyerozyjne. Nie rozpatrzono argumentów zawartych w ekspertyzie, nie ustosunkowano się do nich, nie wyjaśniono dlaczego przyjęto skrajnie odmienne pod względem technologicznym i finansowym rozwiązania. Co było powodem przyjęcia takich rozwiązań?

Autorem projektu budowlanego który przewiduje instalacje siatki zabezpieczającej jest Jakub B., który w chwili opracowywania projektu był dyrektorem w firmie sprzedającej siatki zabezpieczające, które zostały później zakupione do „zabezpieczenia” skał Parku Zakrzówek. Ponadto Jakub B. w przygotowanej dokumentacji projektowej powołuje się na opracowanie „Analiza parametrów geomechanicznych dawnego kamieniołomu Zakrzówek”, autorstwa innego pracownika tej firmy. Rodzą się więc pytania: czy nie doszło do konfliktu interesu i czy autor projektu nie był zainteresowany wprowadzeniem rozwiązań, które wykorzystuje elementy techniczne sprzedawane przez firmę w której jest dyrektorem oraz czy przyjęcie wbrew rekomendacjom ekspertyzy, instalacji na ścianach zalewu siatek stalowych nie jest działaniem na szkodę finansów Gminy Kraków? Koszt Etapu I budowy parku to 4899040 zł brutto.

W lutym br. do sprawy instalacji siatek na ścianach skalnych Zakrzówka odniosła się dyrekcja Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego według której „w projekcie, który mieliśmy do zaopiniowania na początku 2019 roku, nie było mowy o żadnych siatkach a jedynie o zabezpieczaniu newralgicznych miejsc” i czekają teraz na wyjaśnienia ZZM5.

Społeczna walka o ochronę Zakrzówka trwa nadal. To już 14 lat. Trwa pomimo tego, że znaczna jego część należy do Gminy Kraków. Cały Zakrzówek leży na terenie parku krajobrazowego, część terenu jest objęta ochroną w formie użytku ekologicznego, pomimo występowania na nim gatunków chronionych prawem polskim i unijnym.

Obrońcy Zakrzówka domagają się zmiany projektu wykonawczego, ograniczenie poszerzenia ul. Wyłom i wykonania dodatkowych tuneli dla migrujących przez ulicę płazów, minimalizacji oświetlenia, zmiany lokalizacji placu zabaw (z siedliska gniewosza plamistego na teren nie mający wartości przyrodniczych), objęcia ochroną muraw kserotermicznych zmiany lokalizacji kąpieliska z małej zatoki na zatokę dużą oraz likwidacji założonych na skałach siatek. ZZM zadeklarował uwzględnienie części postulatów. Pozostałe żądania są przedmiotem dyskusji m.in. z radnymi miasta Krakowa których uchwała może być decydująca. Cały czas są również organizowane happeningi i akcje protestacyjne z obronie Zakrzówka.

Mariusz Waszkiewicz

Mariusz Waszkiewicz – prezes Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody, członek z ramienia organizacji ekologicznych jury konkursu na opracowanie koncepcji Parku Zakrzówek w 2016 r., członek Zespołu Zadaniowego ds. ochrony zieleni powołanego przez Prezydenta Miasta Krakowa, członek Rady ds. EkoMałopolski Zarządu Województwa Małopolskiego.