Rezerwat Las Bielański zagrożony przez wielką inwestycję sportową
W otulinie warszawskiego rezerwatu Las Bielański planowana jest budowa Narodowego Centrum Sportu. Realizacja tak wielkiej inwestycja nie może pozostać obojętna dla przyrody rezerwatu.
Dęby pamiętające czasy Jana III Sobieskiego i żyjące na nich kozioróg dębosz i pachnica dębowa, łęg jesionowo-wiązowy, tarasowe ukształtowanie terenu – rezerwat przyrody Las Bielański nie bez przyczyny jest jednym z ulubionych miejsc spacerowych mieszkańców północnej części Warszawy. To leżące w północnej części stolicy ponad 132 hektary pozostałości Puszczy Mazowieckiej, unikalna dzika enklawa w zurbanizowanym otoczeniu, miejsce o ogromnych walorach przyrodniczych.
Na pięćdziesięciolecie utworzenia rezerwatu, w 2023 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie podała, że Las Bielański jest ostoją lęgową dla wielu gatunków ptaków np.: bogatki, modraszki, śpiewaka, kwiczoła, kosa, muchołówki szarej, muchołówki małej, oraz – poruszającego się po pniach głową w dół – kowalika. Liczną grupę ptaków stanowią dzięcioły: dzięcioł duży, średni, dzięciołek, dzięcioł czarny, dzięcioł zielony.
„Niezwykle rzadkim okazem fauny jest czworoząb bielański – odkryty na terenie lasu w 1842 r. przez znanego zoologa i przyrodnika Antoniego Stanisława Wagę. Charakteryzuje się on niebieskim ubarwieniem i jest jednym z największych skoczogonków na świecie, przez niektórych nazywany mamutem wśród skoczogonków. W Polsce poza Lasem Bielańskim występuje tylko w Sudetach i Karpatach oraz w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej” – podkreślał RDOŚ.
Już teraz Las Bielański jest rozdeptywany, a ma być gorzej
Trzy lata temu RDOŚ poinformował, że „pomimo udostępnienia ponad 10 km szlaków i ich dokładnego oznakowania presja wywierana przez osoby odwiedzające to miejsce rośnie z roku na rok. Niszczone jest runo z cennymi roślinami, rozjeżdżana jest skarpa wiślana, która podlega erozji, rezerwat ulega fragmentacji, przez co zwierzętom coraz trudniej znaleźć w nim bezpieczne enklawy”.
Do Lasu Bielańskiego „przytula się” Akademia Wychowania Fizycznego i o ile sportowa uczelnia zwykle nie jest jakoś szczególnie kłopotliwym sąsiedztwem, o tyle przy niej ma powstać wielki ośrodek – Narodowe Centrum Sportu COS – AWF Warszawa. Jeszcze zanim pojawił się plan powstania Narodowego Centrum Sportu presja na Las Bielański była niepokojąca, teraz rodzi się pytanie: jak inwestycja wpłynie na rezerwat?
Na początku lipca 2025 r. list intencyjny w sprawie budowy Narodowego Centrum Sportu podpisali: Sławomir Nitras (ówczesny minister sportu i turystyki), Janusz Samel (dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu – COS) oraz prof. dr hab. Bartosz Molik (rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie). Zdaniem ministerstwa ma to być „inwestycja o strategicznym znaczeniu dla rozwoju polskiego sportu wyczynowego, akademickiego i młodzieżowego”. Od tego czasu zmienił się minister, ale plany pozostały.
Czym ma być to nowe przedsięwzięcie? Ministerstwo Sportu i Turystyki podało, że Narodowe Centrum Sportu COS – AWF Warszawa ma pełnić funkcje treningowe, edukacyjne i badawcze. Inwestycja ma objąć wielofunkcyjną halę sportową, pływalnię olimpijską, internat w standardzie 3-gwiazdkowego hotelu z około 200 pokojami dla sportowców i „z zapleczem odnowy biologicznej i siłownią” oraz budynek administracyjny, który pomieści biura, laboratoria sportowe, sale konferencyjne i aulę multimedialną.
Przyrodnicy i mieszkańcy w obronie rezerwatu
Tak duża inwestycja planowana w pobliżu rezerwatu wzbudziła zaniepokojenie mieszkańców dzielnicy Bielany, którzy w sierpniu 2025 r. wystosowali petycję do ministra sportu i turystyki. Warszawiacy obawiają się, że inwestycja zaszkodzi Lasowi Bielańskiemu, który – jak podkreślają – jest „miejscem o szczególnej wartości przyrodniczej wykazanej licznymi badaniami i jedyna znacząca ekologicznie pozostałość dawnej Puszczy Mazowieckiej”. Mieszkańcy wskazują, że oprócz puszczańskich dębów, na terenie rezerwatu znajduje się „około 400 gatunków roślin naczyniowych, ponad 200 gatunków grzybów i 40 gatunków ptaków lęgowych” i zaapelowali o zmianę lokalizacji.
Warszawiacy obawiają się, że budowa Narodowego Centrum Sportu oznaczać będzie wycinkę drzew i dewastację siedlisk, ryzyko naruszenia stabilności Skarpy Warszawskiej i obniżenie poziomu wód gruntowych oraz zanieczyszczenie wód i gruntu w czasie budowy, a także masowe niszczenie roślinności i płoszenie zwierząt, hałas, zanieczyszczenie światłem i wzmożony ruch samochodowy oraz uciążliwości dla mieszkańców okolicznych osiedli.
