Miesięcznik Dzikie Życie

5/287 2018 Maj 2018

Ojciec ruchu ochrony środowiska

Prof. Piotr Skubała

Wokół tajemnicy życia na Ziemi

Barry Commoner (1917–2012) był uznanym biologiem, który stał się działaczem na rzecz ochrony środowiska. Włożył wiele wysiłku, aby informować społeczeństwo o zagrożeniach dla środowiska, będących efektem odkryć naukowych. W pierwszym zdaniu książki opublikowanej w 1966 r. „Science of Survival” Commoner ogłosił, że „wiek niewinnej wiary w naukę i technologię musi się skończyć” (Commoner 1966).

W czasie drugiej wojny światowej, odbywając służbę wojskową w marynarce wojennej, powierzono mu zadanie opracowania urządzenia umożliwiającego bombowcom spryskiwanie DDT na przyczółkach w celu zabicia owadów wywołujących choroby wśród żołnierzy. Wojsko chciało usunąć owady przed lądowaniem wojsk. Okazało się, że zawarte w opryskach DDT atakuje wszelkie formy życia, doprowadzając do katastrofy cały ekosystem. Badania nad skutkami użycia DDT dały Commonerowi do myślenia. Swoją postawą zaczął wyraźnie odróżniać się od większości amerykańskich naukowców. Nalegał, aby naukowcy mieli obowiązek udostępniania informacji naukowych ogółowi społeczeństwa, tak aby obywatele mogli brać udział w publicznych debatach dotyczących kwestii naukowych. Jego zdaniem, obywatele mają prawo znać zagrożenia zdrowotne związane z produktami konsumpcyjnymi i technologiami stosowanymi w życiu codziennym. Były to radykalne idee w latach 50. i 60., kiedy większość Amerykanów wciąż była zahipnotyzowana kultem wiedzy naukowej i takimi nowymi technologiami, jak samochody, tworzywa sztuczne, chemiczne rozpylacze czy energia atomowa.

Obrazek

Barry Commoner – biolog, który zdecydował się wejść do świata polityki.

W wyniku badań laboratoryjnych zleconych przez Komisję Energii Atomowej, mających na celu ustalenie skutków próbnych wybuchów atomowych w atmosferze w stanie Nevada, wykrył zjawisko wbudowywania się promieniotwórczego pierwiastka stront 90 w układ kostny niemowląt. Ten izotop dostawał się tam za pośrednictwem mleka pochodzącego od amerykańskich krów. W 1958 r., wbrew radom kolegów i przełożonych, zdecydował się poinformować o tym media, aby zaalarmować opinię publiczną.

W swojej bestsellerowej książce z 1971 r. „Zamykający się krąg” („The Closing Circle”), Commoner zasugerował, że amerykańska gospodarka powinna zostać zrestrukturyzowana, aby dostosować się do nieugiętych praw ekologii. Argumentował na przykład, że produkty zanieczyszczające (takie jak detergenty lub syntetyczne tkaniny) powinny zostać zastąpione produktami naturalnymi (takimi jak mydło lub bawełna i wełna). Ta książka była jedną z pierwszych, która wprowadziła ideę zrównoważonego rozwoju do debaty publicznej. W książce sformułował cztery prawa ekologii. To właśnie te krótkie, proste cztery zdania, wyjaśniające podstawowe reguły świata wokół nas, ich spopularyzowanie w społeczeństwie amerykańskim i nie tylko, są – według mnie – największym wkładem Commonera w dzisiejszy ruch ochrony środowiska. Ujmująca jest ich prostota, pozwalają rozmawiać o przyrodzie i naszym postępowaniu wobec niej, zarówno z dziećmi, jak i osobami dorosłymi.

W pierwszym prawie ekologii: „Każda rzecz jest powiązana z wszystkimi innymi rzeczami”, zwraca uwagę, że jest jedna ekosfera dla wszystkich żywych organizmów i jeżeli coś wpływa na jeden organizm, wpływa też na wszystkie. Ta myśl prowadzi nas do pojmowania świata, jako systemu holistycznego, w jego skomplikowanej współzależności. Uzmysławia nam, że każdy żywy organizm jest ważny, spełnia określoną pożyteczną rolę dla całej wspólnoty biotycznej. W drugim prawie Commoner odwołuje się do mądrości natury, która nie stwarza rzeczy niepotrzebnych („Każda rzecz musi się gdzieś podziać”). W naturze nic się nie marnuje. To, co jeden organizm wytwarza jako odpad jest wykorzystywane przez inny. Na przykład dwutlenek węgla uwalniany przez zwierzęta jest niezbędny dla roślin, zaś tlen uwalniany przez rośliny jest niezbędny dla życia zwierząt. W trzecim prawie Commoner, pisząc „Przyroda wie najlepiej”, obala nasze przeświadczenie, że jesteśmy w stanie zaproponować lepsze rozwiązania niż natura. Pomimo ludzkiej fascynacji techniką poprawiającą naturę większość zmian poczynionych przez człowieka w środowisku naturalnym jest prawdopodobnie bardzo szkodliwa dla ekosystemu. Czwarte prawo „Nie istnieje coś takiego jak obiad za darmo” ma nas przestrzec przed zgubnymi skutkami naszego obecnego postępowania. Eksploatacja przyrody nieuchronnie wiąże się z konwersją zasobów z użytecznych na bezużyteczne. W naturze wszystko jest zbilansowane, każdy zysk kosztuje. Problemem jest, kiedy ta cena zostanie zapłacona – teraz czy później (Commoner 1974).

Barry Commoner zdecydował się w pewnym momencie na karierę polityczną. Ponieważ żaden z kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych w 1980 r. nie zajmował się kwestiami środowiskowymi, chociażby w minimalnym stopniu, Commoner postanowił wystawić własną kandydaturę, reprezentując Partię Obywatelską (Citizens Party). Zdobył 0,25% wyborczych głosów. Czy miał rację próbując zaistnieć w świecie polityki wraz ze swoim ekologicznym przesłaniem? Dzisiaj po ukazaniu się „World Scientists’ Warning to Humanity: A Second Notice”, w toczącej się dyskusji, pojawia się ponownie ten postulat: „Obecność coraz większej liczby naukowców aktywnych politycznie i wspinających się na szczyt hierarchii władzy jest niezbędna…” (Dror 2018).

Prof. Piotr Skubała

Literatura:
- Commoner B. 1966. Science of Survival. A Viking Compass Book.
- Commoner B. 1974. Zamykający się krąg. PWE, Warszawa.
- Dror Y. 2018. Warnings without Power Are Futile. BioScience, doi:10.1093/biosci/biy008