DZIKIE ŻYCIE

10 lat biegania w barwach Dzikie Życie RunTeam

Grzegorz Bożek

W marcu mija 10 lat od powstania projektu Dzikie Życie RunTeam, amatorskiego zespołu biegowego, który promuje idee jakie stoją za „Dzikim Życiem” oraz sam miesięcznik. Właśnie 10 lat temu, w marcu 2016 r., na lokalnych zawodach biegowych, nazwa Dzikie Życie RunTeam została użyta po raz pierwszy.

2026-03-41-DzikieZycie-RunTeam-trop

W 2016 r. na łamach „Dzikiego Życia” napisałem: „Największą wartością jest szacunek dla współuczestników zawodów, troska o zdrowie i bezpieczeństwo oraz dbałość o ochronę środowiska. Szczególnie bliskie są nam niewielkie, niszowe zawody, których organizatorzy starają się zachować standardy w zakresie wpływu na środowisko i nie korzystają ze wsparcia nieetycznego biznesu. W związku z tym nie startujemy na zawodach, które z takiego wsparcia korzystają”. Na bazie tych inspiracji końcem 2018 r. zaproponowałem, że dobrym pomysłem byłoby powstanie biegowej karty etycznej, która zawierałaby wskazania wzmacniające zachowania proekologiczne w środowisku sportów biegowych różnych odmian a także sportów outdoorowych1. Na ten moment ta propozycja pozostała unikatowym pomysłem w tych środowiskach.

Przez dekadę istnienia naszego teamu dołączyło do niego prawie 100 osób, w zdecydowanej większości osoby spoza grona redakcji czasopisma czy wydawcy. Nadal przyłączają się nowe osoby, które w naszej propozycji znajdują bliskie dla siebie wartości, jakie – przy okazji swojej różnej aktywności sportowej – chcą promować, lub po prostu wspierać „Dzikie Życie”, czasopismo piszące o ochronie dzikiej przyrody.

Wnioski z obserwacji zawodów i rynku biegowego

Przyglądając się środowisku biegowemu (ale też i pokrewnym sportom) mogę wyciągnąć kilka wniosków dotyczących zjawisk mających związek z ochroną środowiska, przyrody.

  1. Zauważalny jest podział na środowisko biegaczy ulicznych i terenowych (w którym sporą część stanowią biegacze górscy). Biegi uliczne, w tym masowe, wielotysięczne, generują ogromne ilości odpadów (m.in. kubków, talerzy jednorazowych), ale też gadżetów (koszulek, medali, dodatków do tzw. pakietów startowych). Większość biegów ulicznych odbywa się z dala od przyrody. Bardzo rzadko na takich zawodach oferowane są dla biegaczy posiłki wegetariańskie czy wegańskie – normą są dania mięsne (nierzadko tylko w wersji kiełbasa, musztarda + chleb). Niemniej ten trend się zmienia.
  2. Biegi terenowe (w tym niemała grupa biegów ultra, czyli biegów długodystansowych przekraczających dystans maratonu, czyli 42 km i 195 m) w swym założeniu mają odbywać się z poszanowaniem dla środowiska – takie zapisy często znajdują się w regulaminach zawodów. Można zauważyć (ale w różnym stopniu) dbałość o nieużywanie jednorazowych opakowań np. poprzez obowiązkowe posiadanie własnego kubka na trasie biegu. Normą jest definitywny zakaz śmiecenia na trasie, za które grozi dyskwalifikacja. Porzucanie swoich śmieci co prawda wciąż ma miejsce, ale jest rzadkie. Te biegi zwykle oferują dwie opcje posiłków regenerujących: standardową (z mięsem) i wegańską.
  3. Rynek biegowy prawdopodobnie osiągnął swój maksymalny pułap uczestników – czas przed covidem stał się szczytowym punktem frekwencji na zawodach (lata 2018-2019), niemniej liczba uczestników i powstające nowe zawody dowodzą stałej popularności tej rozrywki. W biegach, które odbywają się w przyrodzie liczba uczestników (liczonych łącznie z kilku dystansów) zwykle nie przekracza 2 tysięcy. Wiele biegów jest kameralnych, do setki uczestników. Niemniej do zawodów trzeba doliczyć ich obsługę, wolontariuszy i inne wsparcie na trasie.
  4. Niewielka część biegów odbywa się na terenach parków narodowych lub przebiega przez ich teren, zwykle na niewielkich odcinkach. Takie zawody mają ustalone ograniczenia lub limity np. zakaz realizowania przebiegów przez parki narodowe w nocy, limity zawodników na zawodach.
  5. Niewielka część organizatorów biegów korzysta ze wsparcia biznesu realizującego projekty turystyki masowej. Szkodliwy wpływ takich inwestycji na przyrodę nie jest postrzegany jako istotny.
  6. Dla biegaczy terenowych zauważalny jest wpływ gospodarki leśnej na lasy. Zdecydowana większość tras zawodów realizowanych w obszarach leśnych przechodzi przez miejsca gdzie niedawno prowadzono pozyskanie drzew lub właśnie jest realizowane. Widok zniszczonych dróg leśnych, wyciętych drzew u wielu biegaczy budzi spore wątpliwości.

Nasz amatorski team biegowy jest jednym z wielu setek jakie funkcjonują w polskim biegowym świecie, ale pewnie jednym z nielicznych z mocnym prośrodowiskowym przekazem. Przez 10 lat istnienia wystartowaliśmy w setkach biegów w Polsce, kilkunastu krajach Europy, łącznie to ponad 700 osobostartów, ponad 23 tysiące kilometrów przebiegniętych w zawodach, wiele miejsc na podiach. Ale przede wszystkim tysiące godzin spędzonych w przyrodzie, bo większość osób związanych z teamem woli biegać z dala od asfaltu.

Jeśli ktoś chciałby przyłączyć się do naszego zespołu, „pobiegnąć z nami w dzicz”, prosimy o list na adres redakcji. Więcej o zespole znajdziecie także tutaj: runteam.dzikiezycie.pl.

Grzegorz Bożek

Przypisy:
1. Grzegorz Bożek, Czas na biegową Kartę Etyczną, „Dzikie Życie”, nr 12-1/2018-2019, dzikiezycie.pl/archiwum/2018/gru-2018/czas-na-biegowa-karte-etyczna.