Miesięcznik Dzikie Życie

4/118 2004 Kwiecień 2004

Liście

Krzysztof Wojciechowski

Pod takim tytułem ukazało się już drugie wydanie zbioru esejów profesora Janusza Janeckiego. Profesor jest wieloletnim członkiem Ligi Ochrony Przyrody, zaś podczas jego prezesowania w tej organizacji zainicjowano powstanie Powszechnych Uniwersytetów Wiedzy Ekologicznej. Obecnie profesor Janecki jest kierownikiem Katedry Kształtowania Krajobrazu w KUL.

Autor jest przyrodnikiem-eseistą. Prezentowany zbiór esejów doskonale obrazuje takie właśnie podejście do przyrody. Jak zauważa bowiem we wstępie, „naturalna przyroda broni się przed zachłannością człowieka swoim pięknem”. Ale nie tylko broni, ona również wpływa na kształtowanie się poczucia piękna w człowieku, piękna, którego ubogaca. „Jak długo więc człowiek będzie zdolny do doznawania przeżyć estetycznych związanych z przyrodą, tak długo ma ona szanse przetrwania. Istnienie zaś pięknej przyrody stwarza szansę kształtowania ludzkiej wrażliwości”. I temu właśnie ma służyć prezentowany zbiór esejów.

W książeczce znajdziemy opisy różnych zbiorowisk roślinnych, borów, dąbrów, łąk itp., oraz zwierząt, przedstawiane jednak w sposób „nienaukowy”. Czytelnik nie znajdzie tutaj łacińskich nazw czy wzorów, parametrów, stopnia pokrycia itd., język całości jest wybitnie literacki. Osobną grupę stanowią te, które opisują rodzinne tereny Autora (wschodnią Lubelszczyznę), rodzinę i wspomnienia z niełatwego, ale niezapomnianego dzieciństwa. Można je nazwać bioregionalnymi. Eseje te niosą ze sobą największy ładunek emocjonalny, a czytając je nie sposób oprzeć się przekonaniu, że były „sercem pisane”. Głębokie przeżycia wzmaga osobliwe podejście profesora do przyrody i specyficzny jej opis. Mszary są dla niego miękkie, sosny „zamieniają żywicę w bursztynowe łzy”, brzozy to „dobre, leśne duszki jaśniejące w lipowo-grabowym cieniu”, a dąbrowy to „literackie przykłady leśnego piękna”.

Zbiorek ten zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na kwiecisty język i bardzo plastyczne ukazanie piękna przyrody, ale również dlatego, aby pokazać, czy raczej jeszcze mocniej zaakcentować pewną drogę prowadzącą do ochrony świata naturalnego. Droga ta opiera się o kontemplację piękna stworzenia, odczuwanie którego nie jest li tylko „specjalnością” przyrodników czy ekologicznych aktywistów. Jest ono wspólne wielu ludziom i często daje szansę na stworzenie mocnych podstaw do ochrony przyrody, choć zwykle, niestety, ludzie tacy określani są mianem „pięknoduchów”.

Krzysztof Wojciechowski

Janusz Janecki, Liście, Wydawnictwo Blue-Graph, Warszawa 2003. Tomik nabyć można w warszawskiej Głównej Księgarni Naukowej im. Bolesława Prusa, ul. Krakowskie Przedmieście 7.