DZIKIE ŻYCIE

Wieści ze świata

Tomasz Nakonieczny

Ekspansja górnictwa metali ziem rzadkich w Laosie zagraża rzece Mekong

Nowe dane opublikowane 22 września 2025 r. przez amerykański think tank Stimson Center wskazują na niedawny wzrost liczby kopalń pierwiastków ziem rzadkich wzdłuż rzek Laosu, co potencjalnie stanowi transgraniczne zagrożenie dla wód Wietnamu i całego ekosystemu rzeki Mekong. Odkrycia te sugerują, że chiński popyt na pierwiastki ziem rzadkich doprowadził do ekspansji przemysłu w Laosie, mimo że wydobycie tych pierwiastków jest tam obecnie nielegalne. Zidentyfikowano 27 kopalń powstałych od 2022 r., w tym siedem na podstawie analizy zdjęć satelitarnych jako otwarte w 2025 r. 23 z tych kopalń znajdują się na obszarach chronionych, nie jest przy tym jasne, czy działają one za zgodą władz.

Wydobycie metali ziem rzadkich w sąsiedniej Mjanmie wywołało choroby w społecznościach żyjących na terytorium Tajlandii położonych niżej w dorzeczu, co doprowadziło do wszczęcia śledztw i ujawniło toksyczne skutki, jakie ta nieuregulowana działalność wydobywcza miała dla rzek. W Laosie, gdzie wolność prasy i organizowanie się społeczności są mocno ograniczone, a rodzący się sektor wydobycia pierwiastków ziem rzadkich działa bez większego nadzoru rządowego, nie doszło do takiego oburzenia. W związku z tym, skala zanieczyszczania rzek transgranicznych ściekami z kopalń pozostaje nieznana, ale ryzyko wzrostu zanieczyszczeń rośnie wraz z powstawaniem nowych kopalni.

Testy przeprowadzone w lipcu 2025 r. w wodach Laosu, wspierane przez Komisję Rzeki Mekong, sugerowały, że podwyższony poziom zanieczyszczenia arsenem pochodził z „możliwych źródeł poza granicami kraju”. Prawdopodobnie chodzi o wyciek toksycznych ścieków z kopalni w Mjanmie, które już skaziły rzeki Kok, Sai i Ruak, uchodzące do Mekongu na granicy tajsko-laotańskiej. Rzecznik Komisji Rzeki Mekong poinformował, że Komisja nie przeprowadza samodzielnie oceny zanieczyszczeń związanych z działalnością górniczą, ale zapewnia wsparcie techniczne i zachęca państwa członkowskie – Kambodżę, Laos, Tajlandię i Wietnam – do regularnego przeprowadzania testów w całym dorzeczu Mekongu.

W 2024 r. wycieki chemikaliów z wydobycia pierwiastków ziem rzadkich już na terytorium Laosu i zanieczyszczenie rzek w północno-wschodnich prowincjach skłoniły rząd do interwencji po tym, jak wysoki poziom cyjanku i zakwaszenie dwóch rzek dotykające 36 wiosek doprowadziło do masowego wymierania ryb. Przedstawiciele chińskich firm podobno zgodzili się spotkać z mieszkańcami w celu omówienia odszkodowań, podczas gdy lokalni urzędnicy prowadzili dalsze badania, aż do momentu, gdy woda stała się bezpieczna. Wydobycie pierwiastków ziem rzadkich było w Laosie zakazane od 2017 r. Niemniej wiedząc jak funkcjonuje laotański sektor górniczy, możemy stwierdzić, że firmy górnicze, zwłaszcza te wspierane przez chińskich inwestorów, znalazły rozwiązania, nawiązując relacje klient – patron z lokalnymi urzędnikami. W efekcie oznacza to, że wiele firm zajmujących się wydobyciem pierwiastków ziem rzadkich może uzyskać zezwolenia na poziomie prowincji lub dystryktu, nawet jeśli nie mają do tego uprawnień przyznanych przez rząd centralny.

W ramach procesu eksploracji nieuregulowane operacje górnicze często przyczyniają się do wycinania dużych połaci lasu. Wydobycie rośnie w całym kraju, głównie dzięki chińskim inwestycjom, ale nie ma żadnych przepisów regulujących wydobycie pierwiastków ziem rzadkich, dlatego rząd centralny stara się temu zapobiec. Wiele kopalń pierwiastków ziem rzadkich w północno-wschodnim Laosie działa za zgodą władz lokalnych, które z kolei zgarniają część zysków. Próby rządu centralnego, mające na celu ograniczenie działalności tych nielegalnych kopalni, przynoszą niewielki postęp. Utrudnia to mieszkańcom wsi protestowanie w celu ochrony swoich ziem, ponieważ chińscy inwestorzy zazwyczaj współpracują z lokalnymi elitami, zatrudniając wojsko lub policję do ochrony większych kopalń.

(Mongabay)

Kamień milowy w ochronie ptaków wędrownych w Czarnogórze

Organizacji Centar za zaštitu i proučavanje ptica (CZIP), po wielu latach wysiłków na rzecz zwalczania nielegalnych polowań na ptaki w Czarnogórze, udało się osiągnąć ważny kamień milowy – przyjęcie przez rząd w Podgoricy Krajowego Planu Działań na rzecz Zwalczania, Nielegalnego Zabijania, Chwytania i Handlu Ptakami Wędrownymi na lata 2025–2030. Nielegalne zabijanie ptaków to nawracający problem Czarnogóry. Ptaki są zabijane, chwytane i sprzedawane nielegalnie. CZIP od wielu lat pracuje nad zwalczaniem tych nielegalnych praktyk i odniosło ogromny sukces.

„To efekt wieloletniego lobbingu na rzecz ptactwa Czarnogóry i sukcesu bliskiej współpracy z organizacjami partnerskimi, takimi jak EuroNatur i BirdLife International, a także instytucjami rządowymi” – mówi Ksenija Medenica, dyrektorka programowa CZIP. „To dowód, że wytrwałość w walce o przyrodę się opłaca”.

„Ten dokument pomoże wyeliminować długotrwałe luki i ostatecznie ustanowić skuteczny system zapobiegania i zwalczania nielegalnej działalności przeciwko ptakom w Czarnogórze” – podkreśla Marija Lekić z CZIP. „Mamy nadzieję, że będzie to realne przejście od słów do czynów i zapewni, że plan stanie się żywym narzędziem ochrony przyrody, a nie pozostanie jedynie deklaracją na papierze”.

Kolejnym krokiem będzie utworzenie krajowego centrum koordynacyjnego i wdrożenie planu działania. EuroNatur i CZIP będą wspierać ten proces w terenie. Ponadto EuroNatur będzie kontynuować współpracę z partnerami, aby zapewnić opracowanie, przyjęcie i wdrożenie krajowych planów działania również w innych krajach wzdłuż Adriatyckiego Szlaku Powietrznego. Chorwacja i Serbia są już na dobrej drodze w tym zakresie. W obu krajach trwają obecnie prace nad krajowym planem działania.

(Euronatur)

Opracowanie: Tomasz Nakonieczny