DZIKIE ŻYCIE

Wieści ze świata

Tomasz Nakonieczny

Sędzia federalna wstrzymuje działalność Alligator Alcatraz na Florydzie

Dzięki pozwowi złożonemu przez organizacje Center for Biological Diversity i Friends of the Everglades oraz miejscowe plemię Indian Miccosukee, sędzia federalna Kathleen Williams z Południowego Dystryktu Florydy nakazała zaprzestania umieszczania imigrantów w stanowym ośrodku detencyjnym w Everglades na Florydzie, znanym jako „Alligator Alcatraz”. Sędzia wezwała również rząd do rozpoczęcia demontażu znacznej części ośrodka. Dała władzom stanowym i federalnym 60 dni na wysiedlenie obecnych więźniów oraz rozpoczęcie demontażu tymczasowych ogrodzeń, instalacji oświetleniowych, generatorów, instalacji gazowych, kanalizacyjnych i innych odpadów oraz pojemników zainstalowanych na potrzeby projektu.

„To ogromna ulga dla milionów ludzi, którzy kochają Everglades” – powiedziała Elise Bennett z Center. „Ten brutalny ośrodek wypalał dziurę w strukturze życia, która podtrzymuje nasze najbardziej kultowe mokradła i całą masę zagrożonych gatunków, od majestatycznych panter florydzkich po bociany leśne”. Nakaz sędzi pozostanie w mocy do czasu zakończenia postępowania. Organizacje biorące udział w postępowaniu stawiają teraz za cel nakłonienie rządu federalnego do przeprowadzenia gruntownej analizy oddziaływania na środowisko projektu, która wykaże, że cele więzienne nie powinny znajdować się na Everglades.

Maxwell Frost, demokratyczny kongresmen ze Środkowej Florydy, napisał w swoim oświadczeniu po nakazie sędzi: „Ośrodek Detencyjny dla Imigrantów Everglades to nic innego jak sponsorowany przez państwo i finansowany przez rząd obóz internowania, zaprojektowany w celu przetrzymywania czarnoskórych i brązowych imigrantów w piekielnych warunkach, podczas gdy Donald Trump udaje, że to czyni nasz kraj bezpieczniejszym. Dzięki niestrudzonej pracy Friends of the Everglades, Center for Biological Diversity i plemienia Miccosukee, ten nieludzki ośrodek otrzymał nakaz wstrzymania działalności. To wielkie zwycięstwo dla sprawiedliwości, praw obywatelskich i naszego środowiska”.

(Florida Phoenix)

Rozmowy ONZ w sprawie tworzyw sztucznych zakończone bez traktatu

Ostatnia sesja Międzyrządowego Komitetu Negocjacyjnego ONZ ds. Zanieczyszczenia Plastikiem, która odbyła się w Genewie, zakończyła się 15 sierpnia 2025 r. bez globalnego porozumienia w sprawie wyeliminowania zanieczyszczenia plastikiem i bez jasnych planów dalszych działań. W rezultacie oceany, dzika przyroda i ludzie na całym świecie będą nadal narażeni na rosnącą produkcję plastiku i zanieczyszczenie. Pojawiła się jednak szansa na zawarcie silnego i skutecznego traktatu w przyszłości.

„To nie jest rezultat, o który walczyliśmy, ale to lepsze niż zawarcie pozornego traktatu, który pozwala na dalszy gwałtowny wzrost produkcji plastiku” – powiedział David Derrick, prawnik z Center for Biological Diversity, który uczestniczył w sesji INC-5.2 w Genewie. „Ludzie na całym świecie domagają się realnych działań w celu ochrony oceanów i społeczności przed tym toksycznym zagrożeniem. Rządy, którym naprawdę zależy na planecie bardziej niż na krótkoterminowych zyskach, muszą powrócić do rozmów z planem dostosowanym do skali i intensywności tego narastającego kryzysu”.

