Miesięcznik Dzikie Życie

10/292 2018 Październik 2018

Przedsionek Puszczy u bram dużego miasta

Paweł Średziński

Jest takie niezwykłe miejsce na mapie Polski, o którego istnieniu wciąż wie stosunkowo niewiele osób. Puszcza Bukowa położona u bram Szczecina wciąż czeka na nowych odkrywców. Przed wycinką broni tej Puszczy, już od kilku lat, miejscowy Klub Kniejołaza.

Moje pierwsze spotkanie z Puszczą Bukową było niezapomniane. Wspólnie z Klubem Kniejołaza wędrowaliśmy u schyłku zimy po podszczecińskich wzgórzach, które porastają potężne buki. Nagle, ciszę przerwało trzask upadającego drzewa, które rosło na terenie istniejącego rezerwatu, spadając w sąsiedztwie drogi udostępnionej dla ruchu turystycznego. W ten sposób jeden z buków rozpoczął swoje drugie życie, przypominając mi o tym, że tak mało mamy już takich lasów, jak te w Puszczy Bukowej.


Potężne i dumne lasy pod Szczecinem czekają na kolejnych odkrywców. Fot. Paweł Średziński

Od mojej pierwszej wizyty minęły już ponad dwa lata. A do Puszczy Bukowej mogłem wrócić kilka razy. I wciąż wracam myślami, polecając wszystkim wizytę w tym niezwykłym lesie. Tam, gdzie stare drzewa wykorzystują kanie rude i majestatyczne bieliki, umiejscawiając wysoko swoje gniazda. Niestety na tych nierzadko ponad 180-letnich drzewach pojawiały się kropki, oznaczające drzewo do wycinki. Dzięki działaniom podejmowanym przez Klub Kniejołaza udało się ocalić niektóre z nich.

Bukowy unikat

Puszcza Bukowa jest kompleksem leśnym położonym w województwie zachodniopomorskim. Rozciąga się na południowy-wschód od Szczecina. Jest to o tyle istotne, że w Polsce na jej przeciwległym krańcu, w Bieszczadach znajduje się również kompleks leśny o takiej samej nazwie. W przeciwieństwie do tej bieszczadzkiej, obejmującej buczyny karpackie, Puszcza pod Szczecinem jest swoistym unikatem dla buczyn niżowych. Uważana jest za największy, najbardziej zróżnicowany i wciąż jeszcze najlepiej zachowany, kompleks buczyn pomorskich, nie tylko w Polsce, ale również w Europie Środkowej i Zachodniej. Stanowi, w tej części kraju, swego rodzaju odpowiednik rozleglejszej Puszczy Białowieskiej, będącej z kolei refugium dla krajobrazu grądowych lasów typowych dla Polski środkowej i wschodniej. Jak dotąd stwierdzono tu występowanie około 1250 gatunków roślin naczyniowych, 214 gatunków mszaków, 217 gatunków porostów i 788 taksonów grzybów. Znaczne zróżnicowanie siedliskowe terenów parkowych sprzyja rozwojowi bogatej fauny i stwarza warunki życia dla prawie wszystkich grup systematycznych zwierząt.

Jak przypominają eksperci, od lat badający Puszczę Bukową: „prowadzone tu dotychczas liczne badania, ponad wszelką wątpliwość dowodzą, że zachowały się tu elementy środowiska przyrodniczego o wartościach kwalifikujących ten obszar do uznania za park narodowy, przede wszystkim z uwagi na zagrożenie bezpowrotnej utraty unikatowych elementów różnorodności biologicznej. Różnorodność ta związana jest między innymi z ciągłością naturalnych procesów i obecnością najbardziej cennych, późnych stadiów rozwojowych drzewostanów naturalnego pochodzenia”. Warto jeszcze podkreślić, że w kompleksie tym występuje podzespół buczyny pomorskiej z kostrzewą leśną, zajmujący blisko połowę powierzchni lasów bukowych w Puszczy. Jednostka ta nie jest reprezentowana w żadnym z parków narodowych i jest bardzo rzadka na innych obszarach nie podlegających ochronie.

O zachowaniu walorów przyrodniczych i krajobrazowych do czasów współczesnych zdecydowały przede wszystkim takie czynniki, jak: skomplikowana rzeźba terenu i związane z tym zróżnicowanie warunków siedliskowych, dominacja żyznych i zwięzłych gleb oraz położenie na dziale wodnym. Dzięki tym cechom Wzgórza Bukowe, wznoszące się 100 metrów ponad otaczające tereny, trwały niczym wyspa, podczas gdy wkoło intensywnie rozwijało się osadnictwo i rolnictwo. Nawet, jeśli tutejsza przyroda była w przeszłości ciężko doświadczana, zachowywały się tu ostoje umożliwiające przetrwanie do czasów najnowszych żywych reliktów dawnych epok. Cieniste wąwozy, liczne źródliska, strome skarpy, torfowiska i jeziora dawały, i dają nadal, schronienie bardzo wielu gatunkom roślin, grzybów i zwierząt. Wiele z nich to gatunki uważane za relikty lasów pierwotnych. Ich przetrwanie miał zagwarantować Plan Zadań Ochronnych dla obszaru Natura 2000 „Wzgórza Bukowe”. Po tym jak udało się osiągnąć kompromis w sprawie tego Planu, z udziałem Lasów Państwowych i strony społecznej, stało się coś, co zagroziło podszczecińskiej Puszczy.