Przyrodnicy apelują o zmianę lokalizacji
Ministerstwo Sportu i Turystyki, ogłaszając budowę centrum, zapewniło, że inwestor deklaruje poszanowanie Lasu Bielańskiego i ochronę przyrody. Pojawia się jednak pytanie, czy realizacja tak dużej inwestycji w pobliżu rezerwatu jest możliwa bez wyrządzenia szkód w środowisku. Przecież jego budowa wiąże się z presją na teren cenny przyrodniczo, hałasem, ekspozycją dodatkowego oświetlenia, wreszcie zwiększonym ruchem ludzi i pojazdów.
Sceptycznie do takich deklaracji inwestora podchodzą przyrodnicy. Ponad 80 ludzi nauki (m.in. prof. Maciej Luniak, Muzeum i Instytut Zoologii PAN, prof. dr hab. Piotr Skubała, Wydział Nauk Przyrodniczych, Uniwersytet Śląski w Katowicach, prof. dr hab. Krystyna Skwarło-Sońta, Wydział Biologii, Uniwersytet Warszawski) oraz przedstawicieli i przedstawicielek organizacji pozarządowych (m.in. Dorota Zielińska, prezeska Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków, Anna Zięcik, prezeska Stowarzyszenia Akcja Carpatica, dr Romuald Mikusek, Fundacja Dla Przyrody) podpisało list otwarty do ministra w sprawie planowanego kompleksu. Sygnatariusze listu sprzeciwiają się zamierzonej lokalizacji Narodowego Centrum Sportu COS – AWF Warszawa w otulinie rezerwatu Las Bielański. Jak piszą, realizacja tego projektu „może odbywać się kosztem zagrożenia jednego z najcenniejszych przyrodniczo terenów w Warszawie, którego ochrona jest nakazana prawem”, „Zachowanie terenu o tak bogatej bioróżnorodności wewnątrz wielkiego miasta jest ewenementem na skalę europejską”. Przyrodnicy przypominają – Las Bielański ma także wielką wartość społeczną jako miejsce rekreacji i edukacji przyrodniczej mieszkańców Warszawy.
Zdaniem ludzi nauki budowa Narodowego Centrum Sportu przy granicy rezerwatu Las Bielański jest niedopuszczalna ze względów środowiskowych i społecznych, gdyż spowoduje ona znaczną wycinkę drzew, hałas i oświetlenie w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu, a w trakcie trwania budowy zanieczyszczenie wód. Konsekwencje mogą być poważne i trudne do usunięcia. „Powstanie wielkiego kompleksu obiektów, w tym podziemnego parkingu na 200 aut, obniży poziom wód gruntowych Lasu, dla którego odwodnienie już teraz jest krytycznym zagrożeniem. Może to też naruszyć stabilność lokalnego odcinka Skarpy Warszawskiej z osiedlem mieszkaniowym na jej krawędzi” – dodają przyrodnicy.
Problemem będzie też to, że Las Bielański będzie pod presją uczestników masowych imprez sportowych organizowanych przy centrum sportowym, co będzie destrukcyjnie wpływać na siedliska, roślinność, bytujące zwierzęta. Z tego powodu pojawił się pomysł szukania alternatywnej lokalizacji dla budowy narodowego Centrum Sportu – przyrodnicy sugerują, że może to być np. teren błoni przy Centrum Olimpijskim.
Od napisania listu otwartego minęło kilka miesięcy, niestety nie zmienił on sytuacji. Temat ucichł. Ministerstwo Sportu i Turystyki nie odpowiedziało na moje pytanie, czy lokalizacja inwestycji jest przesądzona.
Budowa Narodowego Centrum Sportu w Warszawie to temat wymagający przeprowadzenia dogłębnych analiz. Plan utworzenia Narodowego Centrum Sportu COS – AWF Warszawa choć może być szansą na rozwój polskiego sportu, powinno być również przedsięwzięciem, które zrealizowane będzie w duchu głębokiego szacunku dla ochrony przyrody, zachowania Lasu Bielańskiego i jego wyjątkowych wartości przyrodniczych.
Biuro Komunikacji MSiT deklaruje, że na każdym etapie planowania inwestycji zwraca szczególną uwagę na kwestie związane z ochroną przyrody i zachowaniem naturalnych ekosystemów. Deklaruje również, że wszystkie zgłaszane uwagi, w tym te dotyczące lokalizacji, będą wnikliwie analizowane, aby realizacja Narodowego Centrum Sportu COS – AWF Warszawa była prowadzona w sposób odpowiedzialny i z poszanowaniem środowiska. Niemniej to, że MSiT nie bierze pod uwagę zmiany lokalizacji inwestycji, pomimo petycji mieszkańców i listu otwartego naukowców, budzi uzasadniony niepokój, pokazuje także, że mamy do czynienia z jedynie pustymi deklaracjami. Na razie wokół planów budowy Narodowego Centrum Sportu jest cicho, ale jeśli inwestycja ma zostać zrealizowana do 2031 r. (a takie są założenia) plany realizacji mogą wejść szybko w życie.
Regina Skibińska
Regina Skibińska – z wykształcenia prawniczka, z zawodu dziennikarka, od kilku lat mieszka na Podlasiu, dokąd wyemigrowała z Warszawy. Publikowała m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Wyborczej”, „Forbesie” i „National Geographic Traveler”, obecnie współpracuje z Prawo.pl i Oko.Press. Za tekst o wpływie na zwierzęta drutu żyletkowego na granicy z Białorusią nominowana do nagrody Grand Press.
Twój 1,5% dla dzikiej przyrody
Marzec 2026