Przez dwa tygodnie delegaci ONZ ze 184 krajów debatowali nad postanowieniami traktatu, w tym nad tym, czy traktat będzie zawierał wiążące limity produkcji plastiku, zakładał stopniowe wycofywanie toksycznych dodatków chemicznych i likwidował globalny handel odpadami. Kraje produkujące ropę naftową i produkty petrochemiczne sprzeciwiały się znaczącym środkom i naciskały na puste porozumienie, które nie uwzględniałoby pierwotnych przyczyn problemu. Stanowiska w różnych kwestiach, w tym w kwestii finansowania traktatu i mechanizmu podejmowania decyzji, były rozbieżne. Podczas sesji zamykającej wielu delegatów wyraziło głębokie rozczarowanie brakiem postępów, ale ponownie zobowiązało się do sfinalizowania globalnego traktatu dotyczącego plastiku w przyszłości. Zanieczyszczenie plastikiem występuje w każdym zakątku planety, od głębinowych rowów morskich po ludzki krwiobieg. Toksyczne dodatki chemiczne są powiązane z częstszą zapadalnością na choroby nowotworowe, zaburzeniami hormonalnymi, uszkodzeniami układu rozrodczego i innymi poważnymi skutkami zdrowotnymi. Bez zdecydowanych działań na skalę globalną produkcja plastiku potroi się do 2060 r., co będzie napędzać zmiany klimatu i przytłaczać ekosystemy.

„Tym razem odstąpienie od niekorzystnej umowy było właściwym posunięciem, ale czas ucieka” – powiedział Derrick. „Każdy rok bez limitów produkcji plastiku oznacza więcej zanieczyszczeń w oceanach i więcej szkód dla naszego zdrowia. Potrzebujemy odważnych rządów, które poprowadzą drogę do traktatu, który rzeczywiście rozwiąże ten kryzys i ochroni przyszłe pokolenia”.

Oczekuje się, że negocjatorzy spotkają się ponownie w nieokreślonym terminie i miejscu, aby spróbować osiągnąć ostateczne porozumienie. Pierwotnie proces traktatowy miał zakończyć się pod koniec 2024 r.

(Center for Biological Diversity)

Powódź w Indonezji spowodowana przez kanały osuszające torfowiska

Organizacja pozarządowa Pantau Gambut ostrzega w swoim najnowszym raporcie, że powodzie w Indonezji coraz częściej są spowodowane nie przyczynami naturalnymi, a niszczeniem torfowisk przez korporacje. Nowy raport opiera się na wcześniejszych ustaleniach, zgodnie z którymi degradacja torfu powoduje powodzie. Wcześniejsza analiza ostrzegała, że prawie połowa indonezyjskich torfowisk, około 6 milionów hektarów, została sklasyfikowana jako wysoce narażona na powodzie z powodu niekontrolowanej degradacji. Nowy raport wykracza poza diagnozę ryzyka powodziowego, wskazując na bezpośrednią odpowiedzialność za koncesje korporacyjne i słabe przepisy. W raporcie stwierdzono, że ponad 281 tysięcy km kanałów przecięło ekosystemy torfowisk na Sumatrze, Kalimantanie (Borneo) i Papui.

Całkowita długość kanałów odpowiada mniej więcej 65 podróżom z Los Angeles do Nowego Jorku. Przebiegają one głównie przez koncesje na uprawę palmy olejowej i przemysłowe plantacje drzew, zajmując odpowiednio obszary prawie 4 milionów hektarów i 2,5 miliona hektarów. Odwadnianie torfu kanałami zmniejsza właściwości gąbczaste, powodując osiadanie i nieodwracalne wysychanie. Gdy torfowisko utraci trwałą zdolność do zatrzymywania wody, następuje niekontrolowany spływ, który szkodzi otaczającemu środowisku. Według raportu powodzie na zdegradowanych torfowiskach nie są „naturalne”, lecz są oznaką załamania hydrologicznego spowodowanego kanałami odwadniającymi, wylesianiem i przekształcaniem gruntów, argumentuje raport. Pozostała wyschnięta warstwa torfu jest również wysoce łatwopalna. W efekcie Indonezję nawiedza cykl katastrof: pożary w porze suchej i powodzie w porze deszczowej.