Zepsuty kompromis w sprawie Puszczy

Zarządzeniem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie wprowadzono zmiany do dobrego PZO. W opinii Grażyny Domian, wieloletniej pracowniczki RDOŚ i znawczyni bukowej kniei, zmiany wykraczały poza ramy zmian dopuszczonych przepisami art. 28 ust. 5 ustawy o ochronie przyrody, który jednoznacznie wskazuje, że „plan zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 może być zmieniony, jeżeli wynika to z potrzeb ochrony siedlisk przyrodniczych lub gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony wyznaczony został obszar Natura 2000”. Tymczasem RDOŚ w Szczecinie, wykorzystując jako pretekst uwagi zgłoszone przez Ministra Środowiska w 2015 r., zignorował ustawowe wymogi, wprowadzając bardzo wiele zmian, które nie tylko nie wynikają z potrzeb ochrony, ale drastycznie obniżają dotychczasowy reżim ochronny siedlisk przyrodniczych i gatunków określony w PZO z 2014 r.


Niestety tych buków, prawdziwej wizytówki Puszczy Bukowej, już nie uratujemy. Fot. Paweł Średziński

Najbardziej dotkliwe zmiany dotyczą leśnych siedlisk przyrodniczych – usunięcie lub istotne złagodzenie zapisów utrudniających prowadzenie gospodarki leśnej oraz siedlisk kumaka nizinnego i traszki grzebieniastej – ograniczenie ochrony ich siedlisk lądowych z promienia 1000 metrów wokół zbiorników rozrodczych do zaledwie 100 metrów.

Negatywny wpływ dotychczas prowadzonej gospodarki leśnej na strukturę i funkcje większości płatów siedlisk leśnych, będących przedmiotami ochrony w obszarze Natura 2000 „Wzgórza Bukowe”, został udowodniony podczas badań prowadzonych dla potrzeb sporządzenia PZO. W opinii ekspertów z dużym prawdopodobieństwem można przewidywać, że wprowadzone w 2017 r. zmiany, doprowadzą do dalszego pogarszania stanu tych siedlisk. Jest to jednoznaczne z naruszeniem kolejnego, najważniejszego dla ochrony obszarów Natura 2000, przepisu ustawy o ochronie przyrody – art. 33, który jednoznacznie zabrania „podejmowania działań mogących, osobno lub w połączeniu z innymi działaniami, znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000”.

Osoby dokonujące zmian PZO, jakby zapomniały, że określenie „siedlisko przyrodnicze we właściwym stanie ochrony”, jest znacznie szerszym pojęciem niż „drzewostan gospodarczy”, a wprowadzone zmiany wykraczają nawet poza określenie tzw. racjonalnej gospodarki leśnej. Prowadzona na Wzgórzach Bukowych gospodarka leśna, aby stać się rzeczywiście racjonalną i w pełni odpowiadającą ustawowej definicji, powinna być dostosowana do wymogów ochrony siedlisk przyrodniczych i gatunków będących przedmiotami ochrony w obszarze Natura 2000 „Wzgórza Bukowe”.

Wiele zmian zostało wprowadzonych samowolnie, z własnej inicjatywy RDOŚ. Nie wynikały ani z uwag Ministra Środowiska, ani też z uwag innych podmiotów uczestniczących w konsultacjach. Pomimo licznych sprzeciwów mocno uzasadnionych merytorycznie, zgłaszanych na etapie konsultacji m.in. przez organizacje pozarządowe, RDOŚ nie wycofał się z zamierzonych zmian. Uwagi społeczeństwa w większości przypadków zostały zignorowane i to bez merytorycznego uzasadnienia, co tym samym oznacza naruszenie zasady jawności i przejrzystości.

Węglina już nie uratujemy

Rezerwat przyrody „Węglino” zaplanowany został do ustanowienia już w 2006 r., jako jeden z czterech nowych rezerwatów przyrody, które miałyby wypełnić luki w sieci obszarów objętych ochroną rezerwatową w Puszczy Bukowej. Miał obejmować ochroną około 60 hektarów lasów – w tym głównie buczyn w wieku przeszłorębnym (140-160 lat), torfowisko przejściowe o powierzchni 2,35 hektara i śródleśne jezioro o powierzchni 4,22 hektara. Niemal 100 procent powierzchni planowanego rezerwatu pokrywały siedliska przyrodnicze w stanie zachowania bliskim właściwego.


Puszcza Bukowa wpisuje się w ten niewielki fragment polskich lasów, który wymaga innego spojrzenia na ich ochronę. Taki las mógłby być lasem rekreacyjnym, bez wycinki, gdzie każdy mógłby przekonać się sam jak wygląda Puszcza. Fot. Paweł Średziński

Całkiem niespodziewanie, pod koniec 2007 r., w jednym z najcenniejszych fragmentów „Węglina” wykonano zrąb zupełny na powierzchni ponad 3,2 hektara. Później tę powierzchnię zaorano, ogrodzono i przekształcono w tzw. powierzchnię testującą buka zwyczajnego z 28 krajowych pochodzeń. Od tego czasu Nadleśnictwo Gryfino zintensyfikowało także działania gospodarcze w pozostałych wydzieleniach leśnych. Rezultat? Na powierzchni około 50 hektarów wykonano intensywne cięcia. Do najbardziej drastycznych działań należało też wykonanie orki podokapowej w starym drzewostanie na powierzchni około 12 hektarów i jej sztuczne obsadzenie. Dziś z planowanej do objęcia ochroną rezerwatową powierzchni ocalało zaledwie 7 hektarów! – jezioro i torfowisko.

W opinii obrońców Puszczy Bukowej nie można tego określić inaczej, jak świadome zdeprecjonowanie wartości przyrodniczych kwalifikujących ten obiekt do ochrony rezerwatowej. Te najbardziej degradujące działania rozpoczęły się w okresie finalizowania prac nad ustanowieniem pierwszego z czterech planowanych – rezerwatu „Osetno”.

Komu zależy na wycince?

Puszcza Bukowa jest obiektem bardzo cennym nie tylko ze względów przyrodniczych i krajobrazowych. Jest także bardzo obiecującym kompleksem leśnym z gospodarczego punktu widzenia, dostarcza bowiem cennego surowca, jakim jest bukowe drewno wykorzystywane do produkcji wyrobów drewnianych. Jest także dobrym materiałem energetycznym. Jednocześnie lasy Puszczy Bukowej uznaje się za najzasobniejsze drzewostany bukowe Polski. Powierzchnie leśne pozostające w użytkowaniu gospodarczym można określić jako bardzo wydajne fabryki drewna.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że doskonała jakość techniczna tutejszych gospodarczych drzewostanów bukowych była powodem, dla którego ponad 250 hektarów drzewostanów wyłączono jako bazę nasienną. Pochodzące z nich nasiona używane są do odnawiania lasu w całej północno-zachodniej Polsce. W tej sytuacji odpowiedź nasuwa się sama – twierdzą działacze i sympatycy Klubu Kniejołaza – na wycince drzew w Puszczy Bukowej najbardziej zależy podmiotowi czerpiącemu z tej wycinki największe korzyści, czyli Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe.

Z drugiej strony mieszkańcy Szczecina coraz częściej stają w obronie swojej Puszczy. Nie chcą jej traktowania w kategoriach fabryki drewna. Lasy Puszczy Bukowej są doskonałym miejscem spacerów, aktywnego wypoczynku i dają możliwość obejrzenia pomnikowych drzew. To właśnie tutaj, w kręgu miejscowych obrońców bukowych lasów, coraz częściej podnosi się konieczność wyłączenie tego obszaru z gospodarki leśnej. Puszcza Bukowa mogłaby stać się typowym lasem rekreacyjnym, gdzie mieszkańcy dużej miejskiej aglomeracji, mieliby szansę przekonać się sami, jak wygląda las o cechach lasu naturalnego, którego za świecą szukać w leśnych uprawach innych kompleksów otaczających Szczecin. Zamiast parku narodowego mógłby powstać tu duży obszar udostępniony z myślą o ludziach szukających kontaktu z naturą. Z pewnością skorzystałaby na tym nie tylko przyroda, ale i Szczecin. Puszcza Bukowa powinna już dawno stać się wizytówką tego miasta-portu, która przyciągałaby również turystów spoza regionu.

Walka o Puszczę Bukową trwa. Jest dobrym przyczynkiem do dyskusji o przyszłości polskich lasów i ich nowym podziale funkcjonalnym. Trwałe zaprzestanie wycinki nie musiałoby oznaczać powołania parku narodowego. Polskę stać na wyłączenie tych ostatnich skrawków lasu z gospodarki leśnej. Upominajmy się o ochronę tego przyrodniczego dziedzictwa. Dlatego zachęcam Was do śledzenia działań Klubu Kniejołaza. I do odwiedzin w tej niezwykłej Puszczy. Dołączcie do grona jej przyjaciół.

Paweł Średziński

Paweł Średziński – dziennikarz, miłośnik przyrody, obecnie rzecznik prasowy Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze i redaktor Magazynu Poświęconego Przyrodzie natropie.tv.

Artykuł powstał dzięki współpracy z badaczką przyrody Puszczy Bukowej – Grażyną Domian oraz Klubem Kniejołaza.