DZIKIE ŻYCIE

Osoba Odra – Istota rzeka

Barbara Ewa Wojtaszek

Obrazki pozaludzkie

Jestem ruchem wody w czasie i przestrzeni: parowaniem, skraplaniem, spadaniem, przesiąkaniem i płynięciem, łączeniem się od kropli do źródeł, do rzeki i do morza a potem znowu rozłączaniem od morza do kropli, do źródeł i do rzeki.

Jestem falowaniem, kołysaniem, nieustającą zabawą z wiatrem i powietrzem; jestem rzeźbieniem brzegów, drążeniem dna w nieustannej współpracy z ziemią.

Barka na Odrze, ujarzmianie rzeki. Fot. Ryszard Kulik
Barka na Odrze, ujarzmianie rzeki. Fot. Ryszard Kulik

Jestem krwiobiegiem pradoliny, daję – łączę – użyźniam – nawadniam – oddycham – żyję!

Sens mojego istnienia to przepływ, falowanie pomiędzy grawitacyjną grą Ziemi i Księżyca; to współbycie z wszystkim w ruchu – we mnie, pode mną, nade mną, przy mnie i obok mnie. Tarcza dla ognia, lustro dla światła, spirala dla dźwięku. To właśnie ja, wierna i zmienna.

Zabieram cząstkę każdej istoty, która wchodzi we mnie, bierze wodę w jakiejkolwiek formie i oddaje wodę w jakiejkolwiek formie – zabieram ze sobą i oddaję po kawałku, pozwalam opaść temu i się osadzić, ale też poruszam i mieszam, oczyszczam i przepuszczam, odpuszczam...

Moja siła to kumulacja miliardów kropli, nazywasz mnie wtedy „Wielką Wodą”, człowieku. Pamiętam 1997 r., kiedy w ciągu kilku lipcowych dni spadło do mnie, do moich górskich źródeł i dopływów tyle deszczu, co zwykle w ciągu dwóch miesięcy. Tak bywało i tak może się powtórzyć. Potrzebuję wtedy lasów, mokradeł, łęgów, łąk i pastwisk, terenów zalewowych, potrzebuję miejsca, żeby się rozlać. Zrozum, człowieku, że właśnie w tych miejscach jest i będzie największa obfitość życia!

Dolna Odra pełna życia, 2019 r. Fot. Ryszard Kulik
Dolna Odra pełna życia, 2019 r. Fot. Ryszard Kulik

I moja słabość to kumulacja twoich działań, człowieku. Od setek lat ujarzmiasz mój nurt i prostujesz koryto. Od dziesiątków lat wlewasz we mnie swoje nie-do-rzeczne ścieki. Twoje szamba, odpady z twoich firm, kopalń, spółek, korporacji. One wszystkie zatruwają mnie zgodnie z prawem – one wszystkie mają prawo do zabijania życia. Chowasz się za nimi człowieku, umywasz ręce od odpowiedzialności – czy nie widzisz, że umywasz swoje ręce w mojej wodzie?

W 2022 r., też w lipcu, zabiłeś we mnie człowieku 5000000 ryb, ponad połowę... zabiłeś mi 65000000 osobników małży, zginęło ich dziewięć na każde dziesięć... zabiłeś mi 147000000 ślimaków wodnych, osiem na dziesięć... Czy uroniłeś nad nimi chociaż jedną łzę?

Mam prawo do istnienia i regeneracji.

Moje spółki z innymi organizmami z nieograniczoną odpowiedzialnością służą życiu. Mam prawo do zachowania rodzimej różnorodności biologicznej.

Moje systemy hydrosfery współpracują z atmosferą i litosferą. Mam prawo do swobodnego przepływu i zachowania naturalnej formy.

Moje dynamiczne układy ekologiczne służą całej biosferze. Mam prawo do naturalnej ewolucji jako ekosystem.

Moje przepływy i przelewy to aktywa całej planety. Mam prawo do zasilania oraz bycia zasilaną przez warstwy wodonośne i dopływy.

Mój bilans to balans, moja homeostaza to twoje zdrowie. Mam prawo do ochrony przed nieuprawnioną ingerencją, w szczególności przed zanieczyszczeniami i innymi szkodami, które mogą mi zagrażać.

Mam prawo do swojej dzikości, do meandrowania, znajdowania nowych nurtów, zmian i przemian. Mam prawo do moich własnych osadów dennych, warstw wodonośnych, fauny i flory.

Możemy współpracować człowieku. Chętnie przyjmę twoje pływające ciało, poniosę cię w kajaku czy w łodzi w pogodny dzień. Dam ci czystą, zdrową wodę do picia; oczyszczę twój organizm; dam ci pewność przepływu, zaufanie w odpuszczeniu, zagłębienie się w nicnierobienie. Ukoję twoje oczy, uzdrowię twoje uszy, odświeżę twój węch, uleczę twój smak, złagodzę twój dotyk.

Jestem tobą, a ty jesteś mną. „Twoja krew, limfa, śluz, pot, łzy; wewnętrzne oceany poruszane siłą księżyca. Strumienie płynące przez nasze komórki, obmywające i dostarczające pożywienia poprzez niekończące się koryta rzek – jelita, żyły, włoskowate naczynia krwionośne. Wilgoć, która to przenika do środka, to znów wydostaje się na zewnątrz z ciebie, a także ze mnie, w tym bezkresnym poemacie cyklu obiegu wody. Jesteś tym. I ja tym jestem”*. Woda w tej czy innej postaci, w tej czy innej formie, byłajest – i będzie we mnie i w tobie i w naszej nieprzerwanej wymianie.

Dolna Odra. Fot. Ryszard Kulik
Dolna Odra. Fot. Ryszard Kulik

Jestem. O-sobą. Mokra. Słodka. Żywa. Odra.

Do końca kwietnia 2025 r. zbierane są podpisy obywatelek i obywateli Polski pod projektem ustawy, aby Rzeka Odra uzyskała osobowość prawną. „Dzięki ustawie rzeka Odra będzie czysta, ryby, ślimaki, małże i inne rzeczne stworzenia będą mogły swobodnie żyć, w przypadku szkód wyrządzonych rzece będzie można w jej imieniu wystąpić do sądu, będzie obowiązywał zakaz niekontrolowanego zanieczyszczania rzeki przez firmy, kopalnie i osoby prywatne, polepszy się jakość wód Bałtyku i mieszkających w nim istot, wzrośnie nadodrzańska turystyka – Polska zyska na arenie międzynarodowej, wypełnimy zobowiązania wobec UE: Odbudowa zasobów przyrodniczych (Nature Restoration Law), zapewnimy źródła wody zdatnej do picia dla nas i przyszłych pokoleń”. Cytat za: ustawa.osobaodra.pl.

* Fragment medytacji „Czym jestem?” John Seed, Joanna Macy. pl.anarchistlibraries.net/library/john-seed-joanna-macy-czym-jestem, dostęp 17.03.2025.

Barbara Ewa Wojtaszek

Barbara Ewa Wojtaszek – edukatorka (głęboko)ekologiczna, prezeska zarządu Fundacji Klub Myśli Ekologicznej, kotrenerka Szkoły Integralnej Ekopsychologii oraz organizatorka Koalicji Śląskie Kwitnące.

Żywioł wody, Dolna Odra. Fot. Ryszard Kulik
Żywioł wody, Dolna Odra. Fot. Ryszard Kulik