Ponieważ zdecydowana większość kanałów budowana jest na koncesjach w celu osuszenia torfowisk, aby umożliwić uprawę roślin takich jak palma olejowa, powodzie są bezpośrednio związane z systemami koncesyjnymi, a nie tylko z niewłaściwym zarządzaniem środowiskiem. W latach 2015-2022 ponad 500 tysięcy hektarów torfowisk zostało przekształconych w monokultury, co dodatkowo wiąże koncesje przemysłowe z degradacją torfowisk i zwiększonym ryzykiem pożarów i powodzi.

W raporcie przyjrzano się także przepisom dotyczącym ochrony torfowiska, dochodząc do wniosku, że są one głęboko wadliwe, ponieważ służą interesom korporacji, a nie ochronie środowiska. Na przykład ochrona torfowisk istnieje jedynie na poziomie regulacji rządowych, a nie na poziomie prawnym. Ten niższy status oznacza, że ochrona torfowisk jest łatwo pomijana przez przepisy wyższego rzędu, takie jak kontrowersyjna ustawa omnibus dotycząca tworzenia miejsc pracy, która zalegalizowała nawet wcześniej nielegalne praktyki związane z palmą olejową i ograniczyła sankcje z karnych do administracyjnych.

Przepisy techniczne rządu nie obejmują również torfowych jednostek hydrologicznych poza strefami leśnymi. Ponadto, ekosystem torfowiska często uznaje się za zniszczony tylko wtedy, gdy jest spalany, a nie wtedy, gdy jest osuszany. Wynika to z faktu, że emisje dwutlenku węgla z torfowisk oblicza się głównie z pożarów, ignorując emisje z wylesiania, osuszania i kanalizacji, gdzie faktycznie rozpoczyna się degradacja.

(Mongabay)

Szkocja obejmuje ochroną większe połacie wód przybrzeżnych przed dennym trałowaniem

Szkocja podjęła decyzję o zamknięciu około 120 tysięcy km2 w dwudziestu morskich obszarach chronionych dla połowów włokami dennymi i innych połowów holowanych dennie. Obejmuje to około 60 tysięcy km2 nowych zabezpieczeń, obejmujących zarówno całkowite, jak i częściowe zakazy.

W połączeniu z 30 tysięcy km2 dodatkowej ochrony proponowanej dla angielskich morskich obszarów chronionych na morzu, około 10% brytyjskich mórz mogłoby zostać po raz pierwszy zabezpieczone przed połowami włokami dennymi. Wielka Brytania w końcu zaczyna dostrzegać, że tolerowanie tej szkodliwej działalności, nie jest już politycznie, publicznie ani naukowo akceptowalne.

W wyniku tych środków więcej wód będzie wyłączonych z połowów włokami. Wielka Brytania jako całość jest coraz bliżej wypełnienia swojego zobowiązania „30x30” (ochrona 30% mórz i 30% lądów) w praktyce, a nie tylko na papierze. Jednak większość morskich obszarów chronionych, szczególnie w cennych wodach przybrzeżnych wokół wybrzeża Wielkiej Brytanii, nadal zezwala na połowy włokami dennymi.

Organizacja Oceana wraz z partnerami z Koalicji Nasze Morza (Our Seas Coalition) przygotowuje się nie tylko do konsultacji rządowych w związku z obejmowaniem wód przybrzeżnych ochroną, ale też zamierza wesprzeć źródła utrzymania rybaków i społeczności przybrzeżnych o niskim wpływie na środowisko.

(Oceana)

Opracowanie: Tomasz Nakonieczny