DZIKIE ŻYCIE

Sejm lekceważy wolę obywateli?

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot

Półtora roku temu miało miejsce w Sejmie pierwsze czytanie pierwszego obywatelskiego projektu ustawy. Chodzi o ustawę o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów kraju, głównie lasów. Ustawa ta ma ostatecznie ochronić najcenniejsze zasoby naturalne przed możliwością oddawania ich w ręce prywatne. Inicjatywa ustawodawcza wyszła z kręgów leśnych a pełnomocnikiem Komitetu Społecznego Inicjatywy jest znany leśnik Jan Podmaski z Piły.

Pod projektem ustawy podpisało się kilkaset tysięcy ludzi. Podczas pierwszego czytania projektu ustaw (17.11.1999) poparły go wszystkie kluby poselskie, ustawa zawiera zaledwie osiem krótkich artykułów, których uważne przeczytanie zajmuje około 1 minuty czasu.

Niedługo upłyną dwa lata od daty pierwszego czytania projektu ustawy. Czy posłom obecnej kadencji sejmu zależy na zrealizowaniu woli obywateli? Obecnie „trwają prace” nad projektem ustawy w komisjach: Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Reprywatyzacji. Czy 19 miesięcy, jakie upłynęły od otrzymania projektu to zbyt mało czasu, by te prace zakończyć? Czy tłumaczenie się brakiem czasu jest usprawiedliwione wobec inicjatywy obywatelskiej?

Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, Jan Podmaski zaapelował w piśmie z 31 maja do Przewodniczących wszystkich trzech komisji (Czesława Śleziaka, Gabriela Janowskiego i Tomasza Wójcika) o pilne zakończenie prac nad projektem ustawy. Swój apel zakończył zdaniem: Jeżeli nawet przewodniczący komisji sejmowych rozpatrujący projekt ustawy osobiście nie podzielają rozwiązań zawartych w projekcie, nie powinni decydować za innych posłów, tym bardziej, że jest to pierwszy obywatelski projekt ustawy w Rzeczypospolitej Polskiej.