DZIKIE ŻYCIE

Gdzie jest kura?

Dagmara Stanosz

Infracienkie

W 1946 r. po raz pierwszy ujrzeliśmy kadr Ziemi wykonany z kosmosu, w latach 60. Jane Goodall zrewolucjonizowała teorię kultury, w której nie mamy już monopolu na używanie narzędzi, a od 1972 r. wiemy, jak wygląda Błękitna Planeta jako całość. Znamy fakty, tworzymy nowe technologie, innowacje. Otoczeni kosmicznymi satelitami gromadzimy informacje o nas samych. Jako gatunek zagrażamy jednak sami sobie. Jesteśmy fascynujący, sprzeczni i nieprzewidywalni? Jeśli przyjąć, że kura jest metodą, którą posługuje się jajo, żeby zrobić kolejne jajo – to coś jest obecnie nie tak z naszą kurą? Praca takich postaci jak Simona Kossak, czy Jane Goodall, ich przesłanie dla świata, to zawsze moment zatrzymania, refleksji nie tyle nad faktami, co nad relacyjnością, przyszłością. Śmierć prymatolożki stała się przyczynkiem do dyskusji, przywoływania wzruszających momentów z życia badaczki, ważnych dla ruchu ekologicznego wypowiedzi, podsumowań i prognoz.

Londyn. Fot. Dagmara Stanosz
Londyn. Fot. Dagmara Stanosz

Po jakimś czasie media jednak ucichną, w archiwach dopisze się kilka linijek, zainspirowane i czujące bardziej temat jednostki przejdą do działań, i będziemy kręcić się dalej – z otaczającymi nas satelitami, dronami, wojnami, kataklizmami, małymi i wielkimi sprawami, Gretą Thunberg i ruchem ekologicznym.

Co jest potrzebne, by uzdrowić aforystyczną „kurę”? Czy w skali globalnej, ewolucyjnej, gatunkowej, to w ogóle możliwe? Balistyczna rakieta V-2 wykonała swój ostatni pokojowy lot w 1946 r. po to, być dać nam obraz wspólnego domu – Ziemi. „Blue Marble” – zdjęcie w pełni oświetlonej kuli ziemskiej wykonane przez Apollo 17 w 1972 r. to do dziś jeden z najbardziej medialnych wizerunków naszej planety. Upowszechniamy go w edukacji i codziennym życiu po to, żebyśmy widzieli, wiedzieli, czuli, że nie ma dla nas innego miejsca do życia. Jednym z przytaczanych w mediach cytatów Jane Goodall, jest ten dotyczący braku relacji: „Największym zagrożeniem dla naszej przyszłości jest apatia”. Być może między dwoma biegunami – apatii i empatii, zgubiła się gdzieś nasza „kura”?

Dagmara Stanosz