Miesięcznik Dzikie Życie

4/94 2002 Kwiecień 2002

Ekorozwój

Nemo

Malkontenci narzekają, że na ekologię przeznacza się mało środków. Mam dla nich dobrą wiadomość – idzie chyba ku lepszemu. W nowym raporcie Europolu (policyjna sieć europejska) „Stan obecny i kierunki”, poświęconego działalności terrorystycznej w Europie, po raz pierwszy pojawia się określenie „eko-terroryzm”. W raporcie czytamy: „Radykalni ekolodzy i obrońcy zwierząt prowadzili ograniczone działania, jednak wyrządzone przez nich szkody materialne były znaczne”.

Co to ma wspólnego z pieniędzmi? Warto pamiętać, że w USA przed wrześniowymi zamachami ponad połowa środków z budżetu FBI z działki przeznaczonej na „antyterroryzm” była wydatkowana na szpiegowanie i monitorowanie działalności radykalnego ruchu ekologicznego. Europa w wielu kwestiach idzie w ślady USA. Skoro już opisano problem, to pewnie znajdą się pieniądze na jego rozwiązanie. Możemy się więc spodziewać większych wydatków na ekologię. Co prawda specyficznie pojętą, ale jednak, dobre i to. Większe wydatki na szpiegowanie ekologów to więcej miejsc pracy, mniejsze bezrobocie, czyli ogólnie pojęty rozwój. A ekologia + rozwój = ekorozwój.

Nemo