„Drugie życie drzew”. Wystawa o nieoczywistej perspektywie patrzenia na las
Leżące na ziemi kłody, które porastają mchy i barwne porosty, chabrowe chrabąszcze – do takiego lasu zapraszają nas twórcy wędrownej wystawy fotografii „Drugie życie drzew”. W tej opowieści pozytywnym bohaterem jest nawet kornik. Z dwójką autorów – Renatą Lejawką i Jackiem Zacharą – rozmawiamy o bogactwie lasów, w których są martwe drzewa, z czego korzyści czerpać mogą ludzie, choć nie ma to nic wspólnego z tradycyjną eksploatacją.
Alan Weiss: Skąd pomysł na wystawę?
Renata Lejawka: Zaczęło się od działań w ramach inicjatywy „Las Wokół Miast”, która zrodziła się całkiem niedawno, bo w 2024 roku. Poczuliśmy, że my – najbliżsi sąsiedzi gór – po prostu przespaliśmy moment, kiedy w sposób niezwykle nagły i dotkliwy, nasze piękne beskidzkie lasy zmieniały się w lasy hodowlane, wypełnione infrastrukturą drogową i manewrową do pozyskiwania z tego lasu drewna. Nie ma na to naszej zgody i aktywnie domagamy się, aby górskie lasy wokół Bielska-Białej zostały wyłączone z gospodarki pozyskowej. Po brutalnym przebudzeniu już nie mamy wątpliwości, że jest to w konflikcie nie tylko z przyrodą, ale także ze społecznymi potrzebami mieszkańców. I mamy pierwsze sukcesy – decyzją Ministerstwa Klimatu i Środowiska wyznaczono u nas Las Społeczny, pozytywnie zaopiniowano kilka rezerwatów, mapujemy też starolasy, ale przede wszystkim obudziliśmy zarówno w mieszkańcach jaki samorządowcach góralskiego ducha odpowiedzialności za nasz las. Tym niemniej to sztuka często kroczy na przedzie rewolucji. Dlatego wśród działań aktywistycznych, takich jak mediacje, petycje czy obywatelski monitoring, pomyśleliśmy także o artystycznym pokazaniu tego, o co się troszczymy – istotę naturalnego lasu. Wystawa powstała w toku współpracy miłośników przyrody. Fotografie otrzymaliśmy od znamienitych osób, opisy konsultowaliśmy z ekspertami, a całość spina społeczność współtworząca Inicjatywę.
Czym jest tytułowe drugie życie drzewa?
Jacek Zachara: To naturalne zjawisko, w którym obumarłe drzewo pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu ekosystemu leśnego. Takie drzewo – stojące lub leżące – staje się dynamicznym siedliskiem dla wielu gatunków roślin, zwierząt i grzybów, tworząc złożone mikrośrodowiska. W trakcie rozkładu zmienia swoje właściwości i umożliwia współistnienie licznych organizmów o różnych wymaganiach życiowych. Jednocześnie zgromadzone w nim składniki odżywcze wracają do obiegu, wspierając powstawanie nowej gleby i kolejnych pokoleń roślin. Proces ten jest niezbędny dla zachowania bioróżnorodności i równowagi w lesie. W efekcie „drugie życie drzewa” oznacza, że śmierć drzewa nie kończy jego roli, lecz przekształca ją w fundament życia dla innych organizmów.
Na jednej z plansz na wystawie można przeczytać, martwe drzewo nie oznacza martwego drewna – co to znaczy?
Jacek Zachara: Doktor Jerzy Parusel zwraca uwagę, że w ujęciu anatomicznym, znaczna część drewna w drzewie jest martwa jeszcze za jego życia, dlatego dosłowne określenie „martwe drewno” może wprowadzać w błąd. Martwe drzewa nie są w istocie „martwym drewnem”, lecz tętniącym życiem mikrosiedliskiem i mikroekosystemem. I choć przestały rosnąć i prowadzić procesy życiowe, stają się domem i źródłem pożywienia dla niezliczonych organizmów – grzybów, śluzowców, roślin, bezkręgowców i kręgowców. W ich koronach, pniach i korze toczy się inne życie – ciche, ukryte, lecz niezwykle ważne dla całego lasu. Martwe drzewo to dowód, że w przyrodzie śmierć także jest formą życia ekosystemu, podtrzymującą obieg materii oraz jego bioróżnorodność.
Jaki jest cel zorganizowania wystawy „Drugie życie drzew”?
Renata Lejawka: My w Bielsku-Białej dotkliwie doświadczamy skutków wynaturzenia lasów nad naszym miastem. Lasy które miały pełnić dla nas funkcję wodochronną niemal utraciły swoją zdolność do retencji wody. Zmagamy się z słabnącym lasem, zdrenowaną glebą, wysychającymi potokami co w sytuacjach coraz częstszych deszczy nawalnych potęguje zniszczenia powodzi błyskawicznych. Zdrowy las nie uchroni nas przed powodzią, ale daje nam czas i rozprasza falę nagłych zdarzeń klimatycznych. To właśnie chcemy pokazać przez wystawę – las może ochronić nas ludzi, tylko najpierw my musimy go chronić.
Poza tym wystawę lokalizujemy w publicznie dostępnych miejscach – na placach, w parkach, instytucjach – po to aby w swobodny sposób natknąć się na fotografie, poczytać o innej perspektywie patrzenia na przyrodę. W każdym nowym miejscu spotykamy się z lokalną społecznością i samorządami. I dzięki temu rośnie wrażliwość, świadomość i zaangażowanie w działania na rzecz ochrony przyrody zarówno w ramach działania naszej Inicjatywy Las Wokół Miast jaki i lokalnych albo wręcz globalnych inicjatyw.
Jak idea drugiego życia drzew ma się do gospodarki leśnej?
Jacek Zachara: W praktyce gospodarki leśnej prowadzonej przez Lasy Państwowe normą jest, że martwe drzewa są usuwane jako element uznawany za zbędny czy wręcz zagrażający. Ogranicza to naturalne procesy, zmniejsza liczbę siedlisk i osłabia zdolność lasów do reagowania na zmiany klimatu. W efekcie las traci różnorodność, zdolność zatrzymywania wody i naturalnego odnawiania się, przez co staje się mniej odporny na skrajne zjawiska. Pozostawianie martwego drzewa jest więc kluczowe dla zachowania równowagi i trwałości lasu.
A jak fotografia może pomóc chronić przyrodę?
Renata Lejawka: Na wystawie pokazujemy wyjątkowe i unikatowe elementy przyrody, które wprawiają nas w zachwyt, ale jednocześnie fotografujemy martwe drzewa, powalone kłody, grzyby, owady, porosty, powykręcane gałęzie – coś co mogłoby się wydawać bałaganem, chorobą czy szkodnikiem. My zaś stawiamy pytanie: co jest dobre i naturalne dla przyrody? Komentarz ekspertów i dobór zdjęć dokonany przez artystów, ma zachęcić do weryfikacji wiedzy i mitów zakorzenionych w społeczeństwie, a przede wszystkim zmusić do refleksji i działań na rzecz przywrócenia naturalnych procesów. Fotografia zatrzymuje uwagę i buduje emocjonalną więź. Pokazując piękno, ale też kruchość przyrody, pomaga zrozumieć procesy, które na co dzień są niewidoczne. Właśnie obserwowanie i uwiecznienie natury zawdzięczamy fotografom – miłośnikom przyrody.
Jedną z plansz poświęciliście chrząszczowi – nadobnicy alpejskiej – dlaczego?
Jacek Zachara: Bo jest piękna – i to mogłoby wystarczyć jako uzasadnienie. Ale jest także gatunkiem ściśle związanym z martwym drzewem, zwłaszcza starymi bukami, w których rozwija się przez kilka lat. Uczestniczy w rozkładzie drewna i przyspiesza obieg składników odżywczych w lesie. Wymaga stałej obecności martwych drzew, dlatego jej zanik świadczy o zaburzeniu naturalnych procesów. Jest także wskaźnikiem dobrze zachowanego, różnorodnego ekosystemu leśnego, a jej obecność potwierdza ciągłość siedliska. W Beskidach Zachodnich uznano ją za regionalnie wymarłą, dlatego jej zdjęcia pochodzą z obszaru przyszłego Turnickiego Parku Narodowego.
Pozytywnym bohaterem Waszej wystawy jest także kornik, co może być dla wielu osób zaskoczeniem.
Jacek Zachara: Kornik stał się dla Lasów Państwowych ulubionym chłopcem do bicia, zmitologizowanym „potworem”, używanym jako pretekst, by uzasadnić dobieranie się do lasu. Tymczasem jest on pożyteczny dla lasu, bo wybiera drzewa osłabione i przyspiesza naturalne procesy odnowy. Dzięki jego działalności powstaje martwe drzewo, które staje się siedliskiem dla setek gatunków roślin, grzybów i zwierząt. Kornik wspiera w ten sposób wzrost bioróżnorodności i pomaga odradzać się lasowi. Jego masowe pojawy są zjawiskiem naturalnym i stanowią część cyklu życia ekosystemów leśnych. Tego do tej pory nie mogą przyjąć do wiadomości leśnicy, choć badania naukowe o tym mówią jasno – kornik jest ważnym sprzymierzeńcem lasu, który pomaga mu zachować równowagę.
Jaki jest dotychczasowy odbiór wystawy?
Renata Lejawka: Odbiór jest bardzo pozytywny i – co ważne – refleksyjny. Wchodząc z wystawą w przestrzeń miejską niejako zmuszamy przechodniów do zauważenia piękna głębi dojrzałego lasu. Wielu mówi później, że wystawa zmienia ich sposób patrzenia na las i rolę drzew, zwłaszcza tych starych czy obumarłych. Widać też rosnące zainteresowanie tematem ochrony przyrody wśród mieszkańców i większą gotowość do zabierania głosu w sprawach lokalnych. Wystawa jest mile widziana zarówno w instytucjach kultury, samorządu czy poprostu na terenie lokalnych działaczy.
Czy las, w którym jest wiele martwych drzew, to tylko kwestia bioróżnorodności i zysków przyrodniczych?
Jacek Zachara: Las spełnia wiele usług ekosystemowych. Lasy Państwowe w zasadzie zredukowały go do dostarczyciela surowca i patrzą na niego poprzez pryzmat kultury agrarnej. A przecież martwe drzewa są także ważnym magazynem dwutlenku węgla, który pozostaje w nich i jest stopniowo uwalniany, zamiast szybko trafiać do atmosfery. Ich obecność ma również kluczowe znaczenie dla obiegu wody, ponieważ spróchniałe drewno działa jak gąbka, zatrzymuje wilgoć i spowalnia jej odpływ. Dzięki temu lasy z dużą ilością martwego drzewaa ograniczają ryzyko powodzi i łagodzą skutki suszy. Dodatkowo kłody w potokach i rzekach zmniejszają siłę nurtu, stabilizują ekosystemy i chronią krajobraz przed gwałtownymi zmianami hydrologicznymi.
Obecnie do 29 kwietnia br. wystawę można zobaczyć w Gminnym Ośrodku Kultury „Promyk” w Bystrej pod Bielsko-BIałą. A jakie są dalsze plany?
Renata Lejawka: Wystawa z założenia ma charakter wędrowny i swą trasę rozpoczęła oczywiście w gminach wokół Bielska-Białej, bo to tu został ustanowiony decyzją MKIS obszar Lasów Społecznych. Pierwsza odsłona miała miejsce w plenerze na głównym Placu w Bielsku-Białej tuż przed Bożym Narodzeniem. Następnie gościła w Jaworzu w Muzeum Fauny i Flory Morskiej i Śródlądowej, w pięknych wnętrzach Pałacu Czeczów w Kozach, w kameralnej przestrzeń Herbaciarni Laja na Wzgórzu Zamkowym w sercu Cieszyna, ponownie w Bielsku-Białej tym razem w Centrum Edukacji Ekologicznej Ekosynteza. Aktualnie do 29 kwietnia można ją zobaczyć w Gminnym Ośrodku Kultury „Promyk” w Bystrej. W maju zagości zaś w plenerowej galerii na ogrodzeniu Parku Pokoju w Cieszynie, by w czerwcu przebyć niemal 400 km z Beskidów w Bieszczady, a konkretnie do Birczy. Właściwie udostępnimy ją wszędzie tam gdzie jest mile widziana – dlatego zapraszamy wszystkich zainteresowanych do kontaktu.
Renata Lejawka – Bielszczanka, szczęśliwa żona i matka dwójki nastolatków. Zainicjowała ruch społeczny „Las Wokół Miast”, w ramach którego skupia się na znalezieniu
harmonii przebywających w lesie ludzi z ochroną przyrody. Dbając o dobrostan zarówno ludzi, jak i przyrody angażowała się w trudne tematy związane z hałasem drogowym, strefą przemysłową pod górami, uciążliwością odorową wysypiska czy wycinką cennego przyrodniczo i społecznie lasu. Zawodowo zajmuje się zarządzaniem projektami, organizacją i jakością procesów w firmie produkującej OZE.
Jacek Zachara – przewodnik górski i lider Stowarzyszenia „Olszówka”. Od wielu lat realizuje projekty z zakresu edukacji ekologicznej i regionalnej. Współtwórca inicjatywy „Las Wokół Miast”. Jego prace fotograficzne były prezentowane w publikacjach oraz na wystawach. Autor albumu „Przyroda Bielska-Białej” oraz współautor mapy i przewodnika „Bielsko-Biała – Dziedzictwo kulturowe”. Przyczynił się do objęcia ochroną kilku cennych obszarów przyrodniczych, w tym do powołania Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego „Gościnna Dolina